Od Francji do Panamy
Mundial w Rosji skończył się już tydzień temu, ale w dyskusjach kibiców będzie obecny jeszcze długo, bardzo długo. Jednym podobała się gra Francji, innym niekoniecznie, ale tytuł mistrza świata podopieczni Didiera Deschampsa wywalczyli w pełni zasłużenie. Oceniamy wszystkich uczestników turnieju, który przeszedł już do historii, a polscy kibice wymazaliby go najchętniej z pamięci. Niestety, nie jest to takie proste.
Oceniamy uczestników MŚ 2018
Francja – 1 miejsce
Kadrowo chyba najmocniejsza ekipa: bardzo dobry bramkarz, świetna linia obrony, niesamowity wybór w pomocy, siła w ofensywie, mimo że Olivier Giroud nie strzelił żadnego gola i przez cały turniej nie oddał celnego strzału na bramkę rywali. Dla Girouda trener przewidział inne zadania, a ten je wypełniał i robił miejsce kolegom atakującym z głębi pola. Zatrzęsienie indywidualności, w finale gole strzelali choćby Antoine Griezmann (Atletico Madryt), Kylian Mbappe (Paris SG), Paul Pogba (Manchester United). Deschamps miał znakomity kontakt z piłkarzami i potrafił zapanować nad gwiazdami, które większość czasu spędzały na ławce rezerwowych. Francja była bardziej wyrafinowana niż na Euro 2016, kiedy przegrała finał z Portugalią, ale może dojść do analogicznej sytuacji jak w latach 1998-2000. W MŚ team z DD w składzie najpierw imponował defensywą, a dwa lata po tym w finałach ME położył większy nacisk na atak. Obie imprezy zostały wygrane. DD denerwuje się, gdy krytykuje się styl gry jego podopiecznych, ale strach pomyśleć co się stanie gdy tricolores pokażą pełnię swych możliwości i postawią zdecydowanie na ofensywę. Namiastki były w potyczce z Argentyną.
Chorwacja – 2 miejsce
Jak się ma takiego gościa jak Luka Modrić, świetnego piłkarsko, kapitalnie przygotowanego do gry pod każdym względem, który dla drużyny jest gotowy do największych poświęceń to można walczyć o najwyższe cele. W pomocy zawodnicy z Realu Madryt, Barcelony, Interu, para stoperów Lovren-Vida, bardzo dobrzy boczni obrońcy… Zlatko Dalić nie przeszkadzał swoim wojownikom. W grupie Hrvatska zdemolowała Argentynę, w fazie pucharowej traciła jako pierwsza gola z Danią, Rosją, Anglią, ale i tak wychodziła na swoje. Buntownik – Nikola Kalinić został szybko odesłany do domu, co wcale nie zepsuło atmosfery. Chorwaci wiedzieli dla kogo i co grają i osiągnęli największy sukces w dziejach swojego futbolu.
Belgia – 3 miejsce
Najwięcej goli strzelonych – 16, ofensywna, efektowna gra podobała się wszędzie. – Francja pokazała antyfutbol – mówił po przegranym półfinale Eden Hazard, lider Czerwonych Diabłów. Roberto Martinez nie zabijał u swoich podopiecznych inwencji i na boisku znalazł miejsce dla kilku artystów. Z Francuzami zawiódł Romelu Lukaku, a mógł wykorzystać jedno ze znakomitych zagrań Kevina De Bruyne. Może sobie to odbije w najbliższym Euro. – Chcemy je wygrać – zapowiada Eden Hazard, który sposobi się do przenosin z Chelsea do Realu Madryt.
Anglia – 4 miejsce
Gareth Southgate przywiózł do Rosji kolektyw, nie grupkę zmanierowanych gwiazd. Obalony został mit o zmęczeniu ciężkim sezonem Premier League, bo Anglicy byli perfekcyjnie przygotowani pod względem kondycyjnym i fizycznym i zdobywali mnóstwo bramek po stałych fragmentach. W powrocie do najlepszej czwórki MŚ, na który czekano od 1990 roku pomógł Albionowi Jordan Pickford, bramkarz Evertonu, bohater finałów UEFA Euro U-21 2017, także z Kielc. – Tam była kapitalna murawa – wspomniał 24-letni golkiper.
Urugwaj – ćwierćfinał
Absencja Edinsona Cavaniego w ćwierćfinale pomogła… Francuzom. Oscar Tabarez od 2006 trwa na stanowisku selekcjonera i wykonuje znakomitą robotę. – Ćwierćfinał dla tak małego kraju to coś niesamowitego – powiedział po porażce z Francją selekcjoner, który umiejętnie wprowadził do zespołu zawodników młodszego pokolenia. Pomocnicy Rodrigo Bentacur – 1997 (Juventus), Nahitan Nandez – 1995 (Boca Juniors), Luca Torreira – 1996 (przeniósł się po MŚ z Sampdorii do Arsenalu za 30 mln euro), nie wspominając o obrońcy Jose Maria Gimenezie – 1995 (Atletico Madryt) z bardziej doświadczonymi kolegami tworzą szalenie mocny team. Ani Cavani, ani Diego Godin, ani Luis Suarez nie zamierzają opuszczać drużyny narodowej, celują w złoto na Copa America 2019.
Brazylia – ćwierćfinał
Zatrzęsienie gwiazd, ekipa poukładana taktycznie, ale zabrakło jej chyba rasowej dziewiątki, bo Gabriel Jesus zawiódł na całej linii. Canarinhos strzelali mało bramek i w ćwierćfinale zostali wysadzeni przez Belgów.
Szwecja – ćwierćfinał
Zlatan Ibrahimović nie był im potrzebny do dotarcia do ćwierćfinału, co nigdy się nie udało w MŚ z nim w składzie. Bardzo solidny, waleczny zespół, który wspierali wspaniali kibice.
Rosja – ćwierćfinał
Przed mundialem Stanislav Czerczesow był jednym z najbardziej nienawidzonych ludzi w Rosji, po mundialu go uwielbiają. Przekonał zawodników do wyjątkowo ciężkiej pracy, miał pomysły na rywalizację z potencjalnie silniejszymi rywalami, a na zielonej murawie gospodarze wręcz orali. W czasach kryzysu swojego futbolu (tak się mówi i pisze) sborna zaskoczyła i pokazała, że tacy piłkarze jak Golovin, Czeryszew, Dziuba zasługują na uznanie. W polskiej ekstraklasie przydałoby się dziesięciu takich Czerczesowów.
Kolumbia – 1/8 finału
Tylko 1/8 finału zespołu Falcao, Cuadrado, Jamesa Rodrigueza. Kontuzje zrobiły swoje, stres też, co było widać w konkursie karnych z Anglią i wielu kibiców zastanawia się czy Jose Pekerman rozumie kolumbijską mentalność. Miał być medal w Rosji, na to zasłużyli na pewno genialni kibice Los Cafeteros. Niejeden sprzedał samochód by wspierać piłkarzy tak daleko.
Hiszpania – 1/8 finału
Zamieszanie z Julenem Lopetegui odbiło się na zespole. W 1/8 finału z Rosją Hiszpanie przeważali, ale grali przeraźliwie wolno i gospodarz wyeliminował ich po karnych.
Meksyk – 1/8 finału
Tradycyjnie zatrzymani w 1/8 finału. Świetny początek, ale w spotkaniach ze Szwecją (0:3) i Brazylią (0:2) zawiedli. Ledwie 3 gole w całym turnieju.
Portugalia – 1/8 finału
Mogli wygrać grupę, lecz Cristiano Ronaldo zmarnował rzut karny z Iranem i trafili na Urugwaj, który ich wyeliminował. Poniekąd zapłacili cenę za minimalizm.
Dania – 1/8 finału
- Zanudzali – przyznał legendarny Brian Laudrup. Miał rację, ale jego rodacy z grupy wyszli i dopiero po jedenastkach ulegli Chorwacji. Bardzo poukładany taktycznie zespół, błysk daje mu Christian Ericksen z Tottenhamu.
Szwajcaria – 1/8 finału
Zawód, bo świetnie poczynali sobie w grupie w meczach z Brazylią i Serbią, a ze Szwecją nie pokazali nic godnego uwagi.
Japonia – 1/8 finału
Postraszyli Belgów, bo prowadzili z nimi 2:0. Wyszli z grupy, a mieli być chłopcem do bicia.
Argentyna – 1/8 finału
Leo Messi miał poprowadzić drużynę narodową do złota, ale w Rosji Argentyna miała najsłabszy skład od lat. Swoje do pieca dołożył Jorge Sampaoli, który kombinował, zmieniał i nie było mowy o jakiejkolwiek stabilizacji. Niektórzy dostali się do kadry tylko za nazwisko, albo koleżeństwo z Messim, a Dybala siedział na ławie. 9 goli straconych w czterech spotkaniach to odzwierciedlenie słabości zespołu, który miał przebłyski z Nigerią i Francją. A Messi? Cóż, zawiódł, liderem nie był, nie jest i nie będzie, a przy nim niektórych zawodników dopada jakiś paraliż.
Senegal – I runda
Odpadli pechowo, przez kartki, za to razem z Polską, którą pokonali 2:1. Świetne przygotowanie fizyczne, kondycyjne nie zaowocowały promocją do szesnastki.
Iran – I runda
Znakomite partie z Hiszpanią (0:1), Portugalią (1:1), niesłychana waleczność, nieźle zaawansowany technicznie zespół był o krok od wyjścia z grupy. Carlos Queiroz nauczył Persów grać po europejsku.
Korea Południowa – I runda
Wygrali z Niemcami 2:0, a na lotnisku w Seulu zostali powitani jajkami. Apetyty kibiców były chyba zbyt rozbudzone, po porażkach ze Szwecją 0:1 i Meksykiem 1:2 Koreańczycy stracili szanse na awans.
Peru – I runda
Zmarnowany karny Christana Cuevy, inne setki w meczach z Danią i Francją, fatalna skuteczność, więc mimo naprawdę dobrej, efektownej gry nie udało się awansować do 1/8 finału. Szkoda, bo to drużyna, która preferuje ofensywny, techniczny futbol. Jej kibiców też Rosja pokochała.
Nigeria – I runda
Mieli pretensje do arbitra meczu z Argentyną, którego nie powinni przegrać. Świetna druga połowa z Islandią nie okazała się dobrym prognostykiem przed decydującym bojem, choć Superorły wcale nie cieszą pochlebne opinie obserwatorów. W Rosji bardzo dobrze czuł się Ahmed Musa, zawodnik CSKA Moskwa, autor dwóch trafień z Islandczykami.
Serbia – I runda
Liczyli na więcej, ale przegrali z bardziej doświadczonymi ekipami Szwajcarii i Brazylii.
Tunezja – I runda
Postawili się Anglii (1:2), ulegli w wymianie ciosów Belgii (2:5) i na otarcie łez wygrali z Panamą 2:1. Technicznie bardzo dobrze wyszkoleni piłkarze pokazali się z dobrej strony i teraz zmieniają pracodawców. Błyskotliwy Wahbi Khazri (numer 10), zdobywca zwycięskiego gola z Panamczykami przeniósł się z Rennes do Saint Etienne.
Arabia Saudyjska – I runda
Po klęsce z Rosją 0:5 posypały się kary dla reprezentantów Arabii, ale szejków udobruchali postawą z Urugwajem (0:1) i zwycięstwem z Egiptem. Juan Antonio Pizzi najwięcej do poprawienia ma w zakresie taktyki, ale nie można wykluczać, że zostanie niebawem zwolniony.
Niemcy – I runda
Najgorszy występ reprezentacji Niemiec w historii, a porażka z Koreą Południową była wyjątkowo bolesna. W drużynie Joachima Loewa nie było takiej atmosfery jak kiedyś, rozbiło ją na pewno spotkanie Ozila i Gundogana z tureckim prezydentem, a być może też… gierki komputerowe, na które piłkarze tracili zbyt dużo czasu. Zabrakło takich charyzmatycznych postaci jak Schweinsteiger i Lahm, a selekcjoner bał się w większym stopniu zaufać młodej fali, nie powołał choćby Leroya Sane.
Polska – I runda
Bez wigoru, bez radości, bez pomysłu. Robert Lewandowski nie strzelił nawet gola. Najbardziej bezpłciowa reprezentacja rosyjskiego mundialu.
Maroko – I runda
Tylko jeden punkt, ale bardzo dobra gra. – Zasłużyliśmy na więcej – powiedział bramkarz Munir, od lipca zawodnik Malagi, do niedawna Numancia. Przynależność klubowa podopiecznych Herve Renarda budzi respekt (np. Benatia – Juventus, Hakimi – na mundialu Real Madryt, po Borussia Dortmund, Belhanda - Galatasaray), ale trener nie wejdzie na boisko i nie będzie zdobywał goli.
Australia – I runda
Nie pograł sobie na swoim czwartym mundialu Tim Cahill, a Socceroos, jak wiele ekip mieli problem z finalizacją akcji. Pechowa porażka z Francją, remis z Danią, choć można było wygrać i na koniec przegrana z Peru. Nikt nie miał pretensji do teamu Barta Van Marwijka, który pożegna się ze swoim stanowiskiem.
Islandia – I runda
34-letni Hannes Halldorsson obronił rzut karny egzekwowany przez Leo Messiego, a Islandczycy zremisowali z Argentyną. Z Nigerią i Chorwacją ponieśli porażki, a po MŚ kadrę opuścił Heimir Hallgrimsson. Do tego trenera nikt nie miał pretensji, bo najpierw jako asystent Larsa Lagerbacka, potem numer 1. W Rosji Islandczycy do końca bili się o wyjście z grupy, ale nie grzeszyli skutecznością (m.in. z Nigerią jedenastkę zmarnował Gylfi Sigurdsson).
Kostaryka – I runda
Mimo, że trafili do trudnej grupy oczekiwali przynajmniej powtórki przygody z Brazylii 2014, gdy dobrnęli do ćwierćfinału. Tym razem jednak tak dobrze nie bronili i szybko odpadli, chociaż z honorem.
Egipt – I runda
Jedynym wygranym został Essam El Hadary, który w wieku 45 zagrał na mundialu i obronił rzut karny. Kontuzja Mohameda Salaha trochę pokrzyżowała szyki ekipie Hectora Raula Cupera, ale zagrała ona w Rosji znacznie poniżej możliwości i poległa nawet z Arabią Saudyjską.
Panama – I runda
Kolejna drużyna, która przekonała się jak finały MŚ różnią się od eliminacji. Podopieczni Hernana Dario Gomeza przegrali wszystkie grupowe spotkania, stracili 11 goli, ale pokazali, że potrafią cieszyć się futbolem.



















