19 Lis2019
Sędziowie z… wielbłądami
Mateusz Kowalski, sędzia finałów Grudniowego wraz z kilkoma kolegami arbitrami spędził kilka dni w Izraelu i Jordanii. Zwieńczeniem pięknej przygody był mecz w Jerozolimie Izrael – Polska w ramach eliminacji Euro 2020.
Mateusz jeździł na wielbłądzie, jeepem, a od Marcina Szreka usłyszał szereg cennych wskazówek dotyczących nie tylko prowadzenia zawodów piłkarskich. Zobaczył jak świetny kontakt z wielbłądami złapał Michał Molenda, który chciał nawet zostać z Beduinami. Kumple nie wyrazili na to zgody, bo Świętokrzyski ZPN tęsknił za swoimi czołowymi arbitrami. Jak się okazało bardzo wszechstronnymi, radzącymi sobie nawet w pustynnych warunkach. Teraz polskie ligi nie będą im straszne.




