E10: Korona – Śląsk 1:0
Cóż za radość. Po pięknym trafieniu Milan Radin niemal eksplodował ze szczęścia, tak jakby z niego zeszło powietrze. Korona wreszcie wygrała i powody do satysfakcji miał Mirosław Smyła.
Po rozstaniu z Gino Lettierim dużo tańszy Mirosław Smyła zabrał się ostro do roboty. W meczach z Lechią Gdańsk i Zagłębiem Lubin Korona nie zachwycała, ale trener uważał, że krok po kroku idzie do przodu. Ze Śląskiem już nie miał szans na wymówki, a gdy na początku Przemysław Płacheta wyszedł sam na sam z Markiem Koziołem zadrżały serca kieleckich kibiców. Golkiper Korony uratował też swój zespół już w doliczonym czasie. Wcześniej kapitalnym strzałem po zagraniu Mateja Pucko popisał się Milan Radin. Kielczanie zastosowali wysoki pressing, błąd popełnił Jakub Łabojko, Pucko dograł do Radina, a Serb huknął lewą nogą, tak, że stadion oszalał. Autor trafienia odleciał, co zostało pozytywnie odebrane przed kibiców. Wszyscy związani z Koroną czekali na taki wybuch pozytywnych emocji. Widać, że są jeszcze ludzie, którym zależy na losie drużyny, a obecny szkoleniowiec może sobie poradzić w sytuacji kryzysowej. Nie raz już Korona wpadała w tarapaty, ale z nich wychodziła. /JKM/
Liczby meczu
20 – fauli Śląska w meczu (9 Korony)
7 – meczów z rzędu u siebie nie wygrała Korona (poprzednio pokonała… Śląsk)
6 – Polaków wyszło w pierwszej 11 Korony na Śląska
5 – meczów w fazie grupowej Ligi Europy w Partizanie Belgrad zaliczył Milan Radin
Ekstraklasa – 10 kolejka
27.09.2019, piątek
Korona Kielce – Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)
1:0 Milan Radin 79 lewą nogą zza pola karnego (asysta Pucko)
Korona: Kozioł – Szymusik, Marquez, Pierzchała, Dziwniel – Pucko, Kovacević (89 Tzimpoulos), Cebula (61 Radin), Pacinda, Jukić – Żyro (65 Papadopulos).
Śląsk: Putnocky – Broź, Puerto, Golla, Stiglec – Łabojko (82 Zivulic), Chrapek – Musonda (84 F. Marković), Pich, Płacheta – Exposito (77 Szczepan).
Żółte kartki: Szymusik, Radin - Puerto, Marković, Szczepan.
Sędziował: Paweł Gil (Lublin).
Widzów: 3651.


