• Start
  • MUNDIAL 2026MUNDIAL 2026
  • Aktualności
  • Grudniowy 2023Grudniowy 2023
    • Karta zgłoszeń OPEN
    • Karta zgłoszeń dziecięce i młodzieżowe
    • Terminarz Turnieju Grudniowego 2023
  • Grudniowy 2024
    • Wyniki
  • Grudniowy 2025
    • Wyniki
  • PIŁKARZYKI STOŁOWE
  • Grudniowy - archiwum
    • Przepisy trójek
    • Terminarz 2020
    • Karta zgłoszeń do pobrania
    • Zgoda rodzica - do pobrania
    • Oświadczenie COVID 19 - do pobrania
    • Grudniowy w pigułce
    • Grudniowy 2021Grudniowy 2021
      • Terminarz 28 Turnieju Grudniowego 2021
  • KTL - Typowania
    • 93 sezon krótko
    • 92 sezon krótko
    • 91 sezon krótko
    • Liga Mistrzów wyniki
    • 88 sezon krótko
    • 89 sezon krótko
    • 90 sezon krótko
    • Zarys reguł KTL
    • Tabele
    • Ekstraklasa wyniki
    • 2 liga wyniki
    • 3 liga wyniki
    • Puchar Ligi wyniki
Demo
  • Start
  • Aktualności
  • Koszulka Romana
  • SPONSORZY
  • Wywiady
  • Felietony
  • Galerie zdjęć
  • Kontakt
10 Maj2020

Koszulka Romana

Dawid Pietrzkiewicz bronił w najwyższych ligach czterech krajów – Słowenii, Czechach, Azerbejdżanie i Polsce. Spotkał wielu wspaniałych ludzi, a dziś występuje w Stali Stalowa Wola z Krzysztofem Kierczem, Odkryciem Grudniowego 2005.

 

W którym momencie pomyślałeś, że warto było się poświęcać i postawić na piłkę nożną?

Dawid Pietrzkiewicz: Na Signal Uduna Park, gdy wychodziłem na mecz Ligi Europy z Borussią Dortmund. Dostałem szansę w Qabali i zmierzyłem się z mistrzami świata, utytułowanymi piłkarzami. Na pewno też wielkie emocje wywoływały boje Banika Ostrawa ze Spartą Praga. Doping kibiców niósł, a zawodnicy czuli się jakby byli w transie.

Zamieniłeś parę zdań z Romanem Weidenfellerem?

Wymieniliśmy się koszulkami, jeszcze Łukasz Piszczek mi swoją dorzucił. Gdy rozmawiałem po końcowym gwizdku z Romanem doszedł Mats Hummels, spytał po polsku jak się mam. Ta cała otoczka Ligi Europy, wyjazdy na mecze, nawet siedzenie na ławce dawało poczucie, że uczestniczy się w czymś wyjątkowym.

Wysoko cenisz Pierre Emericka-Aubameyanga?

Gabończyk strzelił mi jednego gola, ale dwa razy go wyjąłem. Gość ma kosmiczne przyspieszenie, odejście i jest wyśmienitym piłkarzem. Tyle, że wtedy w Borussii grali jeszcze choćby Henrikh Mkhitaryan, Marco Reus i paru jeszcze innych futbolistów, których wcześniej kojarzyłem tylko z telewizji.

Czy na Signal Iduna Park słyszy się kolegów?

Raczej śpiew kibiców, którzy dopingowali swój zespół. My sobie staraliśmy się podpowiadać, ale bardziej bazowaliśmy na gestach, bo słów nie było słychać. Na pewno przyjemnością jest wziąć udział w takim wydarzeniu. Liga Europy to wyjątkowa sprawa.

Pospieszyłeś się z jakąś decyzją?

Każdą starałem się przemyśleć. Po czasie nie raz można stwierdzić, że się mylisz, lub nie. W momencie podejmowania decyzji jestem przekonany, że wybór jest trafny. Przekonuje się potem.

Jakich najlepszych bramkarzy spotkałeś na swoim szlaku?

Dobrym golkiperem był Michał Gliwa, z którym rywalizowałem w Sandecji. W Polonii Warszawa konkurowałem z Radkiem Majdanem, w Baniku z Vitem Barankiem, w Qabali z Brazylijczykiem Diego Costą. Po przeciwnej stronie znajdowali się choćby Janek Mucha, moja Stal Sanok ograła jego Legię, Jaromir Blażek, Daniel Zitka, oczywiście Roman Weidenfeller, mistrz świata z Niemcami z 2014 roku. Najwięcej zawdzięczam świętej pamięci Pavlovi Srnickowi, legendzie czeskiego futbolu i Newcastle. Potrafił świetnie przekazać podopiecznym swoje uwagi, demonstrował ćwiczenia, zawsze był doskonale przygotowany i był wspaniałym człowiekiem.

Wiadomość o jego śmierci wstrząsnęła tobą?

Do dziś się z tym nie pogodziłem. Pavel prowadził zdrowy tryb życia, bardzo dobrze się odżywiał. Poszedł biegać, jak zwykle… Do końca życia o nim nie zapomnę.  

Z zawodnikami z pola też chyba dobrymi pograłeś. Najsłynniejszy Marek Jankulkovski?

Marek to legenda Banika Ostrawa i kadry Czech, a z AC Milan wygrał Ligę Mistrzów. Wrócił na stare śmieci i nie zakończyłby kariery, gdyby nie paskudna kontuzja. W Azerbejdżanie moim dobrym kolegą był Marat Izmaiłow, kiedyś wielka nadzieja rosyjskiej piłki. Grał w Sportingu Lizbona, FC Porto, z reprezentacją zaliczył trzy wielkie imprezy. W Baniku grałem też z Vaclavem Sverkosem, autorem bramki dla Czech na Euro 2008, który przeżywał świetny okres w Borussii Moenchengladbach. Wracam do Qabali – Aleksij Haj w Szachtarze Donieck miał mocną pozycję, kumplował się też z Mariuszem Lewandowskim, a oczywiście grał w kadrze Ukrainy. Wielki potencjał pokazywał Lorenzo Ebecilio, ukształtowany przez szkółkę Ajaksu. On wygrał mistrzostwo Holandii, w Qabali pojawił się na wypożyczeniu, a potem zwiedzał różne kraje. Obecnie gra w Japonii. Z Simurqa do Qabali sprowadził mnie natomiast słynny Juri Semin, dziś nadal gwiazda, ale trenerska Lokomotiv Moskwa. Oglądał moje mecze, a wtedy uznano mnie najlepszym bramkarzem ligi azerskiej. Teraz prowadzi w swoim ukochanym Lokomotiv Moskwa między innymi Grzegorza Krychowiaka i Macieja Rybusa. Aj, zapomniałem – jeszcze Fernando Neves, środkowy lub lewy obrońca z Banika, kapitan reprezentacji Zielonego Przylądka, która dotarła do ćwierćfinału Pucharu Narodów Afryki. On grał z powodzeniem we Francji i Portugalii, świetny piłkarz i super człowiek. Wychodzi na to, że spotykałem wielu wartościowych zawodników i sportowców.

Zmierzyłeś się podobno z Roberto Carlosem?

W barwach Banika Ostrawa w Austrii w sparingu. Słynny Brazylijczyk dorabiał sobie miliony na emeryturze w Andżi Machaczkała, ale na boisku się bawił, pykał sobie po prostu. Każdy z nim chciał przybić piątkę, jak w Stalowej Woli z Krzyśkiem Kierczem.

Jak się rozmawia z szefem, którym jest Tony Adams?

Słynny Anglik był najpierw trenerem w Qabali, potem został dyrektorem klubu. Dzięki niemu sprowadzono z Wysp greenkeeperów, on przekonał sponsorów do zainwestowania w bazę. Dziś Qabala dysponuje obiektami, których nie powstydziłyby się najmocniejsze kluby na świecie. Czytałem o Adamsie, wiem, że był filarem reprezentacji Anglii, ale rozmawialiśmy z nim o Arsenalu. Podczas pobytu w Azerbejdżanie Tony przebył zawał serca. Dzięki błyskawicznie udzielonej pomocy słynny Anglik przeżył. Wspominam go bardzo mile.

Czechy, Słowenia, Azerbejdżan – gdzie się najlepiej podobało?

Najlepsza otoczka to była w Lidze Europy. Leciało się czarterem, w garniturach, do tego treningi przedmeczowe, konferencje prasowe. O meczu w Dortmundzie już mówiłem, a na ławce siedziałem także przeciw Lille z Ederem, który zdobył gola dla Portugalii w finale Euro 2016, z Anderlechtem, Saint Etienne, Mainz. Dlaczego siedziałem? Bo wtedy numerem jeden był Dmytro Bezotosny, powoływany do reprezentacji Ukrainy. U nas ludzie jeszcze patrzą przez palce na Azerbejdżan, ale tam gra mnóstwo znanych piłkarzy, z nazwiskami, a większość klubów dysponuje bazami takimi, że można doznać szoku. Baku to miasto na wzór Dubaju, ale nawet tam gdzie jest bieda stawia się na piłkę nożną. W Czechach nie zapomnę fanousków Banika, którzy jeździli za nami wszędzie, a na spotkaniach ze Spartą Praga tworzyli niepowtarzalna atmosferę. Banik to wielki klub, ze wspaniałą historią. W Słowenii miałem wrażenie, że piłka znajduje się w cieniu innych dyscyplin, może dlatego, że ich kadra grała wtedy słabiej. Skorzystałem z okazji, zwiedziłem Chorwację i Włochy i nauczyłem się języków bałkańskich.

Jak się podróżowało po Azerbejdżanie?

Gdy broniłem barw Simurq na mecze się jeździło autobusami po 7-8 godzin i to czasami po niezłych wertepach. Gdy w Zapatali leżał śnieg w Baku świeciło słońce i było cieplutko, a to przecież tylko 350 kilometrów. Na drogach u Azerów dochodzi do dantejskich dla nas scen. Czasami kierowcy wychodzą na ulicę i na solo rozstrzygają kto miał rację. A kłótnie to ich styl bycia, za to na pewno inaczej traktują przyjezdnych.

Powiedziałbyś im coś pozytywnego o Armenii?

Oni się nienawidzą. Parę lat temu doszło do krótkiej wojny, żadna ze stron nie chciała ustąpić. Ludzie pamiętają stare czasy i są non stop w gotowości. Gdyby ktoś napadł na Azerbejdżan to mieszkańcy tego kraju pójdą walczyć bez wahania. Nawet jakby to była Rosja.

Azerbejdżan kocha piłkę?

Pewnie, ale też kochają zapasy i inne sporty walki. W Zapatali na siłowni byłem pod wrażeniem siłaczy, których zobaczyłem. Widziałem walki niby amatorów. Nawet jak brakuje im techniki imponują werwą, energią. Oni się nie poddają, biją się jak lwy.

Miałeś potem inne egzotyczne propozycje?

Z Brunei, gdzie rządzi podobno jeden z trzech najbogatszych ludzi na świecie. Nie dogadaliśmy się, może i dobrze, bo dzięki temu mogłem zagrać w jednym zespole z Krzyśkiem Kierczem.

Na treningach strzeleckich w Stali Odkrycie Turnieju Grudniowego 2005 często cię pokonuje?

Lubi się zabawić, odkręca mu się śrubeczka, a jak strzeli ładnego gola to manifestuje swoją radość. Na gierkach staram się mu się odwdzięczać jakąś dziurką i też się oczywiście szczególnie cieszę. Krzysiek – fajny chłopak często wspomina o swoim trafieniu w ekstraklasie dla Korony, w Bielsku-Białej. To już kultowa opowieść, a ja cenię Kiercza. Widziałbym go kiedyś w roli prezesa klubu z ekstraklasy, kumaty jest, poukładany, zna się na prawie i dostrzeżono to w Stalowej Woli wybierając go do Rady Drużyny.

Zdziwiło cię, że Kiercza wybrano Odkryciem Grudniowego na trójkach?

Szacun dla niego, słyszałem też, że nieźle pogrywał na plaży. On się dobrze sprzedaje do mediów, dużo się uśmiecha, rzuci żarcik, uśmieszek. Mam swoich ludzi w gronie fotoreporterów i robią mu takie zdjęcia jak gwiazdom światowego futbolu. No, nie ukrywam, że chciałbym z nim zagrać na Grudniowym. Miałem przyjemność sprawdzić się w Grupie VIP trójek dwa razy. W debiucie trafiłem do zespołu EBS z braćmi Lurzyńskimi. Widzicie, nawet pamiętam nazwisko, nie tylko, bo imiona – Emil, Karol, obu pozdrawiam. Wtedy brylował Rafał Lasocki, a zatrzymano nas w półfinale. Za drugim razem do OVB VIP powołał mnie słynny Maciek Gierada, zawsze elegancko ubrany jak Jose Mourinho na bankietach. Zmontował super paczkę, z Jerzym Podbrożnym, ale w półfinale zatrzymał nas Irek Jeleń i jego ekipa z Elmaru Jędrzejów. Dobrze grali, naprawdę, a kibice obejrzeli świetne widowisko. Mam nadzieję, że za trzecim razem będę miał w składzie Kiercza, który na trójkach jest wyjadaczem.

Chciałbyś zostać trenerem?

Pierwszym nie, bramkarzy tak. Chciałbym kogoś wyszkolić, na razie jednak nie myślę o zakończeniu kariery, czy raczej przygody. Czekam na powrót piłki, którą zatrzymała pandemia koronawirusa. Świat przeżywa trudny okres, ja się zastanawiam o co tu w tym zamieszaniu tak naprawdę chodzi. Ludzie umierają na inne choroby, chyba jeszcze więcej, lecz o tym się tak nie mówi. Dobra, wróćmy do futbolu.

A może nie. Gdybyś nie grał w piłkę to kim byś został?

Pewnie bym uprawiał jakiś inny sport.

Zapasy?

Może, albo siatkówkę. W przyszłości jak Krzysiek Kiercz zostanie prezesem klubu z ekstraklasy może mi da jakąś posadę. Już się zaczynam szykować i dokształcać. Rozmawiał Jaromir Kruk / zdjęcia WajdaFoto / archiwum prywatne / Kamil Bielaszewski

LICZBY PIETRZKIEWICZA

40 – meczów w elicie Azerbejdżanu

25 – spotkań w czeskiej najwyższej lidze

18 – lat miał gdy ze Stalą Sanok ograł Legię w Pucharze Polski

10 – meczów w ekstraklasie Słowenii

4 – bramki strzelone w Grudniowym

2 – starty w Grudniowym (2 półfinały Grupy VIP)

1 – mecz w polskiej ekstraklasie

1 – mecz w Lidze Europy

 

 

 

  najlepsi bukmacherzy

 

Tartak brożyna

poradnia efekt kielce

 

 

leśna promenada

kor-trans

 

gokarty kielce

expert kielce

naturalmed

szymkotrade

Wyniki na żywo Wyniki Sport w TV i online Ogrzewanie na podczerwień Bodzentyn

Licznik odwiedzin

Dziś:703
Wczoraj:2590
Tydzień:3293
Miesiąc:703
Wszystkie:2918926

6
Online

  • Sponsorzy
  • Turnieje
  • Reklama
  • Kontakt

Copyright © 2015-2021 Kielecki Futbol. Wszelkie prawa zastrzeżone.

  • Start
  • MUNDIAL 2026MUNDIAL 2026
  • Aktualności
  • Grudniowy 2023Grudniowy 2023
    • Karta zgłoszeń OPEN
    • Karta zgłoszeń dziecięce i młodzieżowe
    • Terminarz Turnieju Grudniowego 2023
  • Grudniowy 2024
    • Wyniki
  • Grudniowy 2025
    • Wyniki
  • PIŁKARZYKI STOŁOWE
  • Grudniowy - archiwum
    • Przepisy trójek
    • Terminarz 2020
    • Karta zgłoszeń do pobrania
    • Zgoda rodzica - do pobrania
    • Oświadczenie COVID 19 - do pobrania
    • Grudniowy w pigułce
    • Grudniowy 2021Grudniowy 2021
      • Terminarz 28 Turnieju Grudniowego 2021
  • KTL - Typowania
    • 93 sezon krótko
    • 92 sezon krótko
    • 91 sezon krótko
    • Liga Mistrzów wyniki
    • 88 sezon krótko
    • 89 sezon krótko
    • 90 sezon krótko
    • Zarys reguł KTL
    • Tabele
    • Ekstraklasa wyniki
    • 2 liga wyniki
    • 3 liga wyniki
    • Puchar Ligi wyniki
  • SPONSORZY
  • Wywiady
  • Felietony
  • Galerie zdjęć
  • Kontakt
    • Wszystkie artykuły