Chwała pokonanym
Kiedy Korona w Młodzieżowej Lidze UEFA wylosowała Real Saragossa od razu skazano ją na pożarcie. Dziś ktoś spojrzy na wynik dwumeczu z mistrzem Hiszpanii 1:5 to pomyśli, że kielczanie nie mieli nic do powiedzenia, ale…
W rzeczywistości zespół prowadzony przez Sławomira Grzesika mocno postawił się drużynie, która w krajowych rozgrywkach okazała się lepsza od samej Barcelony. Młodzież Korony nie miała żadnego doświadczenia na arenie międzynarodowej, ale w bojach z Realem Saragossa pokazała się jako zespół bez kompleksów, z planem na grę. Zespołowi Sławomira Grzesika szyki pokrzyżowała czerwona kartka Oskara Sewerzyńskiego po kwadransie w rewanżu, ale zdołała w dziesiątkę wyjść na prowadzenie. Potem jednak Hiszpanie pokazali swoją mądrość i cwaniactwo i ostatecznie zdemontowali ambitnego mistrza Polski. Przy stanie 1:2 Korona już praktycznie pozbawiona szans na awans dążyła do lepszego wyniku. Widział to jej były szkoleniowiec, Marek Mierzwa i miał powody do dumy. Przyszedł na Suzuki Arena, kupił bilet, a z klubu nikt go nie zaprosił, bo… No właśnie, ważne że trener, który doprowadził Koronę do mistrzostwa Polski juniorów nie zapomniał o swoich byłych podopiecznych. Gdy widział jak niektórzy ze łzami w oczach opuszczali murawę, ten szpaler przygotowany koroniarzom przez Hiszpanów, z poczucia szacunku miał prawo poczuć dumę. Doświadczenie zdobyte w spotkaniach z Realem zaprocentuje, nawet zaryzykujemy tezę, że ktoś z uczestników historycznych dla Korony batalii dostanie się do reprezentacji Polski. Ba, nawet takich kandydatów widzimy kilku, ale jeszcze pomyślmy o przyczynach odpadnięcia.
Powody, z jakich Korona odpadła z Realem Saragossa
Nieskuteczność w Hiszpanii
Szkoda zwłaszcza okazji zmarnowanej przez Artura Piroga. Podobne on zwykle wykorzystuje, ale w Saragossie akurat mu nie wyszło.
Czerwona Sewerzyńskiego
Już po 15 minutach rewanżu na boisku nie było Oskara Sewerzyńskiego. Można dyskutować, czy pierwsza żółta kartka była słuszna czy nie, ale młody zawodnik Korony nie zapanował nad emocjami. Czasami bywa tak, że jak się za bardzo chce to nie wychodzi. Oskar oddał serce drużynie, ale stracił kontrolę nad głową.
Przewaga liczebna Realu
Ponad 75 minut w rewanżu Real grał z przewagą zawodnika, ale Korona i tak stawiała mu opór. Z minuty na minutę podopieczni Sławomira Grzesika opadali z sił, a goście ich punktowali.
Brak doświadczenia
Na arenie międzynarodowej Korony. Nigdy wcześniej Kielce nie cieszyły się takimi rozgrywkami jak Młodzieżowa Liga UEFA, a młodym żółto-czerwonym brakowało obycia w bojach z takimi przeciwnikami jak choćby konkurenci Saragossy w Hiszpanii. Mimo tego na tle świetnego zespołu koroniarze pokazali swoje spore możliwości, a takimi nazwiskami jak Sowiński, Lisowski (bracia), Prętnik, Piróg, Więckowski, jeszcze parę kolejnych zainteresowali się skauci poważnych europejskich firm. Jak Korona nie postawi na swoich małolatów to ich będzie po kolei tracić.
Zamieszanie w klubie
Afera z Michałem Siejakiem, kolejna z akredytacjami dla dziennikarzy, nieprzyjemna sytuacja seniorów w ekstraklasie to też wpłynęło na operację Saragossa. Trener Grzesik utrzymuje jednak, że wszystko zostało przygotowane jak należy, nic nie zaniedbano i tego się trzymajmy.
Fot. Korona Kielce




