Moje mecze międzypaństwowe – część 13 (2005 rok)
DEBIUT MESSIEGO
Budapeszt, piękne miasto. Gdy okazało się, że w sierpniu 2005 zagra tam reprezentacja Argentyny trzeba było rzucić wszystko. Jak mówi klasyk – są sprawy ważne i ważniejsze, ale Albicelestes nie mieszczą się do żadnej z tych dwóch kategorii. Cena nie grała roli, wynajęliśmy z kolegą (Dominikiem Bętkowskim) taksówkę z Kielc i się pojechało by zobaczyć Argentynkę i debiutującego w niej Leo Messiego. Ten debiut długo nie trwał, młoda gwiazda weszła na boisko w 64 minucie, przeprowadziła świetną indywidualną akcję, została sfaulowana i sama wymierzyła sprawiedliwość. Czerwień – jasne, pokazał ją Markus Merk z Niemiec.
Spotkanie z Bogami
Franco, Sorin, Ayala, Scaloni, Bernardi, Heinze, Luis Gonzalez (82 Zabaleta), Maxi Rodriguez, D’Alessandro (80 Santana), Lisandro Lopez (64 Messi), Crespo. Tak wygladał skład Argentyny w Budapeszcie. Gabora Kiraly’ego pokonali Maxi Rodriguez i Gabriel Heinze, piłkarze, których zapamiętam na zawsze. Nie musiałem tam robić wywiadów, nie było potrzeby, po meczu stałem pod autokarem z kadrą Albicelestes i podziwiałem Bogów. Samo przywitanie się z Sorinem, Heinze, Crespo, Maxim było ogromnym przeżyciem. Szkoda, że Argentyna dla mnie nie wygrywa mundiali, Cop America, ale i tak nigdy nie przestanę jej kochać.
Drugi Puchar Konfederacji
W 2003 debiutowałem na Pucharze Konfederacji we Francji. Dwa lata później pojawiłem się tylko na jednym meczu w Niemczech, w Lipsku, za to jakim., a bilet nabyłem za 50 euro Niemcy grali super, Meksyk też. Jared Borguetti dwukrotnie głową pokonał Olivera Kahna, pokazał, że w tym elemencie jest jednym z najlepszych na świecie speców. W dogrywce Michael Ballack pięknie wykonał rzut wolny i gospodarze wygrali 4:3. Jedną z bramek strzelił Robert Huth, dziś zawodnik Leicester City, pomijany w kadrze przez Joachima Loewa, naprawdę w porządku człowiek. W Lipsku atmosfera na Pucharze Konfederacji była kapitalna, szkoda tylko, że knajpie przyszło mi oglądać finałowe 1:4 Argentyny z Brazylią, choć canarinhos zagrali kosmos.
Cudowna Holandia
Van der Sar, Kromkamp (84 de Jong), Boulahrouz, Opdam, van Bronckhorst, Landzaat, Maduro, van der Vaart, Kuyt, van Nistelrooy, Robben (77 van Persie). Skład Holandii prowadzonej przez Marco Van Bastena z 8.10.2005 z Pragi z eliminacji MŚ. Czesi z Cechem, Grygerą, Poborskym, Galaskiem, Rosickym, Barosem, Smicerem. Przy stanie 0:0 Rosicky zmarnował rzut karny, potem Oranje wbili dwa gole. To był zajebisty mecz, cały czas się coś działo. Lubiłem wtedy jeździć na Spartę, czułem się tam jak w domu. Piątek – mecz w Warszawie, sobota w Pradze, środa w Manchesterze… Tak się żyło i bawiło.
Franek łowca bramek
Polska zaczęła słabo rok przegrywając w Grodzisku z Białorusią. Z kadrą pożegnał się Tomek Hajto, choć nie spodziewał się odstrzelenia przez Pawła Janasa. Z Azerami hat-tricka zaliczył Tomek Frankowski, nielubiany przez selekcjonera, który tylko czekał na jego obniżkę formy i nie wziął go na mundial do Niemiec. Frankowi nie pomogło nawet trafienie na Old Trafford.
Horror chorzowski
Opuściłem mecz z Irlandią Północną w Warszawie przez złośliwość paru osób, czego nie zapomniałem, ale wybaczyłem. Wkurzony pojawiłem się na kluczowej potyczce z Austrią w Chorzowie, gdzie w końcówce Arek Radomski wybił piłkę sprzed pustej polskiej bramki. Po wygranej 3:2 w naszym busie wracającym do Kielc zapanowała nieprawdopodobna radość. Alkohol lał się strumieniami. Parę dni później na Walii męczyliśmy się okrutnie, ale Maciek Żurawski z karnego dał Polsce upragnione zwycięstwo. Janas zdobył u mnie plusa, bo na trybunach posadził Olisadebe, który występami w naszej kadrze pomógł sobie w karierze, ale nigdy Polakiem nie był i hamował rozwój m.in. Żurawskiego.
Wejście Kiełbasy
Rok zakończyłem w Ostrowcu na Polska – Estonia. Jedną z bramek dla Polski strzelił Grzegorz Piechna, legenda Korony, który robił wtedy furorę. Kiełbasa pokonał Marta Pooma bardzo ładnym strzałem i już nigdy więcej w kadrze nie zagrał. Zasłużył choćby na jeszcze jedną szansę u Janasa, ale selekcjoner traktował go folklorystycznie, a powołanie wysłał by odczepiły się od niego media. Dopiero się doczepiły po zawalonym mundialu, ale o tym już w kolejnym odcinku.
Moje mecze międzypaństwowe 2005
9.02.2005, środa – Grodzisk Wielkopolski – towarzyski
78. Polska – Białoruś 1:3 (0:1)
Maciej Żurawski 51 – Aleksandr Hleb 9, Wiaczesław Hleb 86, Andriej Ławrik 90.
26.03.2005, sobota - Warszawa (Legia) – eliminacje MŚ
79. Polska – Azerbejdżan 8:0 (3:0)
Tomasz Frankowski 12, 64, 67, Kamil Kosowski 41, Jacek Krzynówek 73, Marek Saganowski 85, 90, samobójcza Aftandił Hadżijew 16.
29.06.2005, środa – Lipsk – Puchar Konfederacji, mecz o 3 miejsce
80. Niemcy – Meksyk 4:3 (2:1, 3:3, 4:3) po dogrywce
Lukas Podolski 37, Bastian Schweinsteiger 41, Robert Huth 79, Michael Ballack 97 wolny – Jose Francisco Fonseca 40, Jared Borguetti 58, 85.
17.08.2005, środa – Budapeszt (Nepstadion) – towarzyski
81. Węgry – Argentyna 1:2 (1:1)
Sandor Torghelle 29 – Maxi Rodriguez 19, Gabriel Heinze 62.
3.09.2005, sobota – Chorzów (Śląski) – eliminacje MŚ
82. Polska – Austria 3:2 (2:0)
Euzebiusz Smolarek 13, Kamil Kosowski 24, Maciej Żurawski 69 dobitka własnego karnego – Roland Linz 63, 82.
7.09.2005, środa - Warszawa (Legia) – eliminacje MŚ
83. Polska – Walia 1:0 (0:0)
Maciej Żurawski 55 karny.
7.10.2005, piątek – Warszawa (Legia) – towarzyski
84. Polska – Islandia 3:2 (1:2)
Jacek Krzynówek 26, Marcin Baszczyński 58, Euzebiusz Smolarek 64 – Kristjan Orn Sigurdsson 16, Helgi Sigurdsson 39.
8.10.2005, sobota – Praga (Sparta) – eliminacje MŚ
85. Czechy – Holandia 0:2 (0:2)
Rafael van der Vaart 32, Barry Opdam 39.
Tomas Rosicky (Czechy) nie wykorzystał karnego w 30 minucie – obrona Edwina van der Sara.
12.10.2005, środa - Manchester (Old Trafford) – eliminacje MŚ
86. Anglia – Polska 2:1 (1:1)
Michael Owen 42, Frank Lampard 82 – Tomasz Frankowski 45.
16.11.2005, środa – Ostrowiec Świętokrzyski – towarzyski
87. Polska – Estonia 3:1 (1:0)
Mariusz Lewandowski 8, Sebastian Mila 58 wolny, Grzegorz Piechna 88 – Ingemar Teever 69.
Zdjęcia Grzegorz Wajda i Sławomir Stachura





