Futbol czyli radość
W 2019 roku nie udało się zorganizować trójek w Opolu, choć starał się o to Grzegorz Kaliciak. Tym razem odpowiednie dojścia znalazła utalentowana piosenkarka, Monika Morka, ale póki co plany storpedował koronawirus.
Trójki w Opolu w ramach Turnieju Grudniowego są cały czas realne?
Monika Morka: Jak najbardziej. Nie wiem czy w tym roku, czy w następnym, ale zebrało się kilka osób, które są w stanie tego dopilnować. Myślimy o kategoriach dla dzieci, jakiś meczach pokazowych, tak jak to było w Łodzi. Oglądałam zdjęcia z grupy, którą organizował Kielecki Futbol z Gol Academy i to naprawdę fajnie wyglądało. Dzieci się cieszyły, znani piłkarze – Paweł Golański i Przemysław Kaźmierczak zagrali z nimi, dali frajdy. O to chodzi w tym całym projekcie, a myślę, że w Opolu we współpracy z Kielcami i Grzegorzem Wajdą udałoby się coś zdziałać, jeszcze wdrożyć nowe pomysły.
Skąd u piosenkarki zacięcie do organizacji turniejów piłkarskich?
Dzieci z Opola zasługują na fajne granie, a tu wszystko trzeba zrobić według wzoru z Kielc. Turniej Grudniowy ma swoją markę i nie musi, jak sugeruje nazwa odbywać się w grudniu, a wyszedł już nawet na inne kraje. Koronawirus niektóre plany zniweczył, ale nie wolno się zniechęcać. Pandemia się skończy i ludzie będą chcieli grać w piłkę. Jestem przekonana, że można coś fajnego zrobić i zaprosić do zabawy osoby znane w świecie futbolu. W historii turnieju wystąpiło wielu wyśmienitych piłkarzy i dzięki temu jest łatwiej pozyskiwać kolejnych.
Piłka nożna dużo straci poprzez koronawirusa?
Każda dziedzina straci. Sport przetrwał wojny, a za piłką stoją rzesze kibiców, pasjonatów. Na pewno czeka ją trudny okres, ale wybrnie z tego. Może też przez pandemię niektórzy zmądrzeją i przestaną szastać kasą. To niedorzeczne, że za piłkarza płaci się 100 milionów euro, a w tym samym czasie ludzie umierają z głodu w Sudanie, czy Syrii. To chore, ale świat jest pełen paradoksów. W piłce są i złe strony, ale najważniejsze, że daje radość. Szkoda, że nie odbędą się tegoroczne Mistrzostwa Europy, bo uwielbiam, nie tylko je te emocje jakie towarzyszą reprezentacjom. Mam nadzieję, że za rok Polska odegra w nich poważną rolę.
Masz jakiś faworytów w kadrze biało-czerwonych?
Lubię całą reprezentację. Cenię Roberta Lewandowskiego, Wojciecha Szczęsnego, Grzegorza Krychowiaka, dużo dobrego dla ludzi robi Kuba Błaszczykowski. Dziwi mnie, że chłopaki wygrywają, a wielu rodaków ciągle marudzi. Taka nasza natura, ale trzeba próbować to zmieniać. Turnieje też po to są, bo dają radość. /JKM/
https://www.facebook.com/ZmorkaSing





