Pasja Jędrychowskiego
Marcin Jędrychowski to najlepszy snajper plażowych trójek ostatnich lat. Wielokrotnie zdobywał też tytuły króla strzelców różnych turniejów, ale nie spodziewał się, że wygra klasyfikację najskuteczniejszych Grudniowego 2019.
Jak wysoko cenisz sobie tytuł króla strzelców ostatniej edycji Grudniowego, którym podzieliłeś się z Michałem Zawadzkim z Moravian?
Marcin Jędrychowski: Satysfakcja olbrzymia. Cieszy, że człowiek nie zatracił pasji, może ciągle robić to co lubi i rywalizować z wieloma osobami. Bez wkładu kolegów ze Sportingu nie byłoby mojego tytułu, tak jak plażówkach na Szczecińskiej.
Warto było czekać tyle lat, by zagrać w Grudniowym ze Sportingiem?
Od dłuższego czasu śledzę wszelkie turnieje rozgrywane w Kielcach i okolicach. Zawsze zazdrościłem zawodnikom takich zespołów jak Sporting, WSH, Niburski czy Siódemka walki o jakieś cele, tej sportowej ambicji. Fajnie się oglądało, gorzej się z nimi rywalizowało. Kielecki Futbol nie raz dostawał łomot od potentatów, ale sprawialiśmy też niespodzianki. Nie poddawaliśmy, przynajmniej niektórzy z nas, chcieliśmy być coraz lepsi. W Sportingu gram już długi, ale w Grudniowym zadebiutowałem. Zespół ma swoje problemy, ale zawsze się stara by godnie reprezentować markę, jaką sobie wyrobił przez lata gry. Trochę świetnych piłkarzy też broniło barw Sportingu.
Czy Sporting mógł zajść dalej w Grudniowym 2019?
Przed samym Grudniowym pokazaliśmy, że jest potencjał. Kadra była mocna, ale przeplataliśmy dobre mecze słabymi w pierwszej rundzie, a w drugiej wyglądało to bardzo ospale. Mieliśmy trochę szczęścia awansując do 1/8 finału, ale w meczu z Czarodziejami Końskie akurat go zabrakło. Powinniśmy to wygrać, 70 celnych podań nic nie dało, bo dostaliśmy tak zwanego gonga. Trójki nie wybaczają prostych błędów, no i pozostał niedosyt.
Co utkwiło ci najbardziej w pamięci z występów w Grudniowych od 2009 roku?
Ten turniej to nie tylko mecze, rywalizacja, ale atmosfera towarzysząca mu od samego początku do końca. Niesamowita frekwencja, wielu bardzo dobrych zawodników i zawodniczek, gwiazdy, reprezentanci Polski, innych krajów, ekstraklasa, trenerzy – świat sportu. Fajnie, że organizatorzy dopinają to tyle lat, mimo, że podkłada im się kłody pod nogi. Grudniowy walczy o boiska dla dzieci, niepełnosprawnych, dostęp do piłki, sportu dla wszystkich. Skala chamstwa w mieście Kielce doszła do szokującego pułapu, że zamykano treningi niepełnosprawnym, których trenuje Tomasz Porwet. Obecne władze nie przekazały dziewczynom z Korona Handball brakujących środków i odebrały im możliwość gry w ekstraklasie, choć klub pięknie promuje miasto w kraju. A podobno prezydent Kielc to sportowiec… W tym mieście ciągle o coś trzeba walczyć, zamykają boiska, hale, żądają absurdalnych sum za wynajm, zniechęcają.. A Grudniowy trwa i wyszedł już nie dość, że poza Kielce to i poza Polskę. Wspomnień mi nie brakuje. Cieszę się, że poznałem ludzi, którzy doczekali się swoich fanklubów – Przemka Banasika i Marcina Dziarmagę. Dziarguś strzelał w ostatniej edycji piękne gole, nawet głową spoza boiska, a Banana zabrakło. Każdy to odczuł, bo Przemek jest ikoną. Jestem dumny, że dał mi kiedyś szansę w Grudniowym.
Przeciwko komu lubisz najbardziej i nie lubisz grać na turniejach?
Nie mam takich drużyn, z którymi gra mi się lepiej lub gorzej. Samo przebywanie na boisku daje przyjemność i satysfakcję, a najbardziej cieszą wygrane z zawodnikami, którzy mają kompleks Sportingu. Czasami próbują nas na plażowych trójkach wyprowadzić z równowagi głupimi docinkami, ale jak się wygrywa to miło patrzeć na ich frustrację. Dla mnie to niezbyt sportowe postępowanie, niestety i takie się zdarzają.
Ciężko żyć bez piłki w okresie pandemii koronawirusa?
Życie człowieka, który nie lubi monotonii i siedzenia w jednym miejscu to obecnie męka. Sytuacja nie jest wesoła, ludzie tracą pracę, firmy upadają, gospodarka kuleje. Mam nadzieję, że wróci, jak najszybciej normalność, potrzebujemy na to czasu. Sportowiec, który nie wierzy w zwycięstwo przegrywa już przed wyjściem na boisko. Mi na pewno wiary nie brakuje. A jak znowu zrobi się normalnie odżyją turnieje i będziemy się nimi cieszyć.
Marcin Jędrychowski w Turnieju Grudniowym
|
2019 |
Sporting |
1/8 finału / Dębiński – 2 miejsce |
30 – król strzelców |
|
2018 |
KTL |
Medialna – ćwierćfinał |
10 |
|
2017 |
KTL |
Medialna – 2 miejsce |
9 |
|
2016 |
Atletico Bocianek |
II runda / Medialna – 2 miejsce |
4 |
|
2015 |
KSS Gol |
II runda |
11 |
|
2014 |
KSS Gol |
II runda |
6 |
|
2013 |
Przyjaciele Korony MM |
Trofea Sport Poland – 1 miejsce |
4 |
|
2012 |
Kielecki Futbol |
Medialna – 2 miejsce |
18 |
|
2011 |
Kielecki Futbol |
Trofea Sport Poland / VIP – 1/8 |
7 |
|
2010 |
Kielecki Futbol |
Medialna – 5-6 miejsce |
13 |
|
2009 |
Kielecki Futbol II |
I runda |
6 |
Kolejno: rok, drużyna, osiągnięcia, gole.
Fot. Kamil Bielaszewski / Michał Chwieduk / Radek Piasecki / WajdaFoto













