Paprocki czeka
Andrzej Paprocki nie może się doczekać normalnych treningów, a te ŁKS Probudex Łagów wracają (na razie w grupach) w czwartek. As lidera czwartej ligi świętokrzyskiej nie liczy jednak na dokończenie sezonu 2019/20.
- Szanse na to, że jeszcze dogramy rundę są minimalne – mówi Paprocki, który pracował na swoją formą podczas przerwy. Robił co mógł, biegał, był w kontakcie z trenerem Ireneuszem Pietrzykowskim, ale nie wie w jakiej będzie dyspozycji po powrocie na boisko. – Wszystkim zawodnikom brakowało piłki, na pewno jest głód – dodaje Andrzej i ma nadzieję, że sezon 2019/20 nie zostanie całkowicie anulowany. Łagów jest liderem i był faworytem walki o awans. Z centrali napływają wieści, że awanse w niższych ligach będą, spadki nie. Póki co wszystko to wielka niewiadoma. Ale do życia w poczuciu niewiadomych świat się zdołał w tym roku przyzwyczaić. Fot. Kamil Bielaszewski

