E16: Korona – Górnik Zabrze 4:2
- Piłeczka chodziła, przyjemnie to się oglądało – powiedział Grzegorz Lato, który zjawił się na meczu Korony z Górnikiem Zabrze przy okazji wizyty na Turnieju Grudniowym na hali Orląt. Król strzelców MŚ 1974 chwalił żółto-czerwonych za zespołową grę, a największe wrażenie zrobił na nim Marcin Cebula. Pomocnik, który wkrótce będzie obchodził 23 urodziny zaprezentował się tego dnia rewelacyjnie. To był Cebula na miarę powołania do reprezentacji Polski.
Dzień przed potyczką z Koroną trzech piłkarzy Górnika Zabrze wzięło udział w Turnieju Grudniowym trójek. Na Dąbrowie Górnik bezbramkowo zremisował z TS Sokół w pokazowej partii i został pożegnany brawami przez widownię. W sobotę brawa zbierali głównie podopieczni Gino Lettierego. Korona szybko objęła prowadzenie po świetnie rozegranym roku. Oliver Petrak do Marcina Cebuli, ten wrzutka w pole karne i gol Djibrila Diawa (Senegalczyk ma szansę za rok wystąpić w Pucharze Narodów Afryki w Kamerunie). Przy trafieniu na 2:0 znów stempel dołożył Cebula, wcześniej podania wymieniali Matej Pucko i Jakub Żubrowski, a dzieło sfinalizował Elia Soriano. Górnik odpowiedział bramką Igora Angulo z karnego, ale rozdrażnił kielczan. Marcin Cebula pokazał, że umie świetnie uderzać zza szesnastki, a potem kapitalną kombinacją serca fanów zdobyli Matej Pucko i Elia Soriano. Do przerwy Korona prowadziła 4:1 zachwycając, lecz po zmianie stron jej impet spadł. Kielczanie mieli okazje, Górnik też i tylko jedną goście wykorzystali. – Korona to bardzo dobry zespół – podsumował Jan Kowalski, legenda Górnika, jego wieloletni piłkarz, trener, twórca Gwarka Zabrze, gość który oszlifował talent Łukasza Piszczka. Kowalski też pojawił się na meczu przy okazji Grudniowego i przy okazji pogadał z Krzysztofem Zającem i odżyły wspomnienia z batalii Górnika z GKS Katowice. – Korona mi imponuje, klub jest fajnie zorganizowany, atmosfera na stadionie przyjemna, drużyna ciekawa. Z chęcią do was jeszcze kiedyś przyjadę – powiedział Kowalski, który pewnie zdziwił się, że na trybunach kibice Korony siedzą obok fanów z Zabrza. Sympatycy Górnika mieli wyjazdowy zakaz, ale dzięki uprzejmości miejscowych weszli na trybuny. Fantastyczna atmosfera, doping zorganizowanych grup fanów, piękne akcje, gole, sens futbolu. /JKM/
Ekstraklasa – 16 kolejka
24.11.2018, sobota
Korona Kielce – Górnik Zabrze 4:2 (4:1)
1:0 Djibril Diaw 8 głową (asysta Cebula)
2:0 Elia Soriano 17 lewą nogą (asysta Cebula)
2:1 Igor Angulo 19 karny lewą nogą (za rękę Kovacevicia)
3:1 Marcin Cebula 37 prawą nogą zza pola karnego (asysta Suarez – zawodnik Górnika)
4:1 Elia Soriano 41 prawą nogą (asysta Matej Pucko)
4:2 Igor Angulo 89 prawą nogą (asysta Jimenez)
Korona: Hamrol – Rymaniak, Marquez, Kovacević, Diaw, Gardawski (67 Kosakiewicz) – Petrak (73 Możdżeń), Żubrowski (78 Janjić), Cebula – Pucko, Soriano.
Górnik: Loska – P. Wiśniewski (86 K. Nowak), Dani Suarez, Bochniewicz, Liszka (46 Koj), Ryczkowski (46 Ł. Wolsztyński), Ambrosiewicz, Żurkowski, Jesus Jimenez – Zapolnik, Angulo.
Żółte kartki: Kovacević, Rymaniak – Ambrosiewicz.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 5675.









