Sto procent
Jacek Pawlik, trener Lubrzanki Kajetanów jest przekonany, że ten sezon w niższych ligach nie zostanie dokończony. Trzeba już myśleć o kolejnym, w którym też nie musi być tak źle z klubami jak się prognozuje.
Można zapomnieć o dokończeniu sezonu 2019/20 w czwartej lidze świętokrzyskiej?
Jacek Pawlik: Na sto procent można o tym zapomnieć. Do klubów przyszły już pisma odnośnie kolejnego cyklu rozgrywkowego, który musiałby wystartować nawet w połowie lipca. Bierzę się pod uwagę powiększenie ligi do 20 drużyn.
38 kolejek – nie za dużo jak na możliwości klubów?
Wiem, w jakiej rzeczywistości funkcjonują teraz kluby. Niektóre nawet mają zablokowane konta przez urzędy, ale nie powinno być tak źle. Te pieniążki, które miały być przekazane na sport zostaną przekazane, są uchwały, ustawy. Na pewno jednak wrócimy do innej rzeczywistości. Coś trzeba będzie zweryfikować. Kluby by istnieć muszą grać mecze. Można spokojnie zagrać jesienią 19 kolejek, wiosną 19.
Uważasz, że wszystkich będzie stać na czwartą ligę?
Na pewno dużo zależy od rozmów z piłkarzami, ich podejścia. Przekonamy się komu zależy tylko na kasie, kto ma w sobie pasję. Jak zawodnik krzyknie, że chce 1500 złotych w jednym klubie to nie znaczy, że dostanie tyle w kolejnym. Wróci z podkulonym ogonem i zagra za dużo mniejszą kwotę. Takie coś zakładam, tak jak rezygnacje z futbolu niektórych piłkarzy. Każdy z nas musi się wczuć w sytuację, bo jest trudna. Trzeba też pamiętać, że czwarta liga nie jest zawodowa. Trzeba się sprężyć i przetrwać trudne czasy, by zachować futbol w różnych miejscowościach. /JKM/ Fot. Kamil Bielaszewski


