Pod wrażeniem Bońka
- Prezes PZPN rozumie potrzeby futbolu młodzieżowego – mówi Joanna Wojtaszewska, która wspiera Turniej Grudniowy trójek. Mieszkanka Bydgoszczy liczy, że impreza w tym roku zagości w jej rodzinnym mieście.
Dlaczego w zasadzie Pani się bawi w to wspieranie turnieju wywodzącego się z Kielc?
Joanna Wojtaszewska: Fajnie jest zrobić coś dobrego dla dzieci. Kiedyś natrafiłam na wzmiankę o turnieju, to było zaraz po tym jak wystąpić w nim Zbigniew Boniek. Wiem, że Prezes PZPN przywiązuje ogromną wagę do piłki młodzieżowej i wcale mnie nie zdziwiło, że zdecydował się zagrać w trójkach w Kielcach nawet w garniturze. Prawdziwy piłkarz, a akurat Zibi to przez duże P nigdy nie wstydzi się wyjścia na boisko. Szybko okazało się, że kilku moich znajomych jest zaangażowanych w Turniej Grudniowy i dołączyłam do tego grona. Udało mi się coś wspomóc grupy młodzieżowe. Rok temu nie było mnie w Polsce, ale wracam po przerwie i liczę, że pomogę także przy organizacji jednej kategorii w Bydgoszczy. Na pewno ufundujemy nagrody dla młodzieży grającej w Kielcach, mam też parę ciekawych pomysłów związanych z organizacją.
Jakie są największe problemy związane z organizacją tego typu turniejów?
Dostępność do obiektów. Nie wszędzie ludzie chcą pomagać, to wynika z tego, że pewnych kwestii nie rozumieją. Trzeba im tłumaczyć, pokazywać, że warto stawiać na dzieci, młodzież. Występ Zbigniewa Bońka, Grzegorza Lato, Dariusza Dziekanowskiego pomógł w popularyzacji trójek i dał niektórym do myślenia. Wszystkie procesy następują stopniowo, a Grudniowy rozwija się dynamicznie. Cieszę się, że zagościł na Łotwie, Litwie, jest przymierzany do innych krajów. Próbuje pomóc przy Włoszech i nabiera to realnych kształtów. W Italii trenerzy podchodzą do tego z entuzjazmem, a na trójkach dużo mogą się nauczyć najmłodsi adepci futbolu. Boniek, pod którego jestem wrażeniem zdaje sobie z tego doskonale sprawę.
Dlaczego Prezes PZPN robi na Pani takie wrażenie?
Bo umie się poruszać w środowisku pełnym pułapek, a takim jest polski futbolu. Działa w nim wiele osób myślących jeszcze po staremu, bardziej niż dobro piłki interesują je stanowiska, tytuły. Obecny szef PZPN umie jednak na nich wpływać i nasza piłka idzie cały czas do przodu. Wiadomo, że trudniej jest w poszczególnych okręgach, ale na każdy proces potrzeba czasu. Podoba mi się, że Boniek dba o reprezentację, która potrafiła pozbierać się po nieudanym mundialu i klapie na Lidze Narodów UEFA. Sama jestem ciekawa jak wypadniemy na Euro 2020, choć patrzę na to z optymizmem.
Jak daleko zajdzie w tym turnieju Polska?
Wierzę w Roberta Lewandowskiego. Niech utrze nosa, tym którzy go krytykują, choć dokonuje niesamowitych rzeczy. Jak trafi z formą na Euro 2020 to możemy nawet wywalczyć medal. Oczywiście nie ma co pompować balonu, ale też z drugiej strony czy warto siebie nisko cenić? Nie. Polska ma dobry zespół i tyle.
Trójki w Bydgoszczy się przyjmą?
Pewnie, że tak i będzie mi niezmiernie miło jak tegoroczna edycja zakończy się w moim mieście.










