Wiosna Boguskiego
Rafał Boguski z Wisłą Kraków sięgał po mistrzostwo Polski, grał w europejskich pucharach. Teraz przyszło mu walczyć o utrzymanie w ekstraklasie, a także swoje być albo nie być w ligowym futbolu.
Jak sobie wyobrażasz najbliższą rundę w ekstraklasie?
Rafał Boguski: Wisłę czeka ciężka batalia, ale w nią może być zaangażowana połowa zespołów. Na pewno rywalizacja o utrzymanie, a także o mistrzostwo potrwa do samego końca.
Ubytek wielu ważnych piłkarzy zapowiada obniżenie poziomu rozgrywek?
Może tak być, choć piłka nie znosi próżni. Życie toczy się dalej, ale nie da się ukryć, że ekstraklasie doskwiera brak gwiazd, mało jest głośnych nazwisk. Wydaje mi się, że doszło kilku ciekawych obcokrajowców, lecz ciężko budować zespół przy tak częstych rotacjach. Ja wierzę w nowych piłkarzy Białej Gwiazdy, Żukov, Kuveljić, Tupta mogą robić różnicę. Każdy walczy o swoją przyszłość, więc Wisła Kraków powinna na tym zyskać.
Kto jest najskuteczniejszym Polakiem, który wciąż występuje w ekstraklasie?
Wyjechał Niezgoda, Buksa, Klimala, więc wychodzi, że Paweł Brożek. Dobrze to świadczy o ikonie Wisły. Niedawno rozmawialiśmy i stwierdziliśmy, że można się było urodzić 10, 15 lat później. Teraz kopniesz raz, może dwa dobrze piłkę i masz szansę na transfer zagraniczny. Nie dziwmy się młodzieży, że odchodzi, takie są realia. Liga jest drenowana z różnych przyczyn, a potem biadolimy gdy dochodzi do meczów w europejskich pucharach.
Kuba Błaszczykowski pojedzie na Euro 2020?
Myślę, że ma duże szanse. Pracuje niesamowicie, podczas trudnego okresu przygotowawczego nie miał problemów ze zdrowiem, widać, że mu zależy na Euro. Kuba to marka, o czym nie trzeba specjalnie rozprawiać. Trzymam za niego kciuki.
W czerwcu kończy ci się kontrakt z Wisłą. Co dalej?
Nie mam pojęcia. Chcę pomóc Wiśle w zachowaniu ekstraklasy i nie wybiegam za daleko w przyszłość. Na pewno nie zamierzam po tym sezonie kończyć przygody z futbolem. /JKM/




