Miesza jak Ronaldo
- Będzie mieszał jak Ronaldo – powiedział chyba troszkę zniesmaczony tuż przed golem Kamila Blicharskiego jeden z kibiców GKS Nowiny. Po chwili jednak zabrakło mu słów, bo Kamil przeprowadził akcję jak słynny Portugalczyk.
Pupil Niebudka
Po wywiadzie udzielonym dla Kieleckiego Futbolu koledzy z GKS Nowiny nie szczędzili delikatnych zrzutów Kamilowi Blicharskiego. To oczywiście z sympatii, bo w zespole Mariusza Ludwinka docenia się wychowanka Astry Piekoszów. – Kamil ma pecha, że się urodził gdzie się urodził, bo naprawdę ma bardzo duży potencjał – chwali Blaszkę Wojciech Niebudek. Na pewno w gronie ulubieńców Wojtka znajduje się Kamil Blicharski. Czasami ten chłopak rzeczywiście miesza jak CR7 i przekonał się o tym Neptun Końskie (choć goście sygnalizowali, że na początku akcji KB faulował Pawła Markowicza). O pierwszej połowie można napisać, że się odbyła, choć pewnie niektórzy z widzów nawet nie zauważyli biegających, albo raczej próbujących biegać za piłką. Na szczęście po przerwie niebiosa, choć zabrzmi górnolotnie zesłały Kamila Blicharskiego. Gol na 1:0, asysta przy trafieniu Bartosza Papki na 2:0 i 3 punkty dla GKS Nowiny.
Nie było szału
Uczciwie przyznajmy, że hit (nazwa umowna) rozczarował. Neptun przeżywa swoje problemy. Z konieczności Karol Armata zagrał jako defensywny pomocnik, Paweł Markowicz, mający dużo za zaoferowania w ofensywie musiał wyjść na lewej obronie. Chyba warto też wystawiać Patryka Kwietnia na boku, nie za napastnikiem, bo tam uprawia nieco sztukę dla sztuki i ma problem z podejmowaniem decyzji. Ekipa z Końskich miała pretensje do arbitra o niepodyktowanie jednego, lub dwóch rzutów karnych, ale trudno to oceniać z perspektywy trybun, a VAR na tej klasie nie pracuje. W Neptunie mogła by być też lepsza komunikacja między zawodnikami, którzy sobie rzadko podpowiadają. Wygląda to tak, jakby brakowało im życia. Oglądający zawody z boku kontuzjowany Łukasz Szymoniak pewnie był zadowolony z postawy Łukasza Skalskiego II, który robi systematyczne postępy. Więcej takich młodych ambitnych chłopaków przydałoby się Waldkowi Szpiedze. Trener Neptuna ma już dość niektórych kandydatów na kandydatów na piłkarzy, a także ich rodziców. No cóż, taki jest piłkarski klimat w Końskich.
Paweł Markowicz pod lupą
Na lewej obronie w meczu z Nowinami. Podania celne – prawie 58 procent (11-9), czyli słabo, za to 9 przechwytów, 4 udane dryblingi, 2 głowy przegrane (z Łukaszem Jamrozem trudno wygrać), faulował 3 razy, faulowany 1, strata 1, przerwane akcje przeciwnika 2. Liczby niezłe, a widać było, że Paweł, wicemistrz Grudniowego 2019 z Bangiem może się przydać w tej rundzie Neptunowi.

Porada dla napastników
Z trybun podczas meczu: - Przydusić, po ziemi, i z dużego palca.

4 liga (5 poziom)
7.03.2020, sobota
GKS Nowiny – Neptun Końskie 2:0 (0:0)
Kamil Blicharski 64, Bartosz Papka 67.
GKS: Gugulski – K. Bujak, Kuzincow, Cichoń, Hińcza (71 W. Niebudek) – Szmalec, Papka, Blicharski (83 Kosiński) – Szewczyk (65 M. Gadomski), Jamróz, Grzela (90 Kaczor).
Neptun: Herda – Skoczylas, Ł. Skalski II, Maciejewski, Paweł Markowicz - Zacharski, Armata – Urban, Kwiecień, Malinowski (74 Dajer) - Sroka (70 Pach).
Żółte kartki: Hińcza, Cichoń.
Sędziował: Paweł Wysocki.
Widzów: około 100.


