E 3: Wisła Płock – Korona 1:2
W 34 minuie Giorgi Merebaszwili dostał ze rzekome symulowanie rzutu karnego drugi żółty kartonik i Wisła Płock musiała sobie radzić w dziesiątkę. To, jak mówią nie tylko polscy ligowcy ustawiło mecz, na który nie wszyscy gospodarze dojechali. Choćby taki Nico Varela, który zagrywał ręką w swoim polu karnym, a sędzia przy pomocy VAR przyznał ekipie Gino Lettierego rzut karny. Wykorzystał go Elia Soriano i Korona uwierzyła, że może odnieść upragnione wyjazdowe zwycięstwo.
Na wiktorię na obcym boisku żółto-czerwoni z Kielc czekali od 13 kwietnia, a wtedy w Poznaniu pokonali Lecha 1:0. Z tamtego składu w Płocku z Wisłą zagrało 8 zawodników, w tym asystent przy drugim trafieniu, Łukasz Kosakiewicz. Drugi raz z ni to strzału, ni podania wyszło coś ekstra, a Ivan Jukić jak z Legią nie zawiódł przeciw zespołowi Dariusza Dźwigały. W doliczonym czasie Wisła grała w dziesiątkę, a powinna nawet w ósemkę, bo protesty miejscowych po niektórych decyzjach arbitra wyglądały żenująco. Ok, może pan Szczech zbyt pochopnie stwierdził, że Merabaszwili symulował, ale co do zagrania ręką Vareli postąpił słusznie. Naskoczyli na niego zawodnicy z Płocka i przesadzali z zachowaniem, za które ktoś z tercetu Cezary Stefańczyk – Nico Varela – Dominik Furman mógł wylecieć z boiska. Trener Wisły z ławki krzyczał, że ręka Vareli była nieumyślna, ale Urugwajczyk po prostu popełnił błąd techniczny jaki nie przystoi nawet zawodnikowi słabej polskiej ekstraklasy. Korona skorzystała z nieudolności Nafciarzy, na ich tle pokazała się jako solidna drużyna, szkoda tylko, że pozwoliła sobie na rozkojarzenie i stratę gola na 1:2. Generalnie nie był to dla postronnego widza mecz, który oglądało się z przyjemnością, a nieco ponad 4 tysiące kibiców na Stadionie imienia Kazimierza Górskiego ze względu na upał przeżywało istne katusze. Niebawem nikt nie będzie o tym pamiętał, ale kielczanie wcale nie muszą się martwić, bo swój cel osiągnęli. /JKM/ Fot. Mateusz Kępiński
Kluczowa interwencja
Ken Kallaste w 79 minucie wybił piłkę z pustej bramki Korony po dośrodkowaniu (strzale) Dominika Furmana.
Liczba meczu
100 – procent goli z tego meczu strzelili obcokrajowcy.
Ekstraklasa – 3 kolejka
3.08.2018, piątek
Wisła Płock – Korona Kielce 1:2 (0:0)
0:1 Elia Soriano 53 karny prawą nogą (za rękę Vareli)
0:2 Ivan Jukić 90+1 lewą nogą (asysta Kosakiewicz)
1:2 Carlitos II 90+7 lewą nogą (asysta Łasicki)
Wisła: Dahne – Stefańczyk (87 Łasicki), Uryga, Dźwigała, Warcholak – Furman, D. Szymański – Varela (80 Carlitos II), Szwoch (67 Zawada), Merebaszwili – Ricardinho.
Korona: Hamrol – Rymaniak, Malarczyk, Diaw, Kosakiewicz – Gardawski (46 Kallaste), Żubrowski, Petrak, Możdżeń (46 Arweładze, 85 Janjić), Jukić – Soriano.
Żółte kartki: Merebaszwili 2, Furman, Stefańczyk, Uryga, Dźwigała (Wisła), Gardawski, Malarczyk, Kosakiewicz (Korona).
Czerwona kartka: Merebaszwili (Wisła) – 34 za 2 żółte.
Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).
Widzów: 4126.




