Pancza cień
Paweł Jaworek trochę potrenował i forma poszła w górę. Piast Stopnica preferował grę długą piłką, dużo w powietrzu, a to była woda na młyn dla Pancza, ulubieńca kibiców Wichra.
Przemysław Ryński trafił w dziesiątkę z pozyskaniem Jaworka, który mógłby służyć i służy jako przykład dla młodszych zawodników, a sam czuje się młodo. Zawsze na treningach daje z siebie wszystko, podobnie na meczach. Trener może wystawiać byłego trenera ŁKS Probudex Łagów na różnych pozycjach, bo wie, że Panczo sobie poradzi. Klasa okręgowa dla Jaworka to frajda, bawi się w niej świetnie i ustawia przeciwników po kątach. W meczu z Piastem Stopnica Wicher nie mógł skorzystać z kilku ważnych zawodników, ale był nieoceniony Jaworek. Gospodarze prowadzili po cudownym golu Jakuba Czarnowskiego (asysta Grzegorza Pacholczaka). Nie dowieźli zwycięstwa do końcowego gwizdka, bo Piast prowadzony przez Wojciecha Jagodzińskiego wyrównał po przerwie. Jaworek zasmucony opuszczał murawę, bo on nie lubi nie wygrywać (Wicher grał z przewagą zawodnika od 72 minuty). Takie ligi jak świętokrzyska okręgówka potrzebują więcej Jaworków i Ryńskich, którzy takich potrafią odnaleźć nowo, bo młodzież musi się od kogoś uczyć.
Liczba meczu
10 – goli w 4 spotkaniach u siebie w tym sezonie strzelił Wicher
5 liga (6 poziom)
14.09.2019, sobota
Wicher Miedziana Góra – Piast Stopnica 1:1 (1:0)
Jakub Czarnowski 30 – Wojciech Jędo 63.
Wicher: Żak – Arabasz (38 H. Drej), Jaworek, Wojciechowski, Paluch (70 Sobczyk) – Ryński, K. Mech – Kita (65 Siarek), Łukasiewicz, Czarnowski – Pacholczak (72 Krupski)



