Żółto-czerwony Bartoszek
Kamil Sylwestrzak – 97 meczów i 11 goli, Serhij Pyłypczuk – 95 meczów i 8 goli, Paweł Zawistowski – 7 meczów, do tego na ławce jako pierwszy trener Maciej Bartoszek oraz asystent Kamil Kuzera – 67 meczów i 2 gole, bilans oczywiście dotyczy się Korony Kielce w ekstraklasie, a wspomnianym panów łączy teraz Chojniczanka. W swoim pierwszym listopadowym meczu na zapleczu elity w Tychach ekipa Bartoszka ograła miejscowy GKS 1:0.
Trenerem GKS jest także były coach Korony, Ryszard Tarasiewicz, który łatwego życia nie ma. Niby tyszanie pokazują fajne akcje, ale generalnie nie ma kto ich wykańczać. Tamtejsi kibice marzą o powrocie do ekstraklasy, na co czekają od… 1977 roku. GKS zaliczył 3 sezony w elicie i dostał się nawet do Pucharu UEFA, gdzie rywalizował ze słynnym FC Koeln. W latach 70-tych na GKS waliły tłumy, w sezonie 1975/76 udało się wywalczyć wicemistrzostwo Polski i… nieoficjalne mistrzostwo Górnego Śląska. Po spadku GKS popadł w głęboki kryzys, wylądował nawet w klasie okręgowej, ale zdołał się pozbierać. Dziś tyski klub dysponuje świetnym stadionem , który gościł m.in. finały ME U-21 2017 i przyjmie mundial U-20 w przyszłym roku. Mając taki obiekt aż żal, że piłkarze kiszą się w pierwszej lidze, czyli na drugim szczeblu rozgrywkowym. Na Tarasiewicza spadają gromy, ale przydałyby się wzmocnienia, poważnie wzmocnienia, żeby zrealizować sportowy cel. Tak bogate miasto nie może się zadowalać byle czym. Chojniczanka nie ma takich możliwości, ale klub, który stroi się w żółto-czerwone barwy uważa się za solidny, dobrze zorganizowany. Bartoszek po przygodzie z Termaliką Nieciecza zdecydował się na pracę w doskonale znanym sobie środowisku i znów przypomina się klubom z ekstraklasy. /JKM/ Fot. Michał Chwieduk



