• Start
  • MUNDIAL 2026MUNDIAL 2026
  • Aktualności
  • Grudniowy 2023Grudniowy 2023
    • Karta zgłoszeń OPEN
    • Karta zgłoszeń dziecięce i młodzieżowe
    • Terminarz Turnieju Grudniowego 2023
  • Grudniowy 2024
    • Wyniki
  • Grudniowy 2025
    • Wyniki
  • PIŁKARZYKI STOŁOWE
  • Grudniowy - archiwum
    • Przepisy trójek
    • Terminarz 2020
    • Karta zgłoszeń do pobrania
    • Zgoda rodzica - do pobrania
    • Oświadczenie COVID 19 - do pobrania
    • Grudniowy w pigułce
    • Grudniowy 2021Grudniowy 2021
      • Terminarz 28 Turnieju Grudniowego 2021
  • KTL - Typowania
    • 93 sezon krótko
    • 92 sezon krótko
    • 91 sezon krótko
    • Liga Mistrzów wyniki
    • 88 sezon krótko
    • 89 sezon krótko
    • 90 sezon krótko
    • Zarys reguł KTL
    • Tabele
    • Ekstraklasa wyniki
    • 2 liga wyniki
    • 3 liga wyniki
    • Puchar Ligi wyniki
Demo
  • Start
  • Aktualności
  • Majchrzyk bez poprawek
  • SPONSORZY
  • Wywiady
  • Felietony
  • Galerie zdjęć
  • Kontakt
09 Gru2019

Majchrzyk bez poprawek

Robert Majchrzyk, nietuzinkowy gość, który doskonale znał Piotra Dębińskiego zaprasza na Grupę Poziomki. 13 grudnia, piątek o godzinie 20 – SP 1 na Bocianku, z Racingiem Bocianek i słynnym Kebabinho w roli głównej.

 

Co pamiętasz związanego z „Poziomką” z „trójek”?

Robert Majchrzyk: Ojjj wiele rzeczy! Powtarzam to jak mantrę, ale na pewno nie zapomnę naszego wspólnego występu w Racingu, tylko nie wiem z którego roku. W składzie byłem ja, Piotrek, Grzegorz i Krzysztof Jaworscy, Karol Kłusek i Radosław Kmieć. Większości osób, występującym dziś na turniejach, te nazwiska niewiele mówią. Jak napiszę, że grał tam Poziomka, Szopen, Głowa, ja, Karol i Radzio, to może prędzej ktoś skojarzy. Tak czy inaczej to był najlepszy Grudniowy, jaki przeżyłem. Myślę, że charakter tamtego Racingu Bocianek, doskonale obrazują słowa pewnej piosenki: „NIECH ŻYJE BAL!”. Na pewno nigdy nie zapomnimy tego wspólnie spędzonego czasu, rozmów i spotkań. Tak a propos pamięci: Szopen rozliczyłeś się w końcu z Karolem za tę paprykę? A wracając do Piotrka,
to na pewno zapamiętam Jego nieustępliwość, utarczki słowne z przeciwnikami, sędziami, z Tobą też Jarek, jako organizatorem (śmiech). Ale dla mnie Poziomka, to przede wszystkim bardzo dobry kolega, a wspomnienia z Nim związane biegną w zupełnie innym kierunku niż „trójki”. Nie chcę tu spychać na margines samej piłki nożnej, która poniekąd skrzyżowała nasze wspólne drogi, ale to była tylko podwalina do tego co działo się poza turniejami. Wspólne spotkania, imprezy, powitania nowego roku, urodziny, parapetówki, aż wreszcie „pępkowe” czy spotkania rodzinne. Piotrek i moja pamięć o nim to również miliony rozmów, obfitujących zarówno w ogrom dobrych, ale i tych gorzkich słów, bo Poziomka był niezwykle szczerą osobą. Wracając do Twojego pytania, pamięć przez pryzmat sportowy daje mi obraz Pana Dębińskiego, jako dobrego, nieustępliwego obrońcy, który umiał znaleźć się w każdej odmianie futbolu. Dobrze radził sobie w trójkach, czwórkach, piątkach, ale i na dużym boisku umiał powstrzymać napastnika. Lubił wygrywać
i był ambitny, nie tylko w kwestiach sportowych...

Racing Bocianek, to symbol Piotrka?

Symbolem Piotrka jest przede wszystkim Jego cudowna rodzina. Wspaniała Żona Kamila i dwóch fantastycznych synów. Kiedy spotykam Ich od czasu do czasu, widzę w nich małego Piotrka. Oskar i Wiktor patrzą Jego oczami, uśmiechają się jak On i ruszają się jak On. To jest właśnie magia życia! A Racing Bocianek? To na pewno jeden z Jego ważniejszych symboli. Drużyna, którą stworzył w czasach, kiedy na turniej przychodziło się w koszulkach Sammera, Kluiverta, Ronaldo, czy Del Piero i grało się w trampkach na betonie. Nikt nie płakał, że jest +30, czy -10 stopni Celsjusza.
Racing Bocianek, to historia, na trwałe wyryta, w kartach historii kieleckich turniejów. To bardzo duży rozdział kroniki kieleckiego futbolu. Team z charakterem, pazurem, grający zawsze do końca
i o najwyższe stawki, tak jak jego twórca. Drużyna występująca we wszystkich odmianach futbolu, dla której liczyło się tylko zwycięstwo!  

Wspominał Piotrek przegrany finał Grudniowego?

Wiesz co Jarek... Trudno przypomnieć mi sobie, spośród tylu rozmów, jak wielki kawałek tortu stanowiły rozmowy o tym finale. Nie będę ukrywał, że naszym spotkaniom towarzyszyła przede wszystkim wymiana informacji o życiu codziennym, pracy, rodzinie, dorastających dzieciach i kwitnących żonach. (śmiech). Ogromną ilość czasu poświęcaliśmy na rozmowy o bieżącej polityce, ale i sporcie, o tym co dzieje się w Koronie Kielce, Piotrek był wielkim kibicem żółto-czerwonych. Wiele rozmów rozbijało się o sprawy turniejowe, ale Piotrek nie żył przeszłością, więc chyba dawno pogodził się z tą przegraną. W sumie też uważam, że nie ma co przeżywać chwil minionych...
Ich już przecież nie da się zmienić, prawda?

Myślisz, że z nieba obserwuje grupę swojej pamięci?

To pytanie chyba nie za bardzo do mnie pasuje. Ja nie czuję tych klimatów związanych z piekłem, niebem i całą resztą, ale na pewno Piotrek ma swoje godne miejsce gdzieś tam w otchłani. Myślę, że siedzi sobie w wygodnym fotelu, z lewej strony ma szklaneczkę z... wodą i cytryną, a po prawej jakieś zdrowe przekąski, pestki dyni czy frytki marchewkowe, no coś w tym stylu, bo przez ostatnie lata Piotrek bardzo o siebie dbał. I tak siedząc w tym fotelu, chrupiąc te marchewki, patrzy co my wyprawiamy na tym, bardzo dobrze znanym Mu, parkiecie SP 1 w Kielcach. Patrzy i podziwia. Patrzy i komentuje... z tym swoim szelmowskim uśmiechem:

„Ach ten Szopen! Latka lecą, ale dajesz radę!”

„Borek! Nie marudź tylko graj!”

„Robson! Schudniesz w końcu? Bo obiecujesz i obiecujesz...”

I tak to sobie wyobrażam.

Co w tym roku zdziała Racing?

Ja myślę, że na pewno kibice mogą liczyć na piękną prezentację, no bo, co by nie powiedzieć,
zawsze byliśmy przystojni. Kiedyś młodzi i piękni, dziś tylko piękni (śmiech). W ubiegłym roku trudno nam było wyjść z sali, bo dziewczyny nie chciały nas wypuścić. Zwłaszcza Grześka...
Dowiedziały się, że ma Play Station i chciały od Niego pożyczyć. A już mówiąc zupełnie serio i patrząc przez pryzmat stricte sportowy, no cóż... Jak to mówił Kazimierz Górski piłka jest okrągła, a bramki są dwie. Wszystko jest możliwe, chyba pokazaliśmy to już w ubiegłym roku. Ku zdziwieniu wielu dotarliśmy tam, gdzie inni mogą tylko pomarzyć, a piłkarsko wyglądają dużo lepiej niż my. Co my możemy osiągnąć? Na pewno wygramy statystyki wagowe, ze mną w składzie jesteśmy

w tej kwestii bezkonkurencyjni. Tak więc statuetkę najgrubszego i najcięższego zawodnika turnieju mam już w garści. Tytuł najprzystojniejszego pewnie też (śmiech). Nie no Jaro, tak już serio mówiąc. Spójrz na mnie... Co ja teraz mogę? Co najwyżej nieźle bramkę zasłonić. Do tego dołączyły tegoroczne problemy ze składem. Kontuzje i obowiązki wzięły górę, ale tak jak kiedyś powiedziałem, i teraz to powtórzę, jakbym miał na salę w gipsie przyjechać, to przyjadę i wystąpię. Nie można odmówić nam serducha do gry, choćby przez pamięć o Piotrku, więc wszystko w naszych głowach, sercach, nogach i rękach, a że to nie jest Festiwal Rosołu w gminie Żegocina, tylko Turniej Grudniowy, to musimy się spiąć i mieć serducha jak słonie, albo i większe!

Dziękuję za rozmowę.

Również dziękuję Jarku, a przy okazji zapraszam wszystkich na tegoroczny Turniej Grudniowy, ale nie tylko na finały. Zapraszam zwłaszcza 13 grudnia o godzinie 20 na „jedynkę”. To tam rozpoczną się zmagania naszej grupy i będziecie mogli podziwiać występy naszej drużyny, Piotrka drużyny, Racingu Bocianek. 13 dzień grudnia to nieco smutna data dla historii Polski, ale wiecie co? Przez dwie godziny na „jedynce” też będzie taki mini Stan Wojenny, między drużynami. Przyjdźcie! Co Wam zależy!? Paweł Jugo mi obiecał, że przyjdzie. Jeśli ktoś chciałby autograf od Niego, mogę to załatwić.
Dominik Staniec obiecał, że zajrzy, Tomek Orzechowski, Adaś Jończyk. Przewiduję też coś ekstra! Jeśli tłumnie zaszczycicie swoją obecnością, balkon na SP 1 obiecuję, że po strzelonym hat-tricku zaprezentuję Wam swój „kaloryfer” na brzuchu... Albo bojler? Już sam nie wiem! Tak czy inaczej Cristiano Ronaldo ze swoim może się schować. Do zobaczenia! Trzymadło Mordeczki! ROZMAWIAŁ JAROMIR KRUK – BEZ POPRAWEK

 

  

  

 

Tartak brożyna

poradnia efekt kielce

 

 

leśna promenada

kor-trans

 

gokarty kielce

expert kielce

naturalmed

szymkotrade

Wyniki na żywo Wyniki Sport w TV i online Ogrzewanie na podczerwień Bodzentyn

Licznik odwiedzin

Dziś:720
Wczoraj:2590
Tydzień:3310
Miesiąc:720
Wszystkie:2918943

5
Online

  • Sponsorzy
  • Turnieje
  • Reklama
  • Kontakt

Copyright © 2015-2021 Kielecki Futbol. Wszelkie prawa zastrzeżone.

  • Start
  • MUNDIAL 2026MUNDIAL 2026
  • Aktualności
  • Grudniowy 2023Grudniowy 2023
    • Karta zgłoszeń OPEN
    • Karta zgłoszeń dziecięce i młodzieżowe
    • Terminarz Turnieju Grudniowego 2023
  • Grudniowy 2024
    • Wyniki
  • Grudniowy 2025
    • Wyniki
  • PIŁKARZYKI STOŁOWE
  • Grudniowy - archiwum
    • Przepisy trójek
    • Terminarz 2020
    • Karta zgłoszeń do pobrania
    • Zgoda rodzica - do pobrania
    • Oświadczenie COVID 19 - do pobrania
    • Grudniowy w pigułce
    • Grudniowy 2021Grudniowy 2021
      • Terminarz 28 Turnieju Grudniowego 2021
  • KTL - Typowania
    • 93 sezon krótko
    • 92 sezon krótko
    • 91 sezon krótko
    • Liga Mistrzów wyniki
    • 88 sezon krótko
    • 89 sezon krótko
    • 90 sezon krótko
    • Zarys reguł KTL
    • Tabele
    • Ekstraklasa wyniki
    • 2 liga wyniki
    • 3 liga wyniki
    • Puchar Ligi wyniki
  • SPONSORZY
  • Wywiady
  • Felietony
  • Galerie zdjęć
  • Kontakt
    • Wszystkie artykuły