CR7 i WajdaFoto
Strefa wywiadów na stadionie Juventusu po meczu z Atletico Madryt. Słynny Cristiano Ronaldo przechodzi w towarzystwie syna uśmiechnięty, mówi tylko ciao do kilku osób. Nikt nawet nie próbuje mu zadać pytania.
CR7 szedł wymownie, jakby chciał sam zapytać: - Nie mówiłem, że awansujemy, a ja zdobędę hat-tricka? Może z podziwu, może z szacunku dziennikarze z Italii i innych krajów nawet nie próbowali do niego podchodzić. On swoje powiedział tego wieczora na boisku, w zasadzie sam ograł Atletico. Przed rewanżem w pozytywny obrót sprawy, odrobienie strat ze stolicy Hiszpanii wierzyli chyba tylko sympatycy Starej Damy. W klubowym sklepie jak bułeczki szły koszulki CR7, w kolejce trzeba było nawet stać po dwie godziny. Kosztowały na polskie prawie 500 złotych, ale nikt się tym nie przejmował, po prostu płacił. Grzegorz Wajda, nasz szalony fotoreporter trykocik CR7 nabył sobie wcześniej, miał tylko odebrać w Turynie, i to nieco taniej, bo ma chłopak dojścia. Legendy o jego kibicowaniu Juventusowi równają się z rzeczywistością, bo Wajda, gość, który robił zdjęcia na finałach MŚ 2014 i 2018, finałach Euro 2012 i 2016, wielu wspaniałych meczach Ligi Mistrzów jest rozpoznawalny w środowisku mediów w Turynie. Ba, nawet kojarzą go piłkarze, z typem, który rozwijał swój talent na Grudniowym w Kielcach przywitali się Leonardo Bonucci i Blaise Matuidi. Chłopak z Kielecczyzny, mimo swojej wrodzonej skromności podbija wielkie mecze, ale takich chwil jak podczas rewanżu z Los Colchoneros nie przeżył wcześniej. Najpierw cudowna oprawa, do czego się przyzwyczaił w stolicy Piemontu, potem koncert CR7 przy genialnym dopingu fanów Starej Damy, feta z okazji awansu, rozmowy z włoskimi fotoreporterami, gratulacje. Tak, tak, nawet miejscowi żurnaliści i pracownicy Juve kojarzą Polaka ze swoim klubem. Na Grzegorza, chłopaka który kiedyś strzelał gole na Wiosennej Lidze WSH, robił zdjęcia na kieleckim Bocianku zawsze w Turynie czeka miłe słowo. Można odnieść wrażenie, że szefowie wielkiego klubu sprowadzili dla Wajdy Ronaldo. Bo słynny Polak - nie wahamy się użyć słowa słynny jest prawdziwym Juventino. Mało tego, doczekał się już swojego wychowanka w osobie Marka Cedro z Masłowa. Kiedyś wesoły Mareczek przychodził do sklepu Soccer City (pozdrowienia dla Macieja Poczętego i Michała Stawiaka) kupić getry, dziś może tam przywieźć getry Juventusu i opowiedzieć jak to pięknie bywa na takich meczach. Marek już dawno zrozumiał, że gdzie jest Wajda jest wielki futbol, najczęściej w biało-czarne pasy. Z Turynu Jaromir Kruk / zdjęcia oczywiście Wajda Foto







