4: Nowiny – Korona II 1:2
Tak wyrywkowo: Krzysztof Zając, Łukasz Foks, Dariusz Kozubek, Jacek Kubicki, Marek Mierzwa, Ireneusz Pietrzykowski, Artur Jagodziński, Krzysztof Dziubel, Janusz Cieślak, Jan Kowalski, Łukasz Gągorowski, Karol Armata, Dominik Szymkiewicz, Piotr Radwański, Aleksandra Szałas, Marcin Jopkiewicz, Gino Lettieri, Maciej Kolasa i wielu innych znamienitych gości pojawiło się na meczu czwartej ligi świętokrzyskiej GKS Nowiny – Korona II Kielce i zobaczyło premierę nowej płyty boiska.
Kolejność w naszej wyliczance przypadkowa, mamy nadzieję, że się nikt z pominiętych nie obrazi, no dobra dołożymy jeszcze Grzegorza Figarskiego i Macieja Cendera i już wiemy jaką rangę miało to widowisko. W rezerwach Korony do swoich małolatów trener Sławomir Grzesik dołożył choćby Felicio Anando Browna Forbesa. Wojciech Niebudek, chłopak który traktuje piłkę nożną jako hobby mógł więc się zmierzyć z piłkarzem mającym w CV gole wbite takim markom jak CSKA Moskwa (samemu Igorowi Akinfiejewowi, reprezentantowi Rosji), Lokomotiv Moskwa, FK Krasnodar. 10 października 2014 w Muscat Forbes był w jednym składzie Kostaryki z Keylorem Navasem, bramkarzem Realu Madryt. Prawie 4 lata później w Nowinach miał kilka ciekawych momentów, ale nie zachwycił, jego braki kondycyjnie były widoczne aż nadto. Niebudek nie może się wstydzić swojego występna tle Kostarykanina, a także Vato Arweładze, tak ze słynnej rodziny z braćmi Szotą i Arcziłem. 20-letni Gruzin technicznie wymiata, lecz taktycznie ma sporo do nadrobienia, więc nie może marudzić gdy jest zsyłany do czwartej ligi polskiej, czyli na piąty poziom w naszym kraju. Takie coś przydaje się po to, żeby zrzucić samemu głowę z chmur, póki jej ktoś nie zetnie. W Koronie trenerzy starają się pracować nad szeroko rozumianą mentalnością młodych zawodników, ale to nie jest takie proste, bo niektórych w manii wyższości (tylko nad czym, nad kim?) utrzymują rodzice, koledzy, koleżanki. Kto szybciej zrozumie, że trzeba zasuwać na maksa, nie oglądać się na innych ma większe szanse na wskoczenie do poważniejszej piłki. W Nowinach Korona II nieco rozczarowała, z wyjątkami, bo grała za wolno, zbyt mało agresywnie. Rywal nie potrafił tego wykorzystać, grał zbyt bojaźliwie. Jednak w dziesiątkę gospodarze Nowiny wyszły na prowadzenie po golu Pawła Ślefarskiego. Jego współautorem może się uznawać Paweł Sokół, sprowadzony do Kielc z Manchesteru City. Po tej interwencji, w zasadzie braku reakcji kibice na obiekcie GKS Nowiny zastanawiali się nad przypadkiem Sokoła. Chłopaczyna przychodzi z Anglii, z takiego klubu, nie radzi sobie, być może ze stresem w czwartej lidze. Wymówka? Nie ma, tym bardziej, że obdarzony świetnymi warunkami fizycznymi golkiper nie popisał się parę dni wcześniej w Kajetanowie. W pewnym momencie sentymenty przestaną się liczyć, więc Sokół musi się wziąć w garść. Nikt go nie chce skreślać, bo nie takie przypadki znał futbol, jednak dzwon zabił mu w Nowinach. Gospodarze długo nie cieszyli się z prowadzenia, a ostudził ich, i to dwukrotnie Maciej Firlej. Prawie 22-latek wykonał swoją robotę i teraz może liczyć na zauważenie przez Lettierego. O tym meczu szybko wszyscy zapomną, a niektórzy zawodnicy lekką ręką zmarnowali okazję by pokazać się z fajnej strony przy takiej licznej publice. Prawie 40-letni Przemek Cichoń raz dał się ograć Arweładze, ale ogólnie znowu pokazał wszystkim jak podchodzi się do boiskowych obowiązków. Młodzi nie mieli siły, ale on, młody duchem nie przestawał biegać. Cichy nie potrzebuje efektownej fryzury, tatuaży by wciąż zdobywać serca kibiców, przemawia inaczej. Co by było gdyby 20 lat temu w Koronie piłkarze mieli takie warunki jak teraz? Przemka nie zepsułyby żadne pokusy, dziś pisalibyśmy o nim jako wielokrotnym reprezentancie Polski seniorów. W życiu, niestety nie wszystko układa się tak jak sobie człowiek wymarzy, ale ci, którzy mają tyle podane na tacy powinni to doceniać. – Z wyniku jestem zadowolony, z gry nie bardzo. Może wynikało to z roszad w składzie – zastanawiał się Sławomir Grzesik, trener Korony II, który mógł być najbardziej zadowolony z postawy Kacpra Chudeckiego, kiedyś skreślonego, dziś ocenianego niezwykle pozytywnie. Ten chłopak stara się właśnie jak Cichoń i jest szansa, że będą z niego ludzie. Ba, w Koronie II nie brakuje utalentowanych chłopaków, a niektórym, tak jak na przykład Ernestowi Jopkiewiczowi trzeba koniecznie pomóc. W Nowinach przed sezonem po cichu mówiło się o awansie, ale chyba jeszcze na to za wcześnie. Mariusz Ludwinek ma do dyspozycji liczną grupę zawodników i wie, że nie jest łatwo poradzić sobie z niezadowolonymi, którzy nie grają. By ich nie stracić w Nowinach muszą im pokazać, że są potrzebni, tym bardziej, że nie czują się gorsi od kolegów. Piłka to prosta gra, ale nie tak prosto zarządza się grupą ludzi, często o rozbujanym na maksa ego, co się tyczy 99 procent zespołów w Polsce, od Legii do Czarnovii. Dobrze, że są tacy goście jak Cichoń, bo by młodzieży zabrakło wzorców.
4 liga
18.08.2018, sobota
GKS Nowiny – Korona II Kielce 1:2 (0:0)
Paweł Ślefarski 66 – Maciej Firlej 69, 74.
Nowiny: Gugulski – Boszczyk, Cichoń, Ślefarski, W. Niebudek – R. Szmalec (83 Wojtal), Kuzincow (59 Szewczyk) – Papka (82 Krzymieński), K. Bujak II (70 Matachowski), Mat. Dziubek – Olearczyk (83 K. Gębalski).
Korona II: Sokół – Pierzchała, Michał Dziubek, Kloc – Forbes (60 Szałas), Jopkiewicz, Gadomski (74 Rybus), Chudecki (82 Sowiński), Skrzecz – Arweładze (90+1 Matuszewski), Firlej.
Żółte kartki: Mat. Dziubek 2, Szewczyk (Nowiny), Gadomski, (Korona II).
Czerwona kartka: Mat. Dziubek (Nowiny) – 55 za 2 żółte.
Sędziował: Krzysztof Adach.
Widzów: około 200.






