Pustka po Daniele
W drodze Italii do złota na mundialu 2006 w Niemczech przeżywał dramat, bo za uderzenie Briana McBride wyleciał w meczu z USA z boiska. Za czerwień pauzował w czterech kolejnych spotkaniach, ale wrócił na finał z Francją.
Po aferze z McBride, choć De Rossi szybko przeprosił włoskie media bezpardonowo zaatakowały pomocnika AS Roma. Oglądając kolegów z trybun cierpiał i był nieco zaskoczony, że Marcelo Lippi dał mu szansę w finale. – Jestem mu wdzięczny, że wierzył we mnie – powtarzał wielokrotnie gladiator z Rzymu, drugi idol kibiców Giallorossich po Francesco Tottim. Z Francuzami wytrzymał próbę nerwów w konkursie karnych, pokonał Fabiena Bartheza i dołożył swoją cegiełkę do złota. Spełniło się jego marzenie. Kochał grać dla Italii i przeżywał z nią wzloty i upadki. Euro 2008 – tylko ćwierćfinał, MŚ 2010 – klęska i odpadnięcie w grupie, Euro 2012 – 2 miejsce, MŚ 2014 – powtórka z poprzedniego mundialu, Euro 2016 – ćwierćfinał. W Rosji miał zagrać po raz czwarty w finałach MŚ, ale squadra azzura przegrała baraże ze Szwecją. W rewanżu De Rossi wdał się w polemikę z selekcjonerem. Gian Piero Ventura miał zamiar wpuścić go na plac, ale weteran powiedział, że na boisku powinien wejść Lorenzo Insigne. Miał na myśli dobro Italii, tak to tłumaczył i wypada mu przyznać rację. Gladiator zawsze walczył na całego, zostawiał serce na boisku. Dzięki zdobyciu mistrzostwa świata może się czuć spełniony w drużynie narodowej, 117 występów i 21 goli to na defensywnego pomocnika super osiągnięcie. Ma w swoim dorobku medale z: MŚ (złoto 2006), ME (srebro 2012), Pucharu Konfederacji (2013 brąz), do tego jeszcze w piłce młodzieżowej złoto na ME U-21 i brąz na igrzyskach 2004. W klubowej już tak pięknie to nie wyglądało, ale Der Rossi choć kuszony przez Real Madryt, Manchester United i inne wielkie teamy nie żałuje swej wierności Romie. Opuścił ją już u kresu kariery, by sprawdzić się w Boca Juniors. W Argentynie był krótko, ale pozostawił po sobie pozytywne wrażenie. Takich wojowników ludzie kochają. Niedługo zdamy sobie sprawę, że po De Rossim, który zakończył w futbolu zostało puste miejsce, które arcytrudno wypełnić. Najwięcej o tym powiedzą zapewne kibice giallorosssich, a Roma po erze Tottiego i De Rossiego to już nie ta Roma… Fot. WajdaFoto








