CLJ: Korona – Wisła Kraków 0:1
Pewnych rzeczy w piłce nożnej nie da się do końca wytłumaczyć. Idzie ci, idzie, a tu nagle wypadasz z transu, gubisz rytm. Rywal nie jest w ciemię bity, ma swoje atuty i wie jak wykorzystać twoje słabości. Wisłę Kraków nie do końca doceniano w Kielcach, ale zespół Pawła Regulskiego na stadionie przy ulicy Szczepaniaka przyjechał z pewnym planem do realizacji i go skrupulatnie zrealizował. Biała Gwiazda jako pierwsza ograła ekipę Marka Mierzwy.
Przez pierwsze 30 minut wydawało się, że Korona ma sytuację pod kontrolą. Czekano na gola kielczan, którzy jednak przed przerwą oddali tylko jeden celny strzał na bramkę gości. Lider wierzył, że bramka dla niego to kwestia czasu, ale w drugiej połowie wiślacy pokazali więcej walorów ofensywnych i nie mieli problemów ze sforsowaniem rozkojarzonej defensywy. W 54 minucie po fatalnej gafie Bartosza Gawlika Biała Gwiazda przeprowadziła szybką kontrę, ale Koronę uratował najlepszy w jej szeregach Paweł Sokół. Bramkarz, który do Kielc przywędrował z Manchesteru City potem wykazał się kunsztem kilkakrotnie, między innymi w 56 minucie gdy odbił piłkę po uderzeniu Dawida Malika. Niestety, przy dobitce nie miał już szans. Od tego momentu Korona musiała gonić. Mimo, że nie zachwycała, grała zbyt wolno dwie świetne okazje miał Kacper Rogoziński, obie zmarnował. Dwoił się i troił wprowadzony po przerwie Wiktor Długosz, który przeprowadził jedną świetną indywidualną akcję i rzucał kolegom fajne piłki ze stałych fragmentów, ale wynik nie uległ już zmianie. – Bałem się tego spotkania. Po przerwie reprezentacyjnej straciliśmy rytm meczowy, a w spotkaniu z Wisłą byliśmy rozkojarzeni i wolni. No cóż, takie spotkania się zdarzają – przyznał Marek Mierzwa, trener Korony, który nie chciał krytykować swoich podopiecznych. W końcu życie toczy się dalej, a jego ekipa nadal jest liderem CLJ, szkoda tylko, że już z jednopunktową przewagą nad Pogonią Szczecin…
Oceniamy koroniarzy (skala 0-10)
Paweł Sokół 7
Kilka znakomitych interwencji w drugiej odsłonie, świetnie bronił w sytuacjach sam na sam.
Bartosz Gawlik 3
Utalentowany chłopak w drugiej połowie wyglądał fatalnie, popełniał błędy przy przyjęciu piłki, pozwalał sobie na proste straty. Zdarza się.
Mateusz Bartosiak 4
Słabo to wyglądało szczególnie przy wyprowadzaniu piłki.
Łukasz Bujak 4
Jak na stoper w tym meczu bardzo wolny. Ospały.
Kornel Kordas 5
W obronie jeszcze wyglądał jako tako, w ofensywie już słabo.
Jakub Górski 5
Obiecujący początek, fajne rajdy, ale potem zniknął z pola widzenia.
Piotr Lisowski 3
Słabo jak na zawodnika o takich możliwościach. Za wiele prostych błędów.
Oskar Sewerzyński 4
Kiepsko, tylko parę momentów.
Artur Piróg 4
Jakby się schował, nie podejmował ryzyka, nie dawał wiele drużynie.
Dawid Lisowski 4
Odkrycie Grudniowego 2012 po powrocie z kadry jakiś bez życia, werwy.
Daniel Szelągowski 3
Bardzo trudno go ocenić.
Wiktor Długosz bez noty
Wniósł najwięcej ożywienia w kieleckim zespole.
Kacper Rogoziński bez noty
Byłby bohaterem, lecz zmarnował dwie znakomite sytuacje.
Jakub Gurski bez noty
Ten mecz mu ewidentnie nie wyszedł.
17.10.2018, środa – Centralna Liga Juniorów
Korona Kielce – Wisła Kraków 0:1 (0:0)
Dawid Malik 56.
Korona: Sokół – Gawlik, Bartosiak, Ł. Bujak, Kordas (77 Malec) – Górski (60 Rogoziński), P. Lisowski, Sewerzyński, Piróg (60 Długosz), D. Lisowski (60 Gurski) – Szelągowski.
Wisła: Broda – Korczyk, Szot, Lackoś, Morys – Śliwa(87 Gruszkowski), Jeziorski, Moskiewicz (70 Kasia), Gałka (15 Zawada) – Chmiel (57 Pischinger), Malik.
Żółte kartki: Gawlik, Rogoziński (Korona), Morys, Korczyk (Wisła).
Widzów: około 100.
Mecz w liczbach
|
Korona |
|
Wisła |
|
0 |
gole |
1 |
|
3 |
strzały celne |
6 |
|
4 |
strzały niecelne |
4 |
|
4 |
strzały zablokowane |
1 |
|
1 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
5 |
rogi |
4 |
|
0 |
karne |
0 |
|
17 |
faule |
18 |
|
1 |
zagrania ręką |
0 |
|
0 |
spalone |
2 |
CLJ: Korona – Wisła Kraków 0:1
Pewnych rzeczy w piłce nożnej nie da się do końca wytłumaczyć. Idzie ci, idzie, a tu nagle wypadasz z transu, gubisz rytm. Rywal nie jest w ciemię bity, ma swoje atuty i wie jak wykorzystać twoje słabości. Wisłę Kraków nie do końca doceniano w Kielcach, ale zespół Pawła Regulskiego na stadionie przy ulicy Szczepaniaka przyjechał z pewnym planem do realizacji i go skrupulatnie zrealizował. Biała Gwiazda jako pierwsza ograła ekipę Marka Mierzwy.
Przez pierwsze 30 minut wydawało się, że Korona ma sytuację pod kontrolą. Czekano na gola kielczan, którzy jednak przed przerwą oddali tylko jeden celny strzał na bramkę gości. Lider wierzył, że bramka dla niego to kwestia czasu, ale w drugiej połowie wiślacy pokazali więcej walorów ofensywnych i nie mieli problemów ze sforsowaniem rozkojarzonej defensywy. W 54 minucie po fatalnej gafie Bartosza Gawlika Biała Gwiazda przeprowadziła szybką kontrę, ale Koronę uratował najlepszy w jej szeregach Paweł Sokół. Bramkarz, który do Kielc przywędrował z Manchesteru City potem wykazał się kunsztem kilkakrotnie, między innymi w 56 minucie gdy odbił piłkę po uderzeniu Dawida Malika. Niestety, przy dobitce nie miał już szans. Od tego momentu Korona musiała gonić. Mimo, że nie zachwycała, grała zbyt wolno dwie świetne okazje miał Kacper Rogoziński, obie zmarnował. Dwoił się i troił wprowadzony po przerwie Wiktor Długosz, który przeprowadził jedną świetną indywidualną akcję i rzucał kolegom fajne piłki ze stałych fragmentów, ale wynik nie uległ już zmianie. – Bałem się tego spotkania. Po przerwie reprezentacyjnej straciliśmy rytm meczowy, a w spotkaniu z Wisłą byliśmy rozkojarzeni i wolni. No cóż, takie spotkania się zdarzają – przyznał Marek Mierzwa, trener Korony, który nie chciał krytykować swoich podopiecznych. W końcu życie toczy się dalej, a jego ekipa nadal jest liderem CLJ, szkoda tylko, że już z jednopunktową przewagą nad Pogonią Szczecin…
Oceniamy koroniarzy (skala 0-10)
Paweł Sokół 7
Kilka znakomitych interwencji w drugiej odsłonie, świetnie bronił w sytuacjach sam na sam.
Bartosz Gawlik 3
Utalentowany chłopak w drugiej połowie wyglądał fatalnie, popełniał błędy przy przyjęciu piłki, pozwalał sobie na proste straty. Zdarza się.
Mateusz Bartosiak 4
Słabo to wyglądało szczególnie przy wyprowadzaniu piłki.
Łukasz Bujak 4
Jak na stoper w tym meczu bardzo wolny. Ospały.
Kornel Kordas 5
W obronie jeszcze wyglądał jako tako, w ofensywie już słabo.
Jakub Górski 5
Obiecujący początek, fajne rajdy, ale potem zniknął z pola widzenia.
Piotr Lisowski 3
Słabo jak na zawodnika o takich możliwościach. Za wiele prostych błędów.
Oskar Sewerzyński 4
Kiepsko, tylko parę momentów.
Artur Piróg 4
Jakby się schował, nie podejmował ryzyka, nie dawał wiele drużynie.
Dawid Lisowski 4
Odkrycie Grudniowego 2012 po powrocie z kadry jakiś bez życia, werwy.
Daniel Szelągowski 3
Bardzo trudno go ocenić.
Wiktor Długosz bez noty
Wniósł najwięcej ożywienia w kieleckim zespole.
Kacper Rogoziński bez noty
Byłby bohaterem, lecz zmarnował dwie znakomite sytuacje.
Jakub Gurski bez noty
Ten mecz mu ewidentnie nie wyszedł.
17.10.2018, środa – Centralna Liga Juniorów
Korona Kielce – Wisła Kraków 0:1 (0:0)
Dawid Malik 56.
Korona: Sokół – Gawlik, Bartosiak, Ł. Bujak, Kordas (77 Malec) – Górski (60 Rogoziński), P. Lisowski, Sewerzyński, Piróg (60 Długosz), D. Lisowski (60 Gurski) – Szelągowski.
Wisła: Broda – Korczyk, Szot, Lackoś, Morys – Śliwa(87 Gruszkowski), Jeziorski, Moskiewicz (70 Kasia), Gałka (15 Zawada) – Chmiel (57 Pischinger), Malik.
Żółte kartki: Gawlik, Rogoziński (Korona), Morys, Korczyk (Wisła).
Widzów: około 100.
Mecz w liczbach
|
Korona |
|
Wisła |
|
0 |
gole |
1 |
|
3 |
strzały celne |
6 |
|
4 |
strzały niecelne |
4 |
|
4 |
strzały zablokowane |
1 |
|
1 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
5 |
rogi |
4 |
|
0 |
karne |
0 |
|
17 |
faule |
18 |
|
1 |
zagrania ręką |
0 |
|
0 |
spalone |
2 |










