E26: Korona – ŁKS 1:0
Maciej Bartoszek musiał wygrać w swoim powrocie do Korony mecz w ekstraklasie z ŁKS i wygrał. – To było marne widowisko – przyznał szkoleniowiec gości, Kazimierz Moskal. Trener Korony nawet nie polemizował, bo wywalczył komplet punktów.
Bez rewolucji
Bartoszek nie dokonał rewolucji w składzie, jakby chciał dać sygnał, że liczy na tych, z których ostatnio korzystał Mirosław Smyła. Widać było zmianę nastawienia zespołu, na bardziej ofensywną, choć oglądających pierwszą połowę mogły boleć zęby. – Wstydziłem się patrząc na swój zespół. Z Zagłębiem graliśmy bardzo dobrze, a parę dni później wypadliśmy beznadziejnie – podsumowywał Moskal. Po zmianie stron Korona się ożywiła, a jedynego gola zdobył z karnego Adnan Kovacević. Kapitan żółto-czerwonych znalazł nić porozumienia z Bartoszkiem i emanowała z niego pozytywna energia. To kolejny promyk nadziei kielczan w walce o utrzymanie.
W obronie Zalazara
Niektórzy z redaktorów na pomeczowej konferencji wyrazili swoje niezadowolenie z postawy Rodrigo Zalazara. Urugwajczyk zmarnował jedną świetną okazję, parę razy źle dogrywał kolegom, ale zanotował wiele wygranych pojedynków. Kieleccy żurnaliści zarzucali Zalazarowi małe zaangażowanie, jednak Bartoszek go bronił. Nasz portal też stoi za Rodrigo, bo zawodnik tak wyszkolony technicznie może pomóc Koronie w ciężkiej końcówce. Liczymy, że do jego głowy dotrze też obecny trener żółto-czerwonych. Szkoda, że Bartoszek nie zna antidotum na koronawirusa, bo rozgrywki ligowe w Polsce są teraz zagrożone.
Liczby meczu
100 – procent skuteczności Kovacevicia w tej edycji ekstraklasy z karnych
6 – strzałów celnych oddali z ŁKS piłkarze Korony, ŁKS 1
5 – punktów w ekstraklasie traci Korona do bezpiecznej strefy
2 – mecze w ekstraklasie rozegrał już Dawid Lisowski, kiedyś odkrycie Grudniowego
Ekstraklasa – 26 kolejka
9.03.2020, poniedziałek
Korona Kielce – ŁKS Łódź 1:0 (0:0)
1:0 Adnan Kovacević 53 karny prawą nogą (za faul Morosa na Spychale)
Korona: Kozioł – S pychała, Tzimpoulos, Kovacević, Szymusik – Gnjatić, Żubrowski – Pucko, Radin (73 Kiełb), Forsell (90+1 D. Lisowski) – Cecarić (31 Zalazar).
ŁKS: Malarz – Bogusz, Dąbrowski, Moros, Vidmajer – Trąbka (79 Samu Corral), Guimaraes, Srnić, Ratajczyk – Dominguez (61 Pirulo), Wróbel (60 Sekulski).
Żółte kartki: Tzimpoulos – Moros.
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 4678.


