Wskazówki Cichonia
Drużyna Bryła FC z dobrej strony pokazała się w Grudniowym 2018, po wygraniu kategorii 2002 w II rundzie pokonała nawet KSM Team 2:1. Potem nieźle grała w Feriach z Futbolem, gdzie w ćwierćfinale zatrzymał ją Trofex. Pochwały zewsząd zebrał Mateusz Wsułek, król strzelców rocznika 2002 na trójkach oraz wicekról snajperów Ferii. Zawodnik GKS Nowiny z dużego boiska odczuwał spory niedosyt.
Niedosyt po Feriach z Futbolem był większy niż po trójkach?
Mateusz Wsułek: Zdecydowanie tak. W Grudniowym wygraliśmy swoją kategorię, a w kolejnej fazie trafiliśmy do bardzo silnej grupy. Ci Moravianie grali niesamowicie, było jeszcze Eldorado, Targi Kielce, Rabarbar, potrafiliśmy pokonać słynny na trójkach zespół KSM Team. Na Feriach z Futbolem zawaliliśmy ćwierćfinał na własne życzenie, wskutek fatalnej gry obronnej. W zasadzie to my w całym turnieju nie broniliśmy…
Właśnie, dlaczego tak słabo wyglądacie w defensywie?
Po strzelanych golach za bardzo chcemy iść do przodu, zapominamy o tyłach. Jak nikt nie zostaje by bronić to czasami kończy się to fatalnie. Ofensywna, w zasadzie skrajnie ofensywna taktyka wyciska z nas za dużo energii i kosztuje dużo sił. Widać to było podczas Ferii z Futbolem.
Jak oceniasz poziom tego turnieju?
Nasza grupa nie była zbyt dobra, za to w drugiej rywalizacja stała na niezłym poziomie. Wyniki konfrontacji zespół od nas z tamtymi pokazały nam miejsce w szyku. Paru fajnych chłopaków pokazało się z dobrej strony, na przykład Wiktor Bartoszek, Kuba Sołtysik, Bartosz Celary, czy Konrad Giemza. Triumfował zespół najmocniejszy fizycznie i też ograny na innych turniejach, głównie ze starszymi. Fajnie, że ktoś takie turnieje organizuje, bo każda okazja do rywalizacji jest bezcenna.
Co byś poprawił w Feriach z Futbolem?
Chciałbym, że sędzia starał się nadążać za tempem gry. Na pewno nie możemy narzekać, bo było sporo meczów, szkoda tylko, że Bryła FC odpadła już w ćwierćfinale co też przeszkodziło mi w wygraniu klasyfikacji snajperów.
Na co dzień grasz w?
GKS Nowiny i mam przyjemność być podopiecznym Przemysława Cichonia, legendy Korony Kielce, naprawdę znakomitego fachowca. Jego wskazówki są bezcenne, świetnie naucza, motywuje, w sumie dziwimy się, że nie znalazło się dla niego miejsce w Koronie, bo taki fachowiec, z ogromnym doświadczeniem to skarb.
Robisz sobie nadzieje na zrobienie kariery piłkarskiej?
Chciałbym zostać zawodowym futbolistą, ale do tego prowadzi bardzo daleka droga. Ciężka praca, ciężka praca, ciężka praca i…. Czas pokaże. /JKM/










