Gągorinho żal…
Po osiągnięciu II rundy do kolejnej edycji Grudniowego Keepermania przystąpiła w zmodyfikowanym składzie, ale nie naruszyła filarów – Łukasza Gągorowskiego i Jana Kowalskiego. Obaj znajdowali się w wybornej dyspozycji, niestety tylko Łukasz mógł zagrać w 1/8 finału. Do meczu z Young Sharks przystąpił już bez takiego entuzjazmu, bo irytowało go podejście niektórych kolegów. Sam nie mógł wiele zdziałać.
Brawa na stojąco
W I rundzie grę Keepermanii oglądało się z nieukrywaną przyjemnością. Po indywidualnych popisach duetu Gągorowski – Kowalski chciało się wstać i bić brawa, bo obaj grający na luzie zawodnicy dali po prostu show. Keepermania wyglądała całkiem nieźle w tyłach, solidnie bronił Rafał Kwiecień i apetyty wzrosły. W kolejnej grupie zabrakło już ambitnego Łukasza Jamroza, ale sięgnięto po Radosława Szmalca i Pawła Ślefarskiego. Już z trudem udało się awansować. Gdy na finały przyszedł Łukasz Gągorowski tylko złapał się za głowę widząc jak wygląda sytuacja kadrowa. Na dodatek niektórzy zawodnicy się spóźnili i to odbiło się niekorzystnie. Mimo, że w spotkaniu 1/8 finału inicjatywa należała do Young Sharks Keepermania mogła pokrzyżować szyki młodym koroniarzom. Niestety, Gągorowskiemu zabrakło wsparcia. Generalnie jednak występ zespołu Rafała Kwietnia trzeba ocenić pozytywnie, bo poczynił progres, ale szef musi ogarnąć całe towarzystwo, bo przecież reprezentują jego firmę o uznanej renomie. Najlepiej jakby się udało sklonować Gągorowskiego.
Oceniamy zawodników Keepermanii
Łukasz Gągorowski (14 goli, na dużym boisku Zenit Chmielnik)
Jak jest wypoczęty i skupiony na grze stać go na wielkie rzeczy. Były reprezentant Polski juniorów pokazywał polot, fantazję, skuteczność, a Rafał Kwiecień przekonał się, że może na niego liczyć. Na takich zawodników jak Łukasz warto przychodzić na Bocianek.
Grzegorz Jagodzki (0 goli)
Zagrał w 1/8 finału, pokazał dobrą technikę użytkową, ale mógł szybciej oddawać strzały.
Łukasz Jamróz (1 gol, Neptun Końskie)
Na zielonej murawie napastnik, w Keepermanii skuteczny w defensywie i bardzo ofiarny. Efektownie blokowało strzały przeciwników.
Jan Kowalski (13 goli, Zdrój Busko)
Błyskotliwy skrzydłowy świetnie odnajduje się na trójkach. Błyszczał i skupiał się na grze. Widać, że mógł w piłce zdziałać naprawdę dużo.
Rafał Kwiecień (0 goli, Zenit Chmielnik)
Szef Keepermanii świetnie się odnajduje w szkoleniu bramkarzy i żal, że kiedyś nie postawił sam na siebie, bo też się zapowiadał ciekawie. Na trójkach mocny punkt zespołu.
Alex Shram (0 goli, Wierna Małogoszcz)
Golkiper broniący w 1/8 finału, wypadł pozytywnie, lecz nie był w stanie pomóc drużynie.
Karol Stępnik (0 goli, ŁKS Probudex Łagów)
Pomógł z marszu kumplom na tyle ile mógł. W 1/8 finału 3 podania celne, 1 niecelne.
Radosław Szmalec (3 gole, GKS Nowiny)
Przydatny szczególnie w grze obronnej, dlatego nie ma co się dziwić, że Łukasz Gągorowski był zły, że zabrakło go na 1/8 finału. Zmarnował okazję na pokazanie się w finałach trójek, których bywalcem nie jest.
Paweł Ślefarski (0 goli, GKS Nowiny)
Ulubieniec Macieja Poczętego z Soccer City. Przyzwoity występ, szkoda, że zabrakło go na 1/8 fianłu.
Liczby Keepermanii 2018
9 – zawodników grało
8 – razy mecz z przynajmniej jednym golem kończył Jan Kowalski
6 – w tylu spotkaniach z rzędu bramki zdobywał Jan Kowalski
5 – najdłuższa seria meczów bez porażki
5 – goli strzeliła w meczu z Obulewonożnymi (5:0)
3 – w tylu meczach Keepermania nie strzelała goli, były jej to 3 ostatnie spotkania w turnieju
3 – w tylu spotkaniach zagrała na zero z tyłu
Keepermania w Grudniowym
|
2018 |
1/8 finału |
14 |
24 |
7 |
3 |
4 |
31-20 |
11 |
|
2017 |
II runda |
12 |
19 |
5 |
4 |
3 |
22-18 |
4 |
Fot. Paweł Jerzmanowski












