E23: Korona – Lechia 1:2
Miał być przełom. Były okazje, momenty niezłej gry, wydawało się, że Korona przechyli szalę na swoją korzyść, ale pod koniec spotkania w głupi sposób gospodarze stracili wszystko….
Lewy Pacinda
Na zaskakujący pomysł wpadł Mirosław Smyła, który ustawił Erika Pacindę na lewej obronie. Może w zamyśle miało to wzmocnić ofensywę, lecz osłabiło defensywę, bo Słowak był zamieszany w oba gole gości. Przy pierwszym przegrał głowę, przy drugim nieporadnie, aczkolwiek pechowo próbował wybić piłkę. Ostatecznie Maciej Gajos skierował ją do siatki i kibice Korony doznali szoku. Ich zespół przegrał mecz, którego przegrać nie miał prawa. – Piłka jest niesprawiedliwa, a my na tym skorzystaliśmy – podsumował Dusan Kuciak, bramkarz Lechii, rodak Pacindy. A na lewej obronie Smyła mógł postawić choćby Dawida Lisowskiego, a przecież ostatnio trener Korony chwalił Grzegorza Szymusika. Czy w Koronie jest jakaś logika?

Niebezpieczny Fin
Rozkręca się Petteri Forsell. Fin walczący o powołanie do reprezentacji na Euro 2020 imponuje kapitalnymi uderzeniami z dystansu. W pierwszej połowie zmusił do interwencji Kuciaka, który z trudem odbił piłkę po jego strzale na poprzeczkę. Poprzeczka została obita przez Forsella też po przerwie. Huknął jak z armaty z wolnego, ale fortuna była przy zespole Piotra Stokowca. Nie opuszczała Lechii do końcowego gwizdka, a niebawem nikt nie będzie pamiętał, że to Korona stworzyła znacznie więcej okazji. Niestety, kielczanie w 24 ligowych kolejkach zdobyli 13 bramek, a to raczej nie dzieło przypadku.

Liczby meczu
29 – strzałów oddała w meczu z Lechią Korona
12 – rzutów różnych z Lechią wykonali gospodarze
5 – uczestników Turnieju Grudniowego wystąpiło w tym meczu w zespole Korony
2 – Polaków pojawiło się w wyjściowej jedenastce Korony
Ekstraklasa – 24 kolejka
1.03.2020, niedziela
Korona Kielce – Lechia Gdańsk 1:2 (0:1)
0:1 Flavio Paixao 18 głową (asysta Mladenović)
1:1 Michal Papadopulos 61 prawą nogą (asysta Cecarić)
1:2 Maciej Gajos 89 lewą nogą (asysta Kubicki)
Korona: Kozioł – Spychała, Kovacević, Marquez, Pacinda – Cebula (42 Papadopulos), Radin, Zalazar (87 Theobalds) – Forsell, Cecarić, Pucko.
Lechia: Kuciak – Kobryń, Nalepa, Maloca, Mladenović – Tobers – Haydary, Makowski, Gajos, Conrado – Flavio Paixao.
Żółte kartki: Kozioł – Conrado, Nalepa, Tobers, Mladenović, Maloca.
Czerwona kartka: Kovacević (Korona) – 90.
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 4150.
/JKM/ Fot. Krzysztof Klimek





