E6: Korona – Arka 2:1
Minęło już ponad 4 miesiące od drugiego półfinału Pucharu Polski w Gdyni, ale kibice Korony chyba nigdy nie zapomną w jaki sposób ich zespół zmarnował szansę na występ na Stadionie Narodowym w wielkim finale. Żółto-czerwoni potraktowali więc ekstraklasowy bój z żółto-niebieskimi jak rewanż za kwietniową porażkę. – Mamy rachunki do wyrównania – podkreślał Gino Lettieri, trener Korony, który wtedy zawalił chyba najbardziej.
Lettieri wówczas źle ustawił podopiecznych, a gra na 0:0 nie przyniosła efektu. To Arka zagrała w finale, nie Korona, lecz gdynianie przyjechali tym razem do Kielc jako drużyna niżej sklasyfikowana w tabeli. Znów na obiekcie w Kielcach, tym razem po przeciwnej stronie barykady mogli się pokazać Michał Janota, Goran Cvijanović i Nabil Aankour. – To już inny rozdział, my zajmujemy się swoimi piłkarzami – powiedział Gino Lettieri, który ustawił ekipę inaczej niż w pucharze, zdecydowanie bardziej ofensywnie. Korona, przed niektórych wskazywana jako kandydat numer 1 do spadku prezentuje się solidnie i ma niezły skład. Odstaje tylko Oliver Petrak, faworyzowany przez trenera kosztem Mateusza Możdżenia. Z Arką Petrak zagrał na swoim standardowym poziomie, czyli cieniutko i sprokurował jedenastkę. Po stracie gola zrobiło się nerwowo, ale kielczanie dowieźli korzystny rezultat do końcowego gwizdka. Przed przerwą na 1:0 uderzył Elia Soriano, który dobijał strzał Kuby Żubrowskiego (bardzo dobry występ), trafienie na 2:0 zaliczył Zlatko Janjić, też dobitka, ale po Ivanie Jukiciu. Korona wygrała zasłużenie, bo była drużyną lepszą od Arkowców, dlatego jako kiepski żart trzeba potraktować wypowiedź Zbigniewa Smółki, o tym, że gospodarze nie grali w piłkę. – Mieliśmy zdecydowanie więcej strzałów, statystyki nie kłamią – przekonywał Lettieri i miał rację. Gratulacje dla Korony, ale wciąż żal, że nie pokazała takiego futbolu w kwietniu w Gdyni. /JKM/ Fot. Mateusz Kępiński – Korona Kielce
Ekstraklasa – 6 kolejka
24.08.2018, piątek
Korona Kielce – Arka Gdynia 2:1 (1:0)
1:0 Elia Soriano 16 prawą nogą (dobitka strzału Żubrowskiego)
2:0 Zlatko Janjić 65 prawą nogą (dobitka strzału Jukicia)
2:1 Damian Zbozień 77 karny prawą nogą (za faul Petraka na Helstrupie)
Korona: Hamrol – Rymaniak, Kovacević, Diaw, Kosakiewicz – Gardawski, Petrak, Żubrowski, Janjić (72 Możdżeń), Jukić (66 Pucko) – Soriano (57 Górski).
Arka: Steinbors – Zbozień, Marić, Helstrup, Marciniak – Sołdecki (57 Bogdanow) – Aankour, Cvijanović (57 Zarandia), Janota, Siemaszko (73 Jankowski) – Kolew.
Żółte kartki: Kovacević, Hamrol (Korona), Cvijanović, Janota, Marić (Arka).
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 7534.



