Brzytwa ostra dla Czarnych
Doliczony czas pierwszej połowy meczu Motor Lublin – Czarni Połaniec. Gospodarze, faworyt trzeciej ligi przegrywają z beniaminkiem 0:1, ale mają rzut wolny z prawej strony zza pola karnego. Do piłki podchodzi wkurzony Tomasz Brzyski, czterokrotny mistrz Polski z Legią i umieszcza ją w okienku bramki strzeżonej przez Kubę Borusińskiego. Brzytwa zrobił to niezwykle sprytnie i pokazał, że pewnych rzeczy się nie zapomina.
Sportowa złość Tomka
Motor miał zmieść Czarnych z powierzchni ziemi. Od razu ruszył i Tomasz Brzyski mógł się wykazać egzekwując kornery. Wykonywał je tak, że piłkarze z Połańca musieli się wysilać i nie mogli sobie pozwolić na dekoncentrację. Można nawet stwierdzić, że wrzutki od siedmiokrotnego reprezentanta Polski (jeden gol, z Norwegią w 2014) były aż za dużej jakości dla jego kolegów. Brzyskiego to irytowało i najpierw spiął się z Damianem Skibą, a już po golu gości dostał głupi żółty kartonik za komentowanie orzeczeń arbitra. Trafienie Skiby zszokowało podopiecznych Mariusza Sawy, wkurzyło Brzyskiego, który co chwila miał uwagi do kolegów z drużyny i obudziło w nim lwa. Gdy podchodził do wolnego część fanów Motoru była już przekonana, że futbolówka wyląduje w sieci. – Coś tam jeszcze pamiętam z tych wolnych – śmiał się po meczu Brzyski, a przecież jeszcze w przerwie, mimo trafienia nie miał powodów do satysfakcji. Motor przeważał, ale goście w głównej mierze za sprawą Skiby sprawiali kłopoty. Na początku drugiej części Czarni zorganizowali zabójczą kontrę, ale wychodząc trzech na jednego kompletnie się pogubili.
Reakcja natychmiastowa
Spotkanie prowadzone (bardzo dobrze) przez tercet z Kielc okazało się kapitalną reklamą trzeciej ligi, szczególnie po przerwie. Motor atakował non stop, ale został skarcony w 62 minucie. Mateusz Kowalski nie bał się podyktować karnego (ewidentnego, za faul Michoty na Skibie) dla ekipy Piotra Mazurkiewicza, a gola, lecz dopiero po dobitce strzelił Kamil Hul. Szok Motoru? Nie, raczej natychmiastowa reakcja i po kombinacji Michała Gałeckiego z Konradem Nowakiem wyrównanie. Remis jednak faworyta nie zadowalał i przycisnął niesamowicie. Kuba Borusiński popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami, musiał także bronić uderzenia Brzyskiego z… rożnych (on akurat to potrafi), a na jego przedpolu się kotłowało. W 81 minucie jako asystent pokazał się Konrad Nowak, a chłopak z CLJ, Szymon Rak pokonał Borusińskiego. Ponad 2 tysiące kibiców oszalało ze szczęścia. Mało kibiców? Mało, ale ich doping znakomity, nieustający i dzięki temu na Arenie Lublin panowała rewelacyjna atmosfera.
Pieczęć mistrza
Brzyski wolne uderza kapitalnie, z rogów daje ciasteczka, z których nie każdy umie skorzystać, rzuca podania krzyżowe, długi, krótkie, jak trzeba kiwnie, da się sfaulować. Profesor swoją popisową drugą połowę podsumował pieczęcią w 86 minucie, kiedy oddał cudowny strzał z dystansu. Opisywanie go mija nie ma sensu, zachęcamy do obejrzenia z linka poniżej. Trudno uwierzyć, że Sandecja pogoniła Brzytwę, bo taki zawodnik to prawdziwy skarb. Od kiedy rozstała się z nim Legia, w niezbyt ciekawych okolicznościach nie ułożyło mu się w Cracovii, Sandecji, w obu tych klubach nie zdobył gola w ekstraklasie. Nie było gościa, który zaufałby jednego z największych specjalistów w polskich ligach od stałych fragmentów ostatniej dekady to wylądował w rodzinnym Lublinie gdzie gra jak prawdziwy mistrz. Z taką formą lewy obrońca Motoru (były piłkarz Korony Kielce) może też powalczyć o tytuł króla strzelców swojej grupy czwartej ligi. – Spokojnie, bez napinki, najważniejsze byśmy awansowali – mówi już po meczu zadowolony Brzytwa, który dostał zaproszenie na Turniej Grduniowy trójek w Kielcach. Może przyjedzie wraz z Grzegorzem Boninem, innym byłym koroniarzem, któremu akurat spotkanie z Czarnymi nie wyszło.
Potencjał na ekstraklasę
W sezonie 1991/92 Motor pożegnał się z ekstraklasą na dobre. Wówczas do bezpiecznej lokaty brakło punktu, a ostatnim rywalem na najwyższym szczeblu, który zawitał do Lublina była Legia Warszawa (wygrała 3:0). Po degradacji z elity zasłużony lubelski klub prawie, że sięgnął dna, a kibice pamiętający piękne czasy uważają, że nadal jest na dnie, bo trzecia liga polska, de facto czwarta to nie rozgrywki dla klubu choćby z takim pięknym stadionem. – My musimy awansować – bez ogródek zapewnia Bonin. W Motorze wiele osób uczy się w zasadzie futbolu od zera. Fajnie to wszystko wygląda, ale trochę lipa, że taki klub na meczu trzeciej ligi nie potrafi zorganizować cateringu dla garstki dziennikarzy, choćby ciepłej herbaty. Dobrze, że na Czarnych nie pojawił się Łukasz Skalski, spec od jedzenia na stadionach piłkarskich, bo wtedy mógłby niepochlebnie opisać Motor na swoim blogu. To niby pierdółki, drobiazgi, ale takie coś wpływa na wizerunek. Lublin daje radość takim zespołom jak Czarni Połaniec, bo mogą sobie pohasać na znakomitym stadionie, arenie młodzieżowego Euro 2017, posłuchać dopingu na poziomie i jeszcze postraszyć faworyta. – Zabrakło nam Tomka Brzyskiego – skwitował Piotr Mazurkiewicz, trener Czarnych, dość trafnie. Brzytwa zrobił różnicę i ci, co nie przyszli na mecz mogą żałować, że nie widzieli show. Jaromir Kruk, współpraca Aleksandra Flis
3 liga
12.09.2018, środa
Motor Lublin – Czarni Połaniec 4:2 (1:1)
Tomasz Brzyski 45+1 wolny, 86, Konrad Nowak 65, Szymon Rak 81 – Damian Skiba 33, Kamil Hul 62 dobitka własnego karnego (obrona Sobieszczyk).
Motor: Sobieszczyk – Michota, Cichocki, Ranko, Brzyski – Bonin (63 Darmochwał), Sz. Kamiński (89 Buczek), Gałecki, Paluch (72 Rak) – Pożak (46 D. Kamiński), K. Nowak (87 Słotwiński).
Czarni: Borusiński – Bawor, Zięba, Załucki (55 Wątróbski), Witek – Miazga (84 Stypa), Tetlak (80 Miśko), Hul, Krępa (75 Ryguła), Janiec (88 Sobczyk) – Skiba.
Żółte kartki: Brzyski, Ranko (Motor), Bawor, Janiec (Czarni).
Sędziowali: Mateusz Kowalski + Michał Molenda, Dominik Wrona.
Widzów: 2161.
Mecz w liczbach
|
Motor |
|
Czarni |
|
4 |
gole |
2 |
|
0 |
karne |
1 |
|
12 |
strzały celne |
3 |
|
9 |
strzały niecelne |
2 |
|
10 |
strzały zablokowane |
4 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
22 |
rogi |
4 |
|
22 |
faule |
12 |
|
0 |
zagrania ręką |
0 |
|
2 |
spalone |
0 |
BRAMKI Z MECZU MOTOR – CZARNI 4:2
https://motorlublin.eu/2018/09/13/bramki-z-meczu-motor-lublin-czarni-polaniec-42-wideo/





