4: Partyzant – Czarni 2:2
Czarni wyglądali niby lepiej piłkarsko, ale to Partyzant powinien wygrać mecz. Ostatecznie w Radoszycach padł remis, z którego obie strony były raczej zadowolone.
Aż remis Czarnych
Piłkarzy Czarni mają lepszych, ale w Radoszycach konkretniej wyglądał Partyzant. Szybciej dochodził do sytuacji, oddawał więcej strzałów, ale nie umiał wykorzystać błędów rywala przy wyprowadzaniu piłki z własnej strefy. To w ekipie Krzysztofa Łętochy szwankowało, i to strasznie, aż trudno było uwierzyć, że gra kandydat do awansu. Niedokładność, nonszalancja, Czarni nie zasłużyli nawet na remis, ale mają w swoich szeregach zawodników potrafiących robić różnicę. Bartek Miazga wypadł poniżej oczekiwań, ale znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie i zdobył gola w stylu wielkich mistrzów futbolu (na 1:2). Po wyrównaniu na 2:2 to Partyzant mógł przechylić szalę na swoją korzyść. Tłumaczenie kiepskiej gry Czarnych ubytkami kadrowymi nie przekonuje, a sami piłkarze powinni dawać z siebie więcej, znacznie więcej.
Tylko remis Partyzanta
Partyzant szybko przekonał się, że nie taki diabeł straszny. Ba, może to nie diabeł, skoro 43-letni Krzysztof Myśliwy momentami ośmieszał dryblingami dużo młodszych rywali. Partyzant prostymi środkami dostawał się pod bramkę Skowrona, oddawał mnóstwo strzałów (5 celnych – 5 Czarni, niecelne 12-3, zablokowane 7-4), wykonał więcej rzutów rożnych (7-4) i przejawiał większą ochotę do zdobywania goli. Świetnie w roli egzekutora wykazał się Paweł Markowicz. Mistrz Grudniowego z Bangiem zdobył 2 gole.
4 liga
17.11.2019, niedziela
Partyzant Radoszyce – Czarni Połaniec 2:2 (0:1)
Paweł Markowicz 57, 81 – Damian Bawor 19, Bartłomiej Miazga 73.
Partyzant: Magini – Szustak, Miśtal, Gola, Kuba Kos – D. Piwowarczyk, Tyczyński, Nieszporek, Myśliwy, Paweł Markowicz – Piesik (46 Kabała).
Czarni: Skowron – Bawor, Tetlak, Witek, Wątróbski – Dereń (81 Smoleń), Sornat (73 P. Kamiński), Meszek, Ferens (77 Borczyński) – Miazga, Rzepa.
Sędziował: Tomasz Kondrak.
Widzów: około 150.











