5 minut Łukasza
Michał Gwadera nie widział na żywo całej drogi do triumfu swojej Barcy w Grudniowym 2006, ale pojawił się na finałach. Drużynie brakowało nawet jednolitych koszulek, ale miała trenera – Ireneusza Pietrzykowskiego.
A Irek oparł tamten zespół o Łukasza Szymoniaka i podejmował trafne decyzje, jak choćby z wyborem broniącego - postawił na Daniela Latosa. Łukasz Szymoniak jesienią 2006 na dużym boisku występował w rezerwach Korony, a powinien grać w pierwszym zespole. Zaliczył w sezonie 2005/06 2 mecze w ekstraklasie, potem, choć nie wie do dziś czemu popadł w niełaskę u Ryszarda Wieczorka. Głodny gry w piłkę stawił się na trójkach i wyglądał świetnie od pierwszej rundy Grudniowego. W pierwszej grupie ekipa Pietrzykowskiego nie poniosła porażki i straciła tylko 5 goli. W meczu z Rekinami, jednym z faworytów imprezy padł remis 1:1, a bramki strzelali Łukasz Szymoniak i Marcin Gad. Kolejna faza równała się z podniesieniem poprzeczki znacznie wyżej, ale Pietrzykowski lubi takie wyzwania. Jego podopieczni ulegli tylko Kijance (Sępy) 3:4 po niesamowitym boju. Trener wyciągnął z niego wnioski już pod kątem najważniejszych spotkań. W 1/8 finału przyjął wymianę ciosów z KSM Team i Barca wygrała 5:4 (4 gole Rafała Wrony, jeden Szymoniaka). Ćwierćfinał pokazał siłę armady Irka, a Kosiarze z Piotrem Pawłowskim II nie mieli nic do powiedzenia. Szymoniak zaaplikował im hat-trick, a ludzie Gwadery (Jelona) zwyciężyli 4:1. Pietrzykowski potrafił być elastyczny też na trójkach i z Rekinami ustawił podopiecznych defensywnie. Znał atuty kwartetu Marcin Gad – Jacek Kubicki – Przemysław Cichoń – Grzegorz Kułak i osiągnął bezbramkowy remis. W karnych strzał Szymoniaka padł łupem Kubickiego, ale potem Kułak i Gad obili słupek. Barca była w finale gdzie czekała na swoją szansę. Kijanka: Krzysztof Sobieraj – Krzysztof Trela – Wiesław Francuz też bez zmienników dysponowała dużą siłą w ofensywie, ale ciężko jej było sforsować zasieki zespołu Pietrzykowskiego. Barca broniła się bardzo dobrze, zwężała pole gry i czekała na możliwość zadania ciosu. Wykonał go Łukasz Szymoniak, najlepszy zawodnik turnieju. To był triumf kolektywu, taktyki i myśli Ireneusza Pietrzykowskiego. Pomysły trenera by nie wypaliły, gdyby nie Szymoniak, Łukasz Wrona, Daniel Latos i we wcześniejszej fazie Marek Gołąbek – mistrzowie Turnieju Grudniowego 2006.
18.12.2006, poniedziałek – SP 1 Kielce
13 Turniej Grudniowy - Finał
KIJANKA (SĘPY) – BARCA 0:1
Łukasz Szymoniak.



