E24: Zagłębie Sosnowiec – Korona 4:1
- Prasa narzekała jak graliśmy defensywnie, to spróbowaliśmy ofensywnie – taki przekaz miały słowa Gino Lettierego, trenera Korony, które nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. W Sosnowcu zobaczono tragiczną drużynę z Kielc.
Kibice Korony, których stawiło się na Stadionie Ludowym sporo liczyli, że ich drużyna po remisach z Lechią i Pogonią, w których nie podobała się kompletnie rozbije outsidera. Żeby jednak wygrać nawet w ekstraklasie trzeba coś sobą prezentować. – Gino to chytry lis i cały czas zaskakuje – mówił o opiekunie Korony Valdas Ivanauskas, trener Zagłębia, zawieszony póki co przez Komisję Ligi. Miał rację, najgorsze że niemiecki Włoch lub włoski Niemiec, jak kto woli zaskakuje coraz częściej sam siebie. Jego roszady wpływają coraz gorzej na postawę zespołu, a w Sosnowcu wstawił do 11 dopiero co uprawnionego Aleksandara Bjelicę, być może dlatego, że nie przepada za Łukaszem Kosakiewiczem. Miejsce stracił również Jakub Żubrowski, który znajduje się co prawda w słabej formie, lecz nie tak słabej by nie grać od początku. To co Korona pokazała na obiekcie, który przywołuje wspomnienia o latach 50-tych, 60-tych. Wyrównała po łatwo straconym pierwszym golu z karnego, lecz po zmianie stron dała popis nieudolności w defensywie i przyjęła 3 ciosy. Słowną przepychankę na konferencji prasowej po meczu z Mateuszem Żelaznym także 1:4 przegrał Lettieri i nie pokazał w niej ani ofensywnego, ani defensywnego stylu, tylko chaotyczny, tak jak Korona. Żelazny, dziennikarz Radia eM i TVP3 Kielce punktował, a przedstawiciele mediów związani z Zagłębiem tylko uśmiechali się tylko z politowaniem. Oni by chcieli, żeby na każdy mecz z ich zespołem przyjeżdżał rywal będący w takiej formie jak Korona 2 marca 2018. Kibice, którzy piękną oprawą przypomnieli o Żołnierzach Niezłomnych mieli powody do wstydu. Pytanie tylko o co i po co w tym sezonie ekstraklasy gra drużyna Korony?
P.S. Podczas konferencji po meczu zaproszenie na treningi Korony otrzymał Mateusz Żelazny. Czekamy na informacje czy z niego skorzysta i jak wypadnie.
Ekstraklasa – 24 kolejka
2.03.2019, sobota
Zagłębie Sosnowiec – Korona Kielce 4:1 (1:1)
1:0 Olaf Nowak 19 prawą nogą (asysta Udovicić)
1:1 Elia Soriano 35 karny prawą nogą (za faul Gressaka na Arweładze)
2:1 Zarko Udovicić 53 lewą nogą (asysta Pawłowski)
3:1 Giorgos Mygas 56 prawą nogą (asysta Udovicić)
4:1 Patrik Mraz 90+1 lewą nogą (dobitka strzału Milewskiego)
Zagłębie: Hrosso – Mygas (90 Heinloth), Polczak, Toth (46 Cichocki), Mraz – Gressak, Milewski – Nawotka (89 Iwaniszwili), Pawłowski, Udovicić – O. Nowak.
Korona: Miśkiewicz – Rymaniak, Marquez, Kovacević, Bjelica – Pucko (57 Cebula), Petrak (57 Żubrowski), Gnjatić, Jukić – Soriano, Arweładze (46 Brown Forbes).
Żółte kartki: Polczak – Marquez 2, Bjelica.
Czerwona kartka: Marquez za 2 żółte – 83 minuta.
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 2658.
/JKM/ Fot. Michał Chwieduk



