Grill po porażce
Jeszcze przed konfrontacją ze Spartakusem ekipa Lubrzanki podjęła decyzję o organizacji grilla już po jej zakończeniu. Pewnie podopieczni Jacka Pawlika myśleli, że odniosą łatwe zwycięstwo, ale się przeliczyli.
Kiełbaski i punkty
W czwartej lidze świętokrzyskiej niemal w każdej drużynie są jakieś mniejsze, lub większe. Jak ktoś danego dnia robi różnicę można liczyć na korzystne rozstrzygnięcie. W Lubrzance chyba niektórzy z zawodników myślami od pierwszych minut była przy grillu, ale kiełbaski i piwko lepiej się konsumuje po wygranej. Tyle tylko, że nawet na tak niskim poziomie mecze nie wygrywają się same. Goście zdeterminowani po serii czterech porażek objęli prowadzenie po karnym (faul Kwiatka na Maciejskim) i wcale nie przejęli się szybkim wyrównaniem. – Wcale nie rozgrywaliśmy jakiejś dobrej partii – mówił potem Krzysztof Trela. Solidni środkowi obrońcy Celibała i Stefański, z przodu niezmordowany Maciejski przeważyli szalę na korzyść przyjezdnych. W drugiej połowie gospodarze, z wyjątkami sprawiali wrażenie jakby bali się, że ktoś ukradnie im płytę grillową i dostali dwie sztuki. Przy golach Raczyńskiego i Wychowańca część graczy z Kajetanowa odegrała rolę widzów, i to takich co na stadion weszli bez biletów. Potem jeszcze były kiełbaski, a punkty pojechały do Daleszyc.
Profesor Maciejski
- Mówiliśmy, że on szuka karnych – pieklił się po meczu Zenobiusz Foks, działacz Lubrzanki. A Mariusz Maciejski umie wykorzystywać okazje. Napadzior Spartakusa wywalczył karny, pewnie go wykorzystał, potem miał udział przy kolejnym golu i dał się mocno we znaki defensywie gospodarzy. Jego pojedynki z Dawidem Kwiatkiem były ozdobą tego przeciętnego widowiska, a większość wygrał kapitan Spartakusa. To, że potrafi wywalczyć jedenastki to nie jego jedyny atut. Jest bardzo dobrze przygotowany do rywalizacji, walczy na całego, umie się obrócić, przepchnąć i dysponuje dobrym uderzeniem. Nie sprawia żadnych problemów i daje świetny przykład młodym chłopakom, z których wielu wydaje się, że są piłkarzami i tracą kontakt z ziemią.

Kwiatek kontra Stefański
Dawid Kwiatek i Tomasz Stefański, kilkukrotny wicemistrz Grudniowego to dwaj przyjaciele nie tylko z boiska. Tym razem stanęli po przeciwnych stronach barykady i znacznie lepiej wypadł piłkarz Spartakusa Daleszyce, bardzo pewny przy swoich interwencjach.
|
Kwiatek |
|
Stefański |
|
16 |
Celne podania |
18 |
|
84 |
Procent celnych podań |
94 |
|
3 |
Odbiory |
1 |
|
3 |
Przechwyty |
5 |
|
0 |
Straty |
0 |
|
4 |
Przerwane akcje rywala |
3 |
|
63 |
Procent główek wygranych |
87,5 |
|
7 |
Główki wygrane |
7 |
|
2 |
Strzały (niecelne) |
2 |

Łosak powraca
Do piłki wrócił Kornel Łosak. Z niego Spartakus może mieć duży pożytek, bo chłopak potrafi grać, tylko musi zrzucić z 10 kilo. Były zawodnik Korony nie odczuwa stresu (jak jeden z jego kumpli, dla którego Marek Gołąbek załatwił dodatkową rolkę papieru toaletowego) i z dnia na dzień powinien wyglądać lepiej. Dobrze czuje się w futbolu kombinacyjnym, umie przestawiać obrońców, gole są kwestią czasu. Z Lubrzanką zaliczył 8 celnych podań (1 niecelne), 3 przechwyty, 3 straty, jeden udany drybling, jeden niecelny strzał.

4 liga (5 poziom)
21.09.2019, sobota
Lubrzanka Kajetanów – Spartakus Daleszyce 1:3 (1:1)
Patryk Zawierucha 10 – Mariusz Maciejski 2 z karnego, Patryk Raczyński 54, Adrian Wychowaniec 82.
Lubrzanka: P. Mech – Lubocha (80 H. Janyst), Kwiatek, Zawierucha, Motyl – Grzejszczyk (77 Gajos), B. Bęben, D. Nowak, Gaj (62 Marynowski), Miernik – Sosiński.
Spartakus: Kraiński – Kaleta, Cielibała, Stefański, Ł. Kraj – Wychowaniec, K. Trela, W. Wołowiec (84 Majewski), Raczyński (82 Rosół) – Łosak (74 K. Kosmala), Maciejski (85 Staszewski).
Żółta kartka: Kwiatek (Lubrzanka).
Sędziował: Przemysław Sypuła (Starachowice)
Widzów: około 40.
Mecz w liczbach
|
Lubrzanka |
|
Spartakus |
|
1 |
gole |
3 |
|
5 |
strzały celne |
7 |
|
3 |
strzały niecelne |
10 |
|
1 |
strzały zablokowane |
3 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
1 |
rogi |
4 |
|
14 |
faule |
17 |
|
2 |
ręki |
0 |
|
1 |
kartki |
0 |
|
1 |
spalone |
3 |











