Korona może być mistrzem
Wisła Kraków jako pierwsza drużyna w tym sezonie pokonała w Centralnej Lidze Juniorów Koronę. Biała Gwiazda na Szczepaniaka zagrała bardzo dobrze w obronie, co nie dziwi, bo traci mało goli i zadała ekipie Marka Mierzwy jeden cios. Kielczanie są jednak dla trenera wiślaków poważnym kandydatem do złota w tych rozgrywkach. – Korona nieprzypadkowo jest liderem – mówi trener Wisły, Paweł Regulski. A parę dni po porażce lider pokonał we Wrocławiu Śląsk 4:1.
Jak pokonaliście Koronę?
Paweł Regulski: Przez pierwsze 30 minut Korona kontrolowała sytuację na boisku, lecz niewiele z tego wynikało. W drugiej połowie przyspieszyliśmy, zaczęliśmy stwarzać sytuacje i padł gol. To był bardzo trudny mecz, ale znowu pokazaliśmy właściwą organizację w defensywie.
To był jakiś szczególny mecz dla pana podopiecznych, bo w końcu Korona?
To był normalny mecz jak każdy. Nie ma co łączyć animozji kibicowskich z piłkarską młodzieżą. Obie drużyny grały fair, z szacunkiem.
Korona pana rozczarowała w tym spotkaniu?
Nie, to solidny zespół, z mocnymi skrzydłami, ale myśmy mieli swój plan, który konsekwentnie realizowaliśmy. Sytuacje, do których doszła Korona w zasadzie zostały przez nas sprokurowane, a my po przerwie byliśmy bliscy zdobycia kolejnych bramek. Bardzo dobrze w Koronie spisywał się golkiper, Paweł Sokół.
Jakie są cele Wisły Kraków w CLJ?
Podstawowym celem jest utrzymanie w lidze. Chcemy zdobyć jak najwięcej punktów, zająć jak najwyższe miejsce, a apetyt zawsze rośnie w miarę jedzenia.
Korona może powalczyć o mistrzostwo?
Jak najbardziej. Może z nami ekipa Marka Mierzwa nie zachwyciła kieleckich kibiców, ale każdy mecz jest inny, jakości piłkarskiej obecnemu liderowi nie brakuje. Pozycja w tabeli nie kłamie, a kto wie, może porażka z Wisłą wyjdzie Koronie na dobre. Rozmawiał JKM





