E9: Korona – Zagłębie Sosnowiec 3:1
- W polskiej lidze pojęcie faworyt często nie znajduje przełożenia na boisku, ale nie da się ukryć, że Korona jest faworytem konfrontacji z nami – powiedział przed wyprawą do Kielc Dariusz Dudek, trener Zagłębia Sosnowiec. Po pierwszej części miał nadzieje na dobry wynik, a z 45 minut godna zapamiętania była tylko oprawa kibiców Korony dotycząca Wojciecha Szczepaniaka, zamordowanego przez Niemców w 1944 roku.
Szczepaniak, patron ulicy na której mieści się stary stadion Korony zginął jak prawdziwy bohater, nie chciał po schwytaniu z meldunkiem dla AK zostać konfidentem gestapo. Niemcy zabili go 21 września 1944 roku i dobrze, że w czasie wyborczej papki kibice o tym przypomnieli. W drugiej części niektórzy pokazali, że coś potrafią. Najpierw zaskoczył Oliver Petrak, który popisał się kapitalnym długim podaniem, a Ken Kallaste dał prowadzenie Koronie. Wynik na 2:0 podwyższył Matej Pucko. Po nim błysnął Matthias Hamrol broniąc rzut karny Tomasza Nowaka, byłego gracza żółto-czerwonych. Golkiper gospodarzy musiał jednak wyjmować piłkę z siatki po główce Piotra Polczaka. Korona odpowiedziała w doliczonym czasie bramką Elii Soriano, który odebrał futbolówkę Bartkowi Babiarzowi. Nawet i w ekstraklasie faworyt może wygrywać. Fot. Michał Chwieduk
Ekstraklasa – 9 kolejka
24.09.2018, poniedziałek
Korona Kielce – Zagłębie Sosnowiec 3:1 (0:0)
1:0 Ken Kallaste 57 lewą nogą (asysta Petrak)
2:0 Matej Pucko 60 prawą nogą (asysta Kovacević)
2:1 Piotr Polczak 80 głową (asysta Banasiak)
3:1 Elia Soriano 90+4 prawą nogą (odbiór piłki od Babiarza)
Korona: Hamrol – Rymaniak, Marquez, Diaw, Gardawski (54 Kallaste) – Pucko, Kovacević, Żubrowski, Petrak (65 Janjić), Forbes (81 Cebula) – Soriano.
Zagłębie: Kudła – Heinloth, Cichocki, Polczak, Mraz (24 Banasiak) – Wrzesiński (65 Vokić), Babiarz – Nowak (87 Torunarigha), Pawłowski, Udovicić – Sanogo.
Żółte kartki: Gardawski, Petrak, Kallaste (Korona), Heinloth, Pawłowski (Zagłębie).
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 6000.




