Łętocha o hicie
Krzysztof Łętocha, trener Czarnych Połaniec nie narzekał na remis 0:0 w hicie z ŁKS Probudex Łagów. – My mieliśmy swoje okazje w pierwszej połowie, oni w drugiej – skwitował opiekun zespołu z Połańca.
Jesteście zadowoleni z punktu z ŁKS Probudex Łagów?
Krzysztof Łętocha: Dopiero za nami 10 kolejek, więc ten remis wiele nie zmienia. Sprawa awansu rozstrzygnie się wiosną, a pewnie powalczy o to kilka zespołów. My mieliśmy w konfrontacji z Łagowem szanse na zdobycie goli w pierwszej części, oni byli bliżej w drugiej. Goście niczym nas nie zaskoczyli, ale popełniali duże błędy w obronie. Można je było wykorzystać.
Defensywa to najsłabsza formacja lidera?
Nie mają mobilnych obrońców, można ich zaskoczyć w kontratakach. My tego nie zrobiliśmy. Ogólnie Łagów to solidny zespół. W spotkaniu z nami podobała mi się gra ich prawego pomocnika, z którym wiele się musiał napracować Paweł Bażant. My graliśmy swoją piłkę, na pewno kilka kontr można było lepiej rozwiązać.
Goście narzekali, że nie uznano im prawidłowo strzelonego gola. Słusznie?
Nie uznano dwóch. W pierwszym przypadku zawodnik ŁKS zagrywał futbolówkę ręką, w drugim był ewidentny faul. Sędzia podjął właściwe decyzje, ale rozumiem, że pod wpływem emocji ktoś narzekał. Tak jest w piłce, a batalia o awans dopiero się rozkręca. Z podziału punktów między nami i Łagowem na pewno najbardziej uradowali się inni, z GKS Nowiny na czele. My już jednak myślimy o kolejnym spotkaniu. /JKM/ Fot. Echo Dnia
4 liga (5 poziom)
28.09.2019, sobota
Czarni Połaniec – ŁKS Probudex Łagów 0:0
Czarni: Krążek – Misztal, Witek, Pańtak, Bażant – Sornat (78 Borczyński), Krępa, Tetlak (74 Wątróbski), Miazga, Ferens (85 Bawor) – K. Rzepa (88 Kamiński).
Łagów: Michalski - Krzeszowski, Ślefarski, Cedro, Gwóźdź – Czeneszkov, Uniat (35 D. Rusiecki), F. Rogoziński (60 Dudzik) - P. Gardynik (79 Biesiada), M. Rybus (56 Mojecki), Zaręba.
