E 12: Lech – Korona 2:1
Nawet bez Bartosza Rymaniaka i Michaela Gardawskiego Korona wybrała się do Poznania z nadzieją na zdobycz punktową. Zespół Gino Lettierego zaliczył kolejne przyzwoite zawody, robił dobre wrażenie w środku pola, ale brakowało konkretów. Gości stać było na jedno trafienie autorstwa Elli Soriano, niestety było już za późno na odwrócenie losów rywalizacji. Żółto-czerwonych załatwił Duńczyk Christian Gytkjaer, zdobywca dwóch goli.
Gytkjaer podekscytowany grą w kadrze przeciw Austrii (Dania wygrała towarzysko 2:0) z Koroną zachowywał się jak klasowy napastnik. Najpierw zmienił tor lotu futbolówki po nieudanym strzale (próbie strzału) Amarala, potem skorzystał z tego, że piłka niefortunnie odbiła się od Łukasza Kosakiewicza i zaskoczył zza pola karnego Matthiasa Hamrola. Korona fajnie utrzymywała się przy piłce, nieźle konstruowała atak pozycyjny, lecz brakowało jej przyspieszenia, elementu zaskoczenia. Trudno zrozumieć dlaczego trener Lettieri konsekwentnie stawia w środku pola na Olivera Petraka, który piłkarskiej Ameryki nie odkryje. Kuba Żubrowski ostatnio zawodzi, gra poniżej swojego normalnego pułapu, ale Korony nie stać by siedział on na ławce razem z Mateuszem Możdżeniem. Przed rokiem tą parę środkowych pomocników uważano nawet za najlepszą w ekstraklasie, ale Możdżenia Lettieri ewidentnie nie lubi. Potyczka z Lechem unaoczniła, że Koronie przydałby się ofensywny pomocnik, taka dziesiątka jak w pewnym okresie poprzedniego sezonu Goran Cvijanović, bo Elia Soriano stanowczo za rzadko jest obsługiwany takimi podaniami jak pod koniec starcia z Kolejorzem obsłużył go głową Zlatko Janjić, były kolega klubowy z Arminii Bielefeld. Fot. Paweł Jańczyk / Korona Kielce
Ekstraklasa – 12 kolejka
20.10.2018, sobota
Lech Poznań – Korona Kielce 2:1 (1:0)
1:0 Christian Gytkjaer 25 prawą nogą (asysta Amaral)
2:0 Christian Gytkjaer 73 prawą nogą zza pola karnego (asysta Kosakiewicz – Korona)
2:1 Elia Soriano 82 prawą nogą (asysta Janjić)
Lech: Burić – Wasielewski, Goutas, Rogne, De Marco, Kostewycz – Amaral (70 Makuszewski), Trałka, Tiba, Jevtić (70 Doni) - Gytkjaer
Korona: Hamrol – Kosakiewicz, Marquez, Diaw, Kallaste – Pucko (46 Żubrowski), Kovacević (67 Arweładze), Petrak, Cebula (76 Górski) – Janjić, Soriano.
Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 9487.







