Symfonia Sarriego
Nie mają najwięcej strzelonych goli w Serie A, nie mają najmniej straconych, ale ograli już Napoli i Inter i są liderem tabeli. Juventus pod batutą Maurizio Sarriego przeobraża się w ofensywne monstrum.
Ten plan musi wypalić. Ostrożnego Massimilliano Allegriego zastąpił zwolennik ultra ofensywnego stylu, Maurizio Sarri. Jego zmorą w Napoli był… Juventus, przez co też z byłym klubem Diego Maradony nie wywalczył żadnego trofeum. Po pierwsze – Ligę Europy sięgnął z Chelsea, ale pobyt w Londynie nie spełnił oczekiwań jego i kibiców The Blues. 60-letni szkoleniowiec czekał na propozycję od Starej Damy, bo fani w Turynie mieli już trochę dość męczenia się w meczach ze słabymi rywalami i mało efektownej gry. Z takim potencjałem Juventus powinien grać strasznie ofensywnie, tłamsić rywali, zdobywać mnóstwo goli. To zdaniem bossów giganta z Turynu gwarantuje właśnie Sarri, ale czas na rozliczenie przyjdzie na zakończenie sezonu, w którym stolica Piemontu chce poczuć smak triumfu w Champions League. Na razie maszyna się rozkręca. W Europie zremisowała z Atletico Madryt 2:2 i pobiła Bayer Leverkusen 3:0. Konkurenci do scudetto naprężali muskuły przed bataliami z Juve. Napoli mocno się postawiło, przegrywało 0:3, doprowadziło do wyniku 3:3 i same sobie wbiło czwartego gola. Mówiono o szczęściu, ale ono ponoć sprzyja lepszym. Egzaminem dla mistrza Włoch miał być bój z Interem prowadzonym przez Antonio Conte. Juventus wcale nie pękł przy wysokim pressingu neroazzurich, sam odpowiedział ofensywą i San Siro. Szalę na korzyść Starej Damy przechylił Gonzalo Higuain, już przez niektórych przekreślony. Nie przez Sarriegio, który ma ożywić Paulo Dybalę i sprawić, że dorobek goli Cristiano Ronaldo w lidze włoskiej w całym sezonie ma oscylować koło czterdziestki. Na razie sporo błędów (głównie drobnych) popełnia Matthijs De Ligt, środkowy obrońca sprowadzony za 75 milionów euro z Ajaksu, ale tak po prostu musi być. Niesamowicie zdolny Holender uczy się pewnych nawyków we Włoszech i zdaniem trenera może szybko stać się nowoczesnym kompletnym defensorem. U Sarriego w ofensywie przydatni są wszyscy, włącznie z bramkarzami, którzy powinni szybko wprowadzać piłkę do gry. Nowy wielki Juventus rośnie jak na drożdżach, a wszyscy związani z klubem, w tym nasz legendarny fotoreporter Grzegorz Wajda wierzą, że do prawdziwej eksplozji dojdzie 30 maja 2020 w Stambule przy okazji finału Ligi Mistrzów.
W składzie Juve
1 – aktualny mistrz świata z Francją, Blaise Matuisi
1 – aktualny mistrz Europy i zwycięzca Ligi Narodów UEFA, Cristiano Ronaldo
1 – zwycięzca Copa America z Brazylią, Alex Sandro
1 – zwycięzca Pucharu Konfederacji z Niemcami, Emre Can







