• Start
  • MUNDIAL 2026MUNDIAL 2026
  • Aktualności
  • Grudniowy 2023Grudniowy 2023
    • Karta zgłoszeń OPEN
    • Karta zgłoszeń dziecięce i młodzieżowe
    • Terminarz Turnieju Grudniowego 2023
  • Grudniowy 2024
    • Wyniki
  • Grudniowy 2025
    • Wyniki
  • PIŁKARZYKI STOŁOWE
  • Grudniowy - archiwum
    • Przepisy trójek
    • Terminarz 2020
    • Karta zgłoszeń do pobrania
    • Zgoda rodzica - do pobrania
    • Oświadczenie COVID 19 - do pobrania
    • Grudniowy w pigułce
    • Grudniowy 2021Grudniowy 2021
      • Terminarz 28 Turnieju Grudniowego 2021
  • KTL - Typowania
    • 93 sezon krótko
    • 92 sezon krótko
    • 91 sezon krótko
    • Liga Mistrzów wyniki
    • 88 sezon krótko
    • 89 sezon krótko
    • 90 sezon krótko
    • Zarys reguł KTL
    • Tabele
    • Ekstraklasa wyniki
    • 2 liga wyniki
    • 3 liga wyniki
    • Puchar Ligi wyniki
Demo
  • Start
  • Aktualności
  • Presja? Śmieszne
  • SPONSORZY
  • Wywiady
  • Felietony
  • Galerie zdjęć
  • Kontakt
11 Kwi2019

Presja? Śmieszne

W 2008 roku cieszył się z tytułu mistrza Polski juniorów wywalczonego z Koroną Kielce, przeszło dekadę później frajdę dają mu wygrane w seniorach z Nidą Pińczów. Bartosz Malinowski gra dziś w ŁKS Probudex Łagów i…

Kiedy sięgałeś po złoty medal Mistrzostw Polski juniorów pomyślałeś, że 10 lat później przyjdzie ci bronić barw ŁKS Probudex Łagów i występować w czwartej lidze?

Bartosz Malinowski: Nie ma co wracać do przeszłości, jest mistrzostwo w CV, fajne wspomnienia, a że mój los nie potoczył się jak chciałem wynikało może z braku umiejętności, szczęścia, znajomości. Obecnie dywagacje na ten temat są pozbawione sensu.

Byłeś wściekły z powodu posadzenia przez trenera w spotkaniu z Nidą Pińczów na ławce rezerwowych?

Nie, bo spodziewałem się tego, dało się to wyczuć na treningach poprzedzających Nidę. Trener chciał coś zmienić, bo w poprzednim meczu z Partyzantem Radoszyce nam z przodu nie szło, ogólnie nie wiodło się całej drużynie.

Taki gość jak ty musi rywalizować o miejsce w podstawowym składzie czwartej ligi. Kiedyś do przewidzenia taka sytuacja?

Nie ma co tak tego rozpatrywać. Wystarczy spojrzeć jaki skład ma trener Pietrzykowski w Łagowie, ile jest chętnych do grania. Rywalizacja jest wskazana na każdym szczeblu rozgrywkowym, a podobno chłopaki nie płaczą.

Wiesz, że prezes Marek Brudek oczekiwał od was efektownej gry?

Prezes by chciał efektownej gry, wysokich zwycięstw. Wszystko w klubie jest świetnie poukładane, nie możemy na nic narzekać, warunki finansowe są bardzo dobre, ale trzeba pamiętać, że wyjściowy skład zmienił nam się w 80 procentach. Jesienią pewniakiem był Marek Basąg, jeśli mnie uzna się za podstawowego teraz to też ja, no i Karol Dudzik. Musimy się zgrać, poznać, a ja jestem dobrej myśli po Nidzie. Wygraliśmy tylko 1:0, ale widać było symptomy poprawy jeśli chodzi o jakość. Skuteczność też przyjdzie.

 

Jesteście łatwi do rozpracowania, bo większość piłek przechodzi u was przez Marcina Kołodziejczyka?

Marcin wywiera piętno na naszej grze, nie ma się co dziwić, bo jest klasowym zawodnikiem o sporych umiejętnościach. Od Małego wymaga się wręcz, żeby był liderem na boisku, ale my w składzie mamy też piłkarzy, którzy mogliby w takim samym stopniu brać odpowiedzialność. Ciekawym zawodnikiem jest Adrian Uniat, ma inklinacje, by rozrzucać fajnie piłki, ale on przyszedł do Łagowa niemal w ostatniej chwili. Czas działa na naszą korzyść, więc jestem przekonany, że rozkręcimy się i każdy będzie grał lepiej.

Presja wam pomaga czy przeszkadza?

Trudno, żeby mówić o presji w czwartej lidze. Gramy dla przyjemności, staramy się, dostajemy za to pieniądze, więc nie wymyślajmy bajek o presji. Rozumiem, że są duże oczekiwania wobec nas i wspólnymi siłami staramy się im sprostać. Konstruktywna krytyka wcale mi nie przeszkadza, ale już wyzwiska, poniżej pasa z trybun czasami tak.

Nie przyzwyczaiłeś się do specyficznej publiki z Łagowa?

Nie jest fajnie, jak jadą z nami niczym z furą gnoju, bo naprawdę się staramy, jednak widać duży postęp. Teraz to jest fajne boisko, ekstra trybuny i ludzie w komfortowych warunkach oglądają spotkania czwartej ligi. To też łagodzi obyczaje.

Jak się czujesz na sztucznej nawierzchni ŁKS Probudex Łagów?

Piłka inaczej porusza się niż na naturalnej trawie, ale byłbym śmieszny gdybym narzekał. Myślę, że wiele zespołów nam zazdrości, a porządne trawiaste boiska mają w tej klasie Korona II, Wierna, Alit, Pogoń Staszów, choć gdzie niegdzie muszą odczuwać skutki nadmiernej eksploatacji. Na sztucznej nawierzchni zawodnicy są bardziej narażeni na urazy, ale my w Łagowie dajemy sobie z tym radę.

Jak ci się udaje łączyć pracę zawodową z uprawianiem futbolu?

Pracuje od 8 do 16, od poniedziałku do piątku i nie wyobrażam sobie, by nie pogodzić jednego i drugiego. Weekendy mam w pracy wolne, a jak się chce to można sobie wszystko odpowiednio poukładać.

Uważasz się za ulubieńca Ireneusza Pietrzykowskiego?

Myślę, że im nie jestem. Na pewno go czasami irytuje, a sam mówi, że czasami się podczas gry wyłączam się tak, że mógłbym nagrywać mecze dla telewizji.

Podobno Pietrzykowski przyjął ofertę z Łagowa bo ty zostałeś?

To Malinowski został, bo przyszedł Pietrzykowski. Postawiłem sobie za cel, by przestać irytować tego trenera, a perspektywy ŁKS Probudex Łagów są bardzo ciekawe.

Ile razy podpadłeś prezesowi klubu w Łagowie?

Trzeba by spytać jego. On mówi wprost, co mu się nie podoba, a zawsze robi to tak by mnie nie urazić. Marek Brudek to szczery gość, ale bardzo porządny i fair wobec innych. Nie powiem na niego złego słowa, choć szczerze chciałbym strzelać znacznie więcej goli by był zadowolony. Musimy wygrywać 4:0, 5:0, 6:0 i robić piłkarskie show.

Zaskoczył cię powrót na boisko Pawła Jaworka, niedawnego trenera ŁKS Probudex Łagów?

Nie zaskoczył, bo Paweł nie może żyć bez piłki. Docelowo pewnie wróci do trenerki, ale nie mógł odmówić Przemkowi Ryńskiemu i poszedł do Wichra Miedziana Góra. W klasie A będzie profesorem, choć pewnie poradziłby sobie wyżej. Ponad miesiąc temu widziałem jak broni na czwórkach i byłem pod wrażeniem, bo nie wiedziałem, że Paweł tak dobrze się spisuje w roli golkipera. Gdyby Ryniu miał problem w bramce to Jaworek go rozwiąże. Rozmawiał Jaromir Kruk / Fot. Paweł Jerzmanowski

 

 

Tartak brożyna

poradnia efekt kielce

 

 

leśna promenada

kor-trans

 

gokarty kielce

expert kielce

naturalmed

szymkotrade

Wyniki na żywo Wyniki Sport w TV i online Ogrzewanie na podczerwień Bodzentyn

Licznik odwiedzin

Dziś:405
Wczoraj:2590
Tydzień:2995
Miesiąc:405
Wszystkie:2918628

2
Online

  • Sponsorzy
  • Turnieje
  • Reklama
  • Kontakt

Copyright © 2015-2021 Kielecki Futbol. Wszelkie prawa zastrzeżone.

  • Start
  • MUNDIAL 2026MUNDIAL 2026
  • Aktualności
  • Grudniowy 2023Grudniowy 2023
    • Karta zgłoszeń OPEN
    • Karta zgłoszeń dziecięce i młodzieżowe
    • Terminarz Turnieju Grudniowego 2023
  • Grudniowy 2024
    • Wyniki
  • Grudniowy 2025
    • Wyniki
  • PIŁKARZYKI STOŁOWE
  • Grudniowy - archiwum
    • Przepisy trójek
    • Terminarz 2020
    • Karta zgłoszeń do pobrania
    • Zgoda rodzica - do pobrania
    • Oświadczenie COVID 19 - do pobrania
    • Grudniowy w pigułce
    • Grudniowy 2021Grudniowy 2021
      • Terminarz 28 Turnieju Grudniowego 2021
  • KTL - Typowania
    • 93 sezon krótko
    • 92 sezon krótko
    • 91 sezon krótko
    • Liga Mistrzów wyniki
    • 88 sezon krótko
    • 89 sezon krótko
    • 90 sezon krótko
    • Zarys reguł KTL
    • Tabele
    • Ekstraklasa wyniki
    • 2 liga wyniki
    • 3 liga wyniki
    • Puchar Ligi wyniki
  • SPONSORZY
  • Wywiady
  • Felietony
  • Galerie zdjęć
  • Kontakt
    • Wszystkie artykuły