52 lata…
W 1966 roku w finale MŚ w Anglii gospodarze turnieju po dogrywce pokonali ekipę RFN 4:2. Od tamtej pory w meczu o złoto na mundialach padało kolejno goli: 5, 3, 4, 5, 5, 1, 0, 3, 2, 2, 1, 1. 52 lata po zwycięskim dla Anglików spotkaniu finałowym w decydującym boju turnieju w Rosji Francja – Chorwacja strzelono 6 bramek. To jeszcze wczoraj wydawało abstrakcją, ale przekonaliśmy się, że futbolu wszystko jest możliwe. Było blisko od wyrównania rekordu wszech czasów.
W 1958 roku, jeszcze w zamierzchłej futbolowej epoce w starciu o złoto Brazylia wygrała ze Szwecją 5:2. Dwa gole na Rasundzie Skandynawom wbił Pele, który świętował swój pierwszy tytuł mistrza globu. W październiku słynny piłkarz skończy 78 lat. Zapewne oglądał moskiewski finał, w którego obu połowach strzelono po 3 gole.
7 bramek w finale MŚ
1958: Brazylia – Szwecja 5:2
6 bramek w finale MŚ
1930: Urugwaj – Argentyna 4:2
1938: Włochy – Węgry 4:2
1966: Anglia – RFN 4:2
2018: Francja – Chorwacja 4:2





