Polski Ludogorec
- Liga Mistrzów jest najważniejsza – mówi Jacek Góralski, który w barwach Ludogorca rozegrał 18 spotkań w europejskich pucharach. Wtóruje mu Jakub Świerczok – 12 meczów i 6 goli w Europie.
Obaj Polacy przechodzili do bułgarskiego potentata po to by dobrze zarabiać, a także by zagrać w fazie grupowej Ligi Mistrzów, lub przynajmniej Ligi Europy. W sezonach 2014/15 i 2016/17 Ludogorec poznał smak elity. W grupie Champions League jego rywalami byli najpierw Liverpool, Real Madryt i Basel, a w drugim podejściu Basel, Paris SG i Arsenal. Co ciekawe The Reds 26 listopada 2014 (2:2) jedną z bramek na stadionie w Sofii wbił Dani Abalo, który średnio odpalił w Koronie Kielce (22 mecze – 1 gol w ekstraklasie), ale w piłce różnie bywa. Dziś Ludogorec to dobrze poukładany, dość majętny klub, który chce coś znaczyć na arenie międzynarodowej. W pierwszej 11 Ludogorca na pięknym Groupama Arena znalazło się miejsce dla czwórki Bułgarów, prócz tego był duet Polaków, dwóch piłkarzy z DR Kongo, po jednym z Rumunii, Izraela i Kongo. Trener mistrzów Bułgarii, Stoycho Stoev wiedział, że jego podopiecznych czeka ciężka batalia. Ferencvaros mający za sobą wspaniałych kibiców zmontował dobrą paczkę i też celuje w fazę grupową pucharów. – Musimy zaistnieć w Europie – podkreśla kapitan Fradi, były piłkarz Lecha Poznań, Gergo Lovrencsics. Ostatnie podejście Ferencvarosu do Ligi Mistrzów w 2016 roku zakończyło się kompromitacją z Partizani Tirana, ale od tego czasu potentat z Budapesztu wyraźnie poszedł do przodu pod każdym względem. Apetyt na sukces jest ogromny, a kibice nie mogą przecież cały czas ekscytować się udziałem w finale Pucharu Zdobywców Pucharów 1974/75 (z Dynamem Kijów 0:3, wcześniej wyeliminowany m.in. Liverpool). W Lidze Mistrzów Fradi zaprezentowali się tylko raz, w sezonie 1995/96 (grupa z Realem Madryt, Ajaksem Amsterdam, Grasshoppers Zurich), ale w piłce w ciągu 24 lat wiele się zmieniło. Na pewno para Ferencvaros – Ludogorec należy do ciekawszych na tym etapie kwalifikacji. Fradi prowadzeni przez słynnego Sergija Rebrowa też chętnie korzystają ze stranierich, 10 lipca zagrał na przykład Lasza Dwali, Gruzin, który wcześniej bronił barw Śląska Wrocław i Pogoni Szczecin. Z ławki wszedł były piłkarz Juventusu, Davide Lanzafame, autor 16 bramek w poprzednim sezonie w lidze węgierskiej, a zwycięskiego gola dla gospodarzy zdobył Oleksandr Zubkov, sprowadzony przez Rebrowa z Szachtara Donieck. Polacy z Ludogorca zostawili korzystne wrażenie. Góralski co prawda nie dotrwał z powodu urazu kostki do końca, ale na rewanż powinien być gotowy. Świerczok strzelił gola, po tym został obrzucany kubkami z piwem, lecz wcale się tym nie przejął. Kuba skupiony tylko na grze jest cholernie niebezpieczny dla każdego przeciwnika. Widać, że forma mu dopisuje i kibice w Razgradzie czekają na jego popis w rewanżu z mistrzem Węgier. /JKM/ Fot. Michał Chwieduk
Polacy z Ludogorca w pucharach
21 – meczów Góralskiego (18 w Ludogorcu, 3 w Jagiellonii)
12 – meczów Świerczoka
6 – goli Świerczoka (4 Crusaders, 1 FC Zurich, 1 Ferencvaros)





