Piłka przetrwa
Przez ostatnie 2 lata Ewa Wodyńska mocno angażowała się w turnieje Kieleckiego Futbolu, z sukcesami pozyskiwała sponsorów. Teraz wszystko stoi, także piłka nożna, ale sympatyczna kibicka ŁKS Probudex Łagów jest optymistką.
Czy koronawirus zniszczy turnieje piłkarskie?
Ewa Wodyńska: Nie sądzę. Na pewno trzeba przeczekać, ale pasja do futbolu zwycięży i ludzie będą się garnąć do grania, oglądania. Na pewno w okresie przejściowym pojawią się trudności, ale do przezwyciężenia. Wielu osobom brakuje teraz klimatu turniejów. Trzymam kciuki, by piłka w każdym wydaniu wróciła jak najszybciej.
Nie obawiasz się, że sponsorzy odejdą od turniejów?
Jedni odejdą, jedni przyjdą, jeszcze inni zostaną. Normalna kolej rzeczy. Wydaje mi się, że zwiększy się liczba chętnych do gry, powstaną nowe drużyny. Oby tylko uczestnikom turniejów udostępniano obiekty – hale, boiska. Bardzo fajne podejście mają do sprawy w Łagowie, gdzie niedawno zadebiutował Turniej Grudniowy. Podstawa to życzliwość dla zawodników, ale jak są tacy ludzie jak Marek Brudek to można mieć pewność. Pan Marek świetnie poukładał sprawy w klubie z Łagowa, który pięknie się rozwija.
A jak oceniasz organizacyjnie grupy młodzieżowe Grudniowego 2019?
Na pewno trudno się działało na Bocianku, gdzie infrastruktura stoi na słabym poziomie, a dzieci po prostu było za dużo. Do takich kategorii potrzeba przynajmniej 6, 7 osób do obsługi, jeszcze w miarę doświadczonych, czujących temat. Przydałoby się wsparcie władz miasta, ale w Kielcach o to ciężko. Nie ma co się dziwić, że coraz więcej grup młodzieżowych przenosi się do innych ośrodków. Jeśli Paweł Golański w Łodzi potrafi zapewnić super warunki to Kielcom powinno być wstyd. Może po koronawirusie urzędnicy podejdą z sercem do sportu, trzeba na to liczyć.
Czyli z chęcią pojawisz się na kolejnych turniejach Kieleckiego Futbolu?
Jak najbardziej. Na pewno turniej Fabet Konstrukcje, plażowe trójki, Grudniowy. Marcin Dziarmaga obiecał, że zadedykuje mi jedną bramkę, coś mówił, że Trofeksowi znowu strzeli. Czekam też na występ Grzegorza Figarskiego, który ponoć gdzieś tam kiedyś kopał piłkę. Wiem, że świetnie sobie radzi w Targach Kielce, był też bardzo dobrym delegatem i świetnie typuje wyniki meczów. Pora by pokazał klasę na boisku. Pozdrawiam wszystkich sympatyków Kieleckiego Futbolu i sponsorów turniejów z BNP Paribas, Probudeksem Łagów V i Wodociągami Kieleckimi S.A. na czele. Dzięki takim jak wy ludzie świetnie się bawią grając w piłkę. Rozmawiała Małgorzata Palkij

