E14: Korona – Zagłębie 1:0
Zagłębie Lubin nie pozwoliło na wiele Lechowi i po zwycięstwach w Poznaniu i Gorzowie w Pucharze Polski przyjechało do Kielc jak po swoje. Ponownie jednak okazało się jaka bywa ekstraklasa.
Jak ktoś za dużo wygrywa pojawia się problem, bo piłkarze za bardzo wierzą w siebie. Zagłębie pozbawione w Kielcach Jakuba Tosika, największego wojownika wypadło blado. Nie grało specjalnie agresywnie, nie stwarzało okazji, a z posiadania piłki nic nie wynikało. Korona zwyżkę formy zasygnalizowała z Piastem Gliwice, przeciw Miedziowym dokonała szybko tego, co wówczas się nie powiodło. Już w 20 minucie kibice cieszyli się z gola. Z boku zagrywał coraz lepiej wyglądający Andres Lioi (w argentyńskiej Superlidze zdobył dla Rosario 3 gole, w jednym meczu z Olimpo w sezonie 2017/18), a Duranović przewrotką kopnął piłkę. Na torze jej lotu znalazł się Michal Papadopulos i zrobił to co do niego należało. Więcej bramek już kibice na Suzuki Arena nie zobaczyli, choć Korona powinna wygrać wyżej. Na pewno w lepszy humor został wprawiony Łukasz Skalski, najzdolniejszy młody żurnalista cateringowy w kraju. Kamień spadł mu z serca, a raczej z żołądka, bo przerażenie wizją suchego chleba i przeterminowanych paluszków na pierwszej lidze ciągle go dręczą. Uśmiechnął się szeroko gdy Papadopulos cieszył się z trafienia i bił mocno brawa gospodarzom po końcowym gwizdku. Ekstraklasa to fajni rywale, otoczka, ale też bigos, sałatki i pyszne ciasta. Fot. Korona Kielce
Liczby meczu
65 – procent posiadania piłki Zagłębia
7 – mecz Korony ze strzelonym jednym golem
3 – spotkania wyjazdowe Miedziowych bez strzelonych bramek
5 – strzałów celnych Korony
1 – strzał celny Zagłębia
Ekstraklasa – 14 kolejka
2.11.2019, sobota
Korona Kielce – Zagłębie Lubin 1:0 (1:0)
1:0 Michal Papadopulos 20 prawą nogą (asysta Duranović).
Korona: Kozioł – Spychała, Marquez, Kovacević, Gardawski – Lioi (72 Żyro), Żubrowski, Gnjatić, Cebula – Duranović (80 Radin), Papadopulos (69 Pucko).
Zagłębie: Hładun – Czerwiński, Kopacz, Guldan, Balić – Poręba (62 Sirk), Slisz – Zivec, Starzyński, Bohar – Szysz.
Żółte kartki: Żubrowski, Gnjatić, Kovacević – Balić, Kopacz, Szysz.
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 3271.






