E21: Korona – Górnik 0:0
Jacek Kiełb po raz czwarty powrócił do Korony, ale nie był w stanie pomóc ekipie Mirosława Smyły w odniesieniu zwycięstwa z Górnikiem. Żółto-czerwoni znowu nie potrafili zdobyć w meczu gola, a to goście byli bliżej kompletu punktów.
Pozytywy
W Koronie na pewno postawa bramkarza Marka Kozioła, pomocnika Milana Radina i napastnika (pomocnika) Bojana Cecaricia. Cecarić w Cracovii zaliczył 12 meczów w ekstraklasie, nie strzelił żadnego gola i Michał Probierz oddał go bez żalu. Serb słynie z niesamowitej waleczności, dużo biega, ale pokazał nie tylko to przeciw Górnikowi. Starał się kreować sytuacje kolegom, a po jego podaniu Erik Pacinda mógł pokonać Martina Chudego. – Wiedziałem jak uderza Erik, parada może wyglądała efektownie, ale byłem na to przygotowany – opowiada golkiper Górnika. Kielczanie nie dali sobie wbić gola i momentami prezentowali dobrą organizację gry.

Negatywy
Po zejściu Marcina Cebuli Korona przestała istnieć w ofensywie, dało się zauważyć jakościową przewagę Górnika. Kielczanie zbyt wiele razy w głupi sposób tracili piłkę w niebezpiecznych strefach i przyjezdni mogli to wykorzystać. Najgorszego babola zrobił Ivan Marquez i serca fanów Korony zamarły. – Mieliśmy więcej okazji, ale remis to nie jest zły wynik – podsumował debiutujący w Górniku Erik Jirka. Marcin Brosz też nie narzekał.
Liczby meczu
1800 – fanów Górnika pojawiło się na meczu w Kielcach
11 – meczów Korony w tym sezonie bez strzelonych goli
5 – Polaków wyszło w pierwszej 11 Korony na Górnika
Ekstraklasa – 21 kolejka
8.02.2020, sobota
Korona Kielce – Górnik Zabrze 0:0
Korona: Kozioł – Spychała, Marquez, Kovacević, Szymusik – Pacinda (90 D. Lisowski), Żubrowski, Radin, Cebula (71 Kiełb) – Pucko, Cecarić.
Górnik: Chudy – Sekuić, Wiśniewski, Bochniewicz, Janża – Jirka (82 Zapolnik), Manneh (59 Matras), Matuszek, Wolsztyński (59 Kopacz), Jimenez – Angulo.
Żółte kartki: Pacinda, Radin – Matuszek.
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 7109.
/JKM/ Fot. Krzysztof Klimek




