26 Łagowa
ŁKS Probudex Łagów może się aktualnie pochwalić kadrą zawodniczą na miarę klub z Premier League. Na pewno ilościowo, ale jakość jak na czwartą ligę świętokrzyską nie wygląda źle.
Tak zażarta rywalizacja o miejsca w składzie na piątym poziomie rozgrywkowym w Polsce stanowi rzadkość. W sparingu z juniorami Korony Ireneusz Pietrzykowski wystawił praktycznie dwie równorzędne jedenastki i może mieć teraz ból głowy. Taki pozytywny, bo zawodnicy wysyłają mu sygnały, że nie chcą tylko pobierać pieniążków z klubu, ale interesuje ich regularne granie. W drugiej połowie na placu pojawił się Andrzej Paprocki, który wypracował drugiego gola Michałowi Rybusowi. Paprockiego wszędzie było pełno, rozpierała go energia i wygrywał sporo pojedynków. Zimę bardzo solidnie przepracował starszy Rybus, a na meczu z Koroną CLJ zależało mu szczególnie, bo chciał pokonać brata. Na placu obaj się nie spotkali, bo Kuba zszedł w przerwie, a Michał pojawił się po zmianie stron. Nie dotrwał do końca, bo odnowił mu się uraz. Na szczęście nie powinno być tak źle, bo znów ma być do dyspozycji trenera za 2 tygodnie. I trzeba będzie walczyć o swoje praktycznie od nowa, ale tak to wygląda w poważnym futbolu, a o tym myśli w Łagowie Marek Brudek. Organizacyjnie wszystko jest zapięte na tip top, klub ma podpisane umowy ze sponsorami do 2023 roku. Teraz potrzebne są wyniki, awans do trzeciej ligi i solidne zamocowanie się w niej. Nie można wykluczać, że do Łagowa za pół roku trafi zaciąg z Korony, a przyszłość kieleckiej młodzieży jest zależna od losu seniorów w ekstraklasie. Na młodych żółto-czerwoni narzekać nie mogą, a dobrą robotę po Marku Mierzwie w CLJ kontynuuje Paweł Czaja. U niego również toczy się walka o miejsca w podstawowej jedenastce, a aspirantów przybywa. Sparing z ŁKS Probudex Łagów miał więc dla koroniarzy duże znaczenie, zobaczyli jak wyglądają na tle drużyny seniorskiej. A prezentowali się nieźle, choć na pewno brakowało im konkretów, pieczęci na ich akcjach. Na wszystko przyjdzie czas.
15.02.2020, Łagów
Sparing
ŁKS Probudex Łagów – Korona Kielce juniorzy 2:0 (1:0)
Jakub Kapsa 2 wolny, Michał Rybus 53.
ŁKS Probudex: Michalski – Gwóźdź, Czerwiak, Ślefarski – Krzeszowski, Biesiada, F. Rogoziński, Kotarzewski, Kapsa – Słaby, P. Gardynik + Shram – Czeneszkov, Michał Cedro, Czajkowski – Gadomski, Partyka, D. Rusiecki, Dudzik – Michał Rybus, Mojecki, A. Paprocki.
Korona juniorzy: Picheta – R. Turek, Kośmicki, Kiełb, Cukrowski – K. Turek, Zwoźny, Strzemoński, J. Rybus – Majewski + M. Drej, Skupień, Dela, Klapa, Marek, Marcin Dziubek, Słabosz, Bartosik, Żądło, Śliwa, Świeciarz, Tomczyk.
Sędziowali: Damian Gawęcki + Krzysztof Wiśniewski (mistrz Grudniowego 2019), Grzegorz Olejarczyk.





