Próba Adnana
Smak barażów o Euro Bośnia i Hercegowina poczuła i to boleśnie. O ile brano pod uwagę przegraną w bojach o ME 2012 z Portugalią, o tyle niepowodzenie z Irlandią 4 lata później stanowiło szok.
W listopadzie 2011 roku bezbramkowy remis Bośniaków w pierwszym starciu z Portugalczykami napawał jakimiś nadziejami w rewanżu, ale szybko zostały one wybite z głów piłkarzy i kibiców z Bałkanów. Podopieczni Safeta Susicia strzelali gole na 1:2, 2:3, ale ostatecznie polegli 2:6 z zespołem Cristiano Ronaldo. Doświadczenie zdobyte w takich meczach pomogło w kwalifikacjach MŚ 2014 zakończonych powodzeniem. Wówczas w kluczowym meczu na stadionie w Żilinie więcej było gości niż fanów Słowaków. Bośnia i Hercegowina pokazała siłę i charakter, bo choć długo przegrywała podniosła się i zwyciężyła 2:1. Podopiecznych Safeta Susicia kibice nosili na rękach w hotelu tuż obok stadionu MSK Żilina. Futbolowe szaleństwo ogarnęło cały mały kraj z dawnej Jugosławii, a z premierowego mundialu Bośniacy wracali w poczuciu krzywdy, bo w spotkaniu z Nigerią sędzia nie uznał dla nich prawidłowego gola. Mieli sobie to szybko odbić na kolejnym wielkim turnieju, bo awans na finały Euro 2016 w składzie 24 zespołów miał być formalnością. Niestety, w grupie B Bośnia i Hercegowina zajęła dopiero trzecią pozycję za Belgią i Walią. Edin Dzeko i spółka ucieszyli się, gdy los przydzielił im w barażach Irlandię. Niedoceniani Wyspiarze perfekcyjnie przygotowali się do meczów z teoretycznie lepszym od nich piłkarsko zespołem. Remis w Zenicy gospodarzom uratował Edin Dzeko, który trafił do siatki 3 minuty po Robbie Bradym. Po wyniku 1:1 szanse Irlandii wzrosły, ale w Dublinie zawodnicy Mehmeda Bazdarevicia zostali przechytrzeni. Dwukrotnie Asmira Begovicia pokonał Jonathan Walters i na Euro we Francji pojechała nie Bośnia i Hercegowina, lecz niedoceniana Irlandia. Kolejnym ciosem dla Dzeko była absencja na mundialu w Rosji, ale świetny napastnik nie zamierzał rezygnować z występów w kadrze (tak jak np. Vedad Ibisević). W eliminacjach ME 2020 zdobył 3 gole, w sumie ma ich już w drużynie narodowej 58. Bośni i Hercegowinie nie udało się wywalczyć bezpośrednio awansu do przyszłorocznego Euro, w grupie lepsi byli Włosi, Finowie i Grecy. Na szczęście w spadku po Robercie Prosinieckim, który ostatecznie zrezygnował z prowadzenia Zmajevi pozostał sukces w Lidze Narodów. Wygrana w grupie B drugiej dywizji zapewniła start w marcowych barażach. W nich, według nowej formuły Bośni przyjdzie się zmierzyć u siebie najpierw z Irlandią Północną, a potem ewentualnie ze Słowacją, lub Irlandią. Team prowadzony po Prosinieckim przez słynnego Dusana Bajevicia uchodzi za faworyta barażów, ale w takiej roli Bośnia i Hercegowina nie raz wpadała w poważne tarapaty. Nowy selekcjoner zdaje sobie sprawę z mankamentów zespołu, a jednym z poważniejszych zmartwień jest defensywa. 17 goli straconych w 10 meczach eliminacji chluby Zmajevi nie przynosi. W pierwszym spotkaniu, z Armenią w Zenicy Prosinecki wystawił obronę w składzie: Tudorović – Bicakcić – Zukanović – Civić. Z Grekami, też u siebie przesunął Bicakcicia na prawą flankę, w środku byli Toni Sunjić z Dinama Moskwa i Zukanović, a na lewy bok wrócił Kolasinac z Arsenalu. Z Finami w Helsinkach z konieczności Kolasinaca zastąpił Civić (wtedy Sparta Praga, obecnie Ferencvaros). Z Włochami w Turynie wyszła czwórka Todorović (wtedy Salzburg, dziś Holstein Kiel) – Bicakcić – Zukanović – Civić, w niechlubnym boju z Armenią w Erywaniu (porażka 2:4) za Civicia ponownie wskoczył Kolasinac czyli pewniak. O potyczkach z Liechtensteinem nie wspominamy, w pozostałych spotkaniach Bośnia i Hercegowina dawała sobie wbijać gole. W październiku tego roku w rewanżu z Finami (4:1) Prosinecki zaskoczył i wystawił od początku Adnana Kovacevicia, zawodnika Korony Kielce, który wypadł na tyle poprawnie, że zagrał potem z Grecją (1:2) i Włochami (0:3). Przeciw Grekom lider defensywy Korony zanotował nawet samobójcze trafienie, ale nie wieszano na nim psów. Rosły Kovacević, którego chcą już z Kielc wyciągnąć kluby z Turcji i Rosji jest ciekawą alternatywą dla Bajevicia w barażach, gdzie trzeba się nastawić na twardą, fizyczną walkę i mnóstwo pojedynków główkowych. Adnanovi, byłemu młodzieżowemu reprezentantowi kraju udział w zgrupowaniach kadry A, treningi z Edinem Dzeko (AS Roma), Miralemem Pjaniciem (Juventus), Erminem Bicakciciem (Hoffenheim), Seadem Kolasinacem (Arsenal) dodały pewności siebie. W polskiej ekstraklasie jest teraz bardziej skoncentrowany i pracuje nad swoimi mankamentami. Niekoniecznie musi opuścić Koronę już zimą, bo w zespole Mirosława Smyły na pewne granie, co mu się przyda w perspektywie barażów o Euro 2020. W czerwcu może wyjść przeciwko Polsce już na wielkim turnieju. Marzenia są blisko, o krok. /JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski / WajdaFoto
Najbardziej wartościowe wygrane Bośni i Hercegowiny w ostatnich latach
29.03.2016: Szwajcaria 2:0 (wyjazd, towarzyski)
10.10.2015: Walia 2:0 (dom, eliminacje ME)
12.06.2015: Izrael 3:1 (dom, eliminacje ME)
25.06.2014: Iran 3:1 (neutralny, finały MŚ)
3.06.2014: Meksyk 1:0 (neutralny, towarzyski)
30.05.2014: WKS 2:1 (neutralny, towarzyski)






