Biało-czerwone złudzenia
- Liga Narodów nie jest dla mnie ważna, nawet nie do końca jej rozumiem – powiedział po porażce z Włochami Robert Lewandowski. Tak arogancka wypowiedź kapitana reprezentacji Polski zdenerwowała wielu kibiców, bo tak naprawdę Liga Narodów jest powiązana z eliminacjami Euro 2020, na które tak nasi kadrowicze się napinają. Dzięki wpadkom i degradacji z najwyższej dywizji Ligi Narodów Polska praktycznie zamknęła sobie jedną z furtek do awansu do finałów ME za 2 lata.
Polacy nie do końca poważnie podeszli do nowych rozgrywek UEFA, a Jerzy Brzęczek dokonał w spotkaniach z Portugalią i Włochami nie do końca zrozumiałych eksperymentów. Choćby z wstawieniem w pierwszym składzie na rewanż z Italią Damiana Szymańskiego, gościa, który wcale nie błyszczy w beznadziejnej polskiej ekstraklasie, a włoskie media pomyliły go z… Szymańskim, ale tym z Legii. Kolejna patologia to wstawianie Artura Jędrzejczyka na lewej obronie. Jędza fatalnie zagrał z Portugalią, a po wejściu za Recę z Włochami zawalił bramkę. Jaki cel ma Brzęczek powołując Jędrzejczyka? Chce mu nabić licznik? Niby mamy grupę dobrych piłkarzy, ale też wielu kadrowiczom nie wiedzie się najlepiej w klubach. Przykład – Arkadiusz Reca, zaginiony w akcji przeciw squadra azzura, w jego wykonaniu nieźle wyglądały tylko wrzuty z autów. Brzęczek trochę niepoważnie potraktował w drugim październikowym spotkaniu Krzysztofa Piątka, bo snajper Genoi zasłużył na te kilka minut na boisku. Trener jednak w końcówce dał szansę Jędzy, a Jędza dał szansę Włochom, którzy ją wykorzystali. Myśmy wiele okazji nie mieli, najlepszą spieprzył Arkadiusz Milik, tak w swoim najgorszym stylu. To nie jest już napastnik sprzed Euro 2016, chłopak się zagubił i tylko mu się coś wydaje. Naszym piłkarzom się ogólnie wydaje, że się nic nie stało, bo zaliczyli spadek w Lidze Narodów, wydaje im się, że są znakomici, a mecze będą się wygrywać same. To tak nie działa, tym bardziej, że nie mają wsparcia od selekcjonera. Brzęczka nie ma co skreślać, ale ostatnio postępuje niczym rasowy coach z polskiej ekstraklasy, czyli chaotycznie. Nie da się zawojować świata postępując tak z drużyną narodową jak z zestawem dla majsterkowicza… Wiecznie złudzeniami nie można żyć. /JKM/ Fot. Wajda Foto








