Cele Piechniaka
Mimo, że Wisła Sandomierz namawiała Kacpra Piechniaka do powrotu zdecydował się on pozostać w Alicie Ożarów. W rundzie jesiennej strzelił 13 goli w czwartej lidze dla tego zespołu i chce znacząco wzbogacić swój dorobek.
Czyli nie ma mowy o powrocie z wypożyczenia do Sandomierza?
Kacper Piechniak: Do tego namawiał mnie prezes, nawet trener Rafał Wójcik, lecz zdecydowałem się na pozostanie do końca sezonu w Alicie Ożarów. Czuje się doskonale w tym zespole, liczę na jeszcze bardziej udaną rundę niż poprzednia.
Masz żal do Rafała Wójcika?
Przed sezonem 2019/20 miałem ofertę z Gryfu Wejherowo, ale trener przekonał mnie bym został w Wiśle. Mieliśmy walczyć o czołową piątkę trzeciej ligi… Trzy dni przed końcem okresu przygotowawczego dowiedziałem się, że nie jestem potrzebny, a klub potrzebuje skrzydłowego. Był środkowy napastnik Zawiślak, więc nie widziano mnie w planach. Po jakimś czasie trener przyznał się do błędu, ale uważam, że formuła naszej współpracy się wyczerpała. Nie mam żalu, każdy idzie swoją drogą, a ja skupiam się na Alicie, który wyciągnął do mnie rękę parę miesięcy temu.
Mogłeś więcej zrobić jesienią w Alicie?
13 bramek w lidze, jedna w Pucharze Polski, fajnie się grało choćby z Piotrkiem Pońskim, który przeżywa podobne koleje losu jak ja, innymi kolegami. Nie można narzekać, a jestem przekonany, że wiosną Alit będzie znacznie mocniejszy. Czekamy jeszcze na jednego defensywnego pomocnika, solidnie pracujemy i uważam, że w tabeli samej wiosny powinniśmy się zmieścić w czołowej piątce. Personalnie jesteśmy mocniejsi niż w pierwszej rundzie i nie możemy się doczekać wznowienia rozgrywek.
Nie zagmatwacie się w walkę o utrzymanie?
Damy sobie radę. Trzeba punktować od początku rundy, a ja oceniam nasz zespół bardzo pozytywnie. Damy się we znaki najmocniejszym drużynom.
W jakiej klasie rozgrywkowej będziesz występował w sezonie 2020/21?
To się okaże. Muszę pokazać się z jak najlepszej strony wiosną, strzelić dużo goli, pomagać Alitowi. Moje ambicje sięgają wyżej niż czwarta liga, ale czasami warto zrobić krok do tyłu by potem pójść do przodu. Golami przypomniałem się wielu szkoleniowcom i miałem sporo zapytań. Nie mogę w tym sezonie grać nigdzie poza Wisłą i Alitem, więc wybór był ograniczony. Na pewno jednak świadomy. Skupiam się na tej rundzie, nie co nastąpi później.
Później może nastąpić ŁKS Probudex Łagów?
Rozmawiałem już na ten temat z Ireneuszem Pietrzykowskim. Niczego nie wykluczam, Łagów jednak musi awansować, a ja zagrać dobrą rundę w Alicie. Na pewno jednak projekt Łagowa wygląda ciekawie, tworzy się tam poważny, dobrze zorganizowany klub. /JKM/



