Przyjęcie weselne
- Przyjęcie weselne – tak skwitował przyjęcie piłki przez Mariusza Grzejszczyka w doliczonym czasie Dariusz Kozubek, trener Lubrzanki. Zespół prowadzony przez legendę Korony przegrał z rezerwami żółto-czerwonych 0:3, choć długo grał w przewadze.
Oceniając Koronę II
Korona II zagrała dużo lepiej niż z Hetmanem Włoszczowa i wcale nie musiała się bardzo wysilać. Z pierwszego zespołu pozytywne wrażenie zostawili po sobie Ivan Jukić i Piotr Malarczyk, który na środku defensywy spisywał się jak profesor. Pozytywny obraz zepsuł Maciej Górski, bo za głupie zagranie ręką (chciał być jak Maradona w 1986 roku?) otrzymał drugi żółty, w efekcie czerwony kartonik i przez drugą część gospodarze radzili sobie w dziesiątkę. Dobrą zmianę dali Cezary Matuszewski i Michał Rybus (akcja na 3:0), a ogólnie przez całe 90 minut fajnie wyglądał Łukasz Bujak II. Korona wiedziała, że umiejętnościami znacznie przewyższa przeciwnika, który nie miał pomysłu na to by ją zmusić do większego wysiłku.
Obserwując Lubrzankę
Widać efekty pracy Dariusza Kozubka, ale w meczu z liderem jego drużynie zabrakło przede wszystkim dobrych ostatnich podań w akcjach ofensywnych, strzałów na bramkę Jakuba Osobińskiego i koncentracji w tyłach. Pierwszy gol padł po błędzie Tichomira Czeneszkova, który wypadł słabo, choć generalnie ostatnio wygląda znacznie lepiej niż pół roku temu. Widać tez było, że lider jest szybszy o jeden, dwa kroki, choć temu trudno się dziwić, bo zawodowcy mierzyli się z półmatorami. Na ostatnim treningu Lubrzanki przed bojem z Koroną II pojawiło się 10 zawodników, w tym trzech co wyszło na Szczepaniaka od początku. Trudno w takich okolicznościach wymagać podjęcia walki z potentatem, choć i tak nie było źle.
Para meczu
Damian Kopyciński – Piotr Pierzchała. 25 minuta, Pierzchała na skrzydle niemal zjada Kopycińskiego, a po krótkim rajdzie zagrywa do Górskiego, świetnie broni Dudek. 40 sekund po tym rewanż, Kopytko odbiera piłkę Piotrowi i decyduje się na strzał, zbyt lekki dla Osobińskiego. Wielokrotnie obaj panowie ostro walczyli o piłkę, a raz nawet Pierzchała wygarnął do Damiana: - Kurwa, co mnie kopiesz człowieku? Kopyciński nie odpowiedział, można mu wiele zarzucać, ale walczył na całej długości i szerokości boiska, wychodziły mu dryblingi, rajdy, strzały już nie. Nie można się jednak łudzić, że stanie się rasową dziewiątką, która gwarantuje w każdym sezonie pokaźną ilość goli.
Zając do przerwy
Na trybunach pojawił się Krzysztof Zając, prezes Korony, w drużynie z Kajetanowa zagrał Patryk Zając. Wielu trenerów twierdzi, że to zawodnik z dużym potencjałem i można to było dostrzec w trakcie niedzielnego spotkania. Niezłe umiejętności technicznie, kiwka, może trochę brakuje jeszcze czucia piłki, ale z tego chłopaka, jeśli tylko przestanie marudzić i dyskutować, czasami też niepotrzebnie gestykulować może stać się prawdziwym piłkarzem. Najwięcej zależy od niego samego.
Parada meczu
Krystiana Wojno w doliczonym czasie po strzale Pawła Woźniaka. Dzięki drugiego golkiperowi Korony II lider wygrał do zera.
Oktawian Skrzecz w liczbach
Podania: 24 celne – 1 niecelne, dośrodkowania 1 celne – 2 niecelne, przechwyt 1, dryblingi udane 3, faulowany 1, strzał niecelny 1.
4 liga świętokrzyska
17.03.2019, niedziela
Korona II Kielce – Lubrzanka Kajetanów 3:0 (2:0)
Ivan Jukić 28 (asysta Górski), Maciej Górski 37 (asysta Piróg), Michał Rybus 72 (asysta Matuszewski).
Korona II: Osobiński 6 (82 Wojno) – Skrzecz 6 (60 Więckowski), Bujak 6, Malarczyk 7, Kordas 6 – Jukić 6 (68 Matuszewski), Jopkiewicz 5, Pierzchała 6, Szałas 5 – Górski 6, Piróg 6 (56 Rybus 6).
Lubrzanka: A. Dudek 4 – H. Janyst 4, Zawierucha 5, Czeneszkov 3, Grzejszczyk 4 - D. Nowak 5 (66 Gajos), B. Bęben 5 (80 Lubocha), A. Foks 4, P. Zając 5 (46 P. Woźniak 4) – Zwierzyński 4, D. Kopyciński 5.
Skala not 0-10.
Żółte kartki: Bujak, Górski 2 – Zawierucha, A. Foks.
Sędziował: Łukasz Kaczmarski – bardzo dobrze.
Widzów: około 150.
JKM / Fot. Sławomir Stachura




