NRD-owski numer
- W kraju ludzie byli źli, że zajęliśmy tylko piąte miejsce na mundialu – mówi Grzegorz Lato. W takiej atmosferze Polska rozpoczynała eliminacje Euro’80, turnieju w którym miało zagrać 8 zespołów. Na zdjęciu Władysław Żmuda.
Pożegnanie Gmocha
W Argentynie na mundialu Jacek Gmoch obiecał klasie robotniczej medal, mówił nawet o złocie. Nie na wyrost, bo Polska dysponowała kosmiczną paką z Deyną, Lato, Szarmachem, Bońkiem, Lubańskim. Selekcjoner jednak się pogubił, bo zbyt wiele kombinował, a atmosfera w kadrze była daleka od ideału. – Warto pamiętać, że inni też byli cholernie mocni – mówi Grzegorz Lato, który uważa, że brakującym ogniwem był Stanisław Terlecki (legenda Turnieju Grudniowego z Kielc). – Stasiu doznał kontuzji i nie pojechał do Argentyny. Przeżywał to do końca życia. Liczył mocno na awans Polski do Euro we Włoszech – dodaje Lato, legenda reprezentacji Polski. W pierwszym meczu kwalifikacji ME 1980 Polska na wyjeździe zwyciężyła Islandię 2:0 po golach Marka Kusto i Grzegorza Lato. Potem Islandczyków ograli też Holendrzy i NRD-owcy, nasi rywale. – Z najwyższej półki – podkreśla Władysław Żmuda. Holandia – aktualny wicemistrz świata i NRD – aktualny wicemistrz olimpijski stanęły na drodze do realizacji biało-czerwonych marzeń. Oranje już bez Johanna Cruyffa, za to z grupą młodych wilków celowali w złoto Euro. Na koniec roku byli liderem grupy, bo dołożyli wygrane ze Szwajcarią 3:1 na wyjeździe i z NRD u siebie 3:0. W Rotterdamie dwa trafienia zanotował Ruud Geels, zdobywca Pucharu Europy 1970 z Feyenoordem, wtedy gwiazdor Anderlechtu. Co ciekawe Geels pięciokrotnie sięgał po tytuł króla strzelców Eredivisie (4 razy w Ajaksie, raz w Sparcie Rotterdam), a w kadrze uzbierał tylko 20 spotkań (11 goli). Liczby Geelsa świadczą tylko jaka wtedy u Holendrów panowała rywalizacja. 15 listopada 1978 biało-czerwoni planowo wygrali we Wrocławiu ze Szwajcarią 2:0 po bramkach Zbigniewa Bońka i Romana Ogazy. Na środku obrony Helwetów rządził Pierre Chapuisat, ojciec Stephane, legendy Borussii Dortmund. Podziwiał Stanisława Terleckiego, który na skrzydle bawił się z przyjezdnymi. Atak Lato – Ogaza – Terlecki wsparty Bońkiem, który szalał w pomocy ubezpieczany przez parę Ćmikiewicz – Nawałka - to wyglądało bardzo groźnie. Polska prowadzona już przez Ryszarda Kuleszę czuła się mocna. Poniżej tabela grupy – stan na koniec 1978 roku, wtedy za wygrane przyznawano 2 punkty.
|
1 |
Holandia |
3 |
6 |
9-1 |
|
2 |
Polska |
2 |
4 |
4-0 |
|
3 |
NRD |
2 |
2 |
3-4 |
|
4 |
Szwajcaria |
2 |
0 |
1-5 |
|
5 |
Islandia |
2 |
0 |
1-8 |
Zatruci w Lipsku
18 kwietnia 1979 Polacy stawili się w Lipsku na mecz z NRD. – Oni nas nie znosili, my ich też. Mieliśmy w pamięci finał igrzysk w Montrealu przegrany przez nas 1:3 – wspomina Władysław Żmuda, który na środku obrony zagrał wtedy w parze z Pawłem Janasem. W eliminacjach Euro, w starciu w Lipsku po stronie gospodarzy zagrało 7 uczestników finału igrzysk, u Polaków tylko tercet: Szymanowski – Żmuda – Lato. Przed przerwą nasi grali bardzo dobrze i prowadzili po trafieniu Zbigniewa Bońka. Po zmianie stron coś się zaczęło dziwnego dziać i bramki wbili im Joachim Streich (w sumie 102 mecze i 55 goli w kadrze) oraz Lutz Lindemann (21-2). – Oni coś dosypali do bidonów z naszą wodą – mówi Władysław Żmuda. – Zatruli nas na sto procent, dlatego na kolejne eliminacje do nich przyjechaliśmy ze swoim jedzeniem i wodą – dodaje Grzegorz Lato. 2 tygodnie później biało-czerwonych czekał mecz z Holandią na Stadionie Śląskim, na którym na trybunach zasiadł premier Piotr Jaroszewicz.
Lipka na Holandię
Krol, Brandts, Jansen, Willie i Rene van der Kerkhof, Rensenbrink – aż sześciu uczestników finału MŚ 1978 z Argentyną (1:3) zagrało w barwach Holandii w Chorzowie 2 maja 1979. Ryszard Kulesza zaskoczył wystawiając w pierwszej 11 Leszka Lipkę, debiutanta z Wisły Kraków. Lipka, późniejszy gracz Błękitnych Kielce miał udział przy trafieniu Zbigniewa Bońka na 1:0, a drugie dołożył z karnego Włodzimierz Mazur (za rękę Krola). Wspaniale grał Lato. – Wtedy szalał Leszek Lipka, Romek Ogaza, w ogóle mieliśmy świetny zespół. Z nadziejami na wyjście z wybitnie trudnej grupy, a awans uzyskiwał tylko jeden zespół – podkreśla Grzegorz Lato, który w kadrze rzadko zawodził. W eliminacjach Euro’80 mielimy też pewny punkt w bramce, niestety już świętej pamięci Zygmunta Kuklę ze Stali Mielec. W maju NRD wygrało w Szwajcarii 2:0, a potem Helweci zwyciężyli u siebie Islandię 2:0, na wyjeździe 2:1. Jeszcze wcześniej Oranje pokonali Szwajcarów 3:0.
|
1 |
Holandia |
5 |
8 |
12-3 |
|
2 |
Polska |
4 |
6 |
7-2 |
|
3 |
NRD |
4 |
6 |
7-5 |
|
4 |
Szwajcaria |
6 |
4 |
5-11 |
|
5 |
Islandia |
5 |
0 |
2-12 |
Remis jak porażka
We wrześniu 1979 Islandia w Reykjaviku uległa Holandii 0:4 i NRD 0:3, a w Bernie Szwajcarów dwoma trafieniami załatwił Stanisław Terlecki. Po planowym zwycięstwie 2:0 podjęliśmy w Chorzowie w starciu o wszystko NRD-owców. Polacy stwarzali okazje, ale goście wyszli na prowadzenie po strzale Reinharda Hafnera w 62 minucie. Wyrównał w 77 po dośrodkowaniu Leszka Lipki Henryk Wieczorek z Górnika Zabrze, ale zabrakło czasu na przechylenie szali. Polacy zdawali sobie sprawę, że awans się oddala. Walczyli jednak dalej. W potyczce z Islandią (2:0) w Krakowie na Wiśle dublet zaliczył Roman Ogaza. 3 dni później NRD rozbiło Szwajcarię 5:2 i wszyscy czekali na bój w Amsterdamie Holendrów z Polakami. Na zdjęciu Antoni Szymanowski
|
1 |
Polska |
7 |
11 |
12-3 |
|
2 |
NRD |
7 |
11 |
16-8 |
|
3 |
Holandia |
6 |
10 |
16-3 |
|
4 |
Szwajcaria |
8 |
4 |
7-18 |
|
5 |
Islandia |
8 |
0 |
2-21 |
Stracona szansa
W Amsterdamie Polakom prowadzenie dał Wojciech Rudy (błąd Petera Schrijversa), niestety wyrównał Huub Stevens (późniejszy trener Schalke) i doszło do podziału punktów, który oznaczał stratę szans na awans. Na koniec nasi obejrzeli pasjonujący mecz NRD z Holandią w Lipsku, w którym gospodarze prowadzili z Oranje 2:0, do przerwy 2:1, by przegrać 2:3. Świetną partię zaliczył tam Kees Kist, legenda AZ Alkmaar, autor jednego z goli. – Potem oglądaliśmy Holandię w telewizji na Euro we Włoszech i bolało, bo powinniśmy być na jej miejscu. Gdyby wchodziło do finałów tyle reprezentacji co teraz to uważam, że w 1976, lub 1980 Polska zdobyłaby medal. W eliminacjach włoskiego turnieju Ryszard Kulesza stworzył ciekawą ekipę, połączył rutynę z młodością. Aż trudno w to uwierzyć, ale Stasiu Terlecki, jeden z największych talentów jaki wiedziałem nie zagrał w żadnej wielkiej imprezie – mówi z nostalgią Grzegorz Lato (komplet gier w kwalifikacjach ME 1980 jak Zygmunt Kukla i Antoni Szymanowski). W Italii Oranje otarli się o medal, pokonali Grecję 1:0, ulegli RFN 2:3 i zremisowali z Czechosłowacją 1:1 co dało im lokaty 5-6.
|
1 |
Holandia |
8 |
13 |
20-6 |
|
2 |
Polska |
8 |
12 |
13-4 |
|
3 |
NRD |
8 |
11 |
18-11 |
|
4 |
Szwajcaria |
8 |
4 |
7-18 |
|
5 |
Islandia |
8 |
0 |
2-21 |
Fot. Kamil Bielaszewski / Michał Chwieduk






