E33: Korona – Arka 0:2
- Nie wiem jak to możliwe, że przegraliśmy to spotkanie – dziwił się na konferencji Gino Lettieri, trener Korony Kielce. Jego podopieczni zagrali bardzo nieskutecznie i ulegli słabej Arce 0:2.
Kibice w Kielcach, których na stadionie ubywa z meczu na mecz liczyli, że żółto-czerwoni bez większych problemów pokonają Arkę. Zanosiło się na to od pierwszych minut, ale jak w wielu meczach w tym sezonie szwankowała skuteczność. Arka objęła prowadzenie po wyrzucie z autu i kiksie Mateja Pucko, a w drugiej połowie przetrwała oblężenie swojej bramki i zadała drugi cios przy bierności obrony gospodarzy. Lettieri tylko się mógł dziwić po końcowym gwizdku, ale tak naprawdę kolejny mecz można uznać za stracony. Brak zwycięstwa, radości dla kibiców, znowu nie sprawdzano młodych, ten zespół wegetuje, gra bo gra, jak wygrywa spoko, jak przegrywa też się nic nie dzieje. Nie tak to miało wyglądać… JKM / Fot. Paweł Jańczyk
Ekstraklasa – 33 kolejka
28.04.2019, niedziela
Korona Kielce – Arka Gdynia 0:2 (0:1)
0:1 Marko Vejinović 39 prawą nogą (asysta Zbozień)
0:2 Adam Marciniak 80 głową (asysta Vejinović)
Korona: Hamrol – Rymaniak, Malarczyk, Marquez, Kosakiewicz – Kovacević (8 Gnjatić), Żubrowski – Pucko (46 Forbes), Arweładze, Jukić (61 Cebula) – Soriano.
Arka: Steinbors – Zbozień, Maghoma, Helstrup, Marciniak – Danch, Vejinović – Marcus (88 Młyński), Nalepa, Banaszewski (67 Socha) – Jankowski (62 Aankour).
Żółte kartki: Maghoma, Jankowski, Vejinović, Marciniak, Socha.
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Widzów: 4479.




